Reklama

Niedziela Podlaska

Dziękujemy Miłosiernemu

Istotą nabożeństwa czterdziestogodzinnego jest adoracja Najświętszego Sakramentu. W naszym kościele przez trzy dni od piątku do niedzieli wierni mogli dziękować i wypraszać łaski od Jezusa Miłosiernego.

Niedziela podlaska 45/2022, str. I

[ TEMATY ]

nabożeństwo czterdziestogodzinne

Bożena Zdzieborska

Nabożeństwo zakończyła procesja eucharystyczna

Nabożeństwo zakończyła procesja eucharystyczna

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ksiądz proboszcz Krzysztof Kisielewicz zadbał, aby Pan Jezus wystawiony w monstrancji nigdy nie był sam, przydzielając dyżury poszczególnym wioskom, ulicom i grupom parafialnym.

Ubogaceniem tych dni czuwania były konferencje wygłoszone przez ks. dr. Zenona Czumaja, dyrektora archiwum i muzeum w Drohiczynie oraz wykładowcy historii Kościoła w Wyższym Seminarium Duchownym. Dzięki wiedzy i nowym odkryciom ks. Zenona mogliśmy poczuć się w naszym kościele zupełnie wyjątkowo. Dowiedzieliśmy się, że nasze Sanktuarium Miłosierdzia Bożego powstało jako pierwsze na Podlasiu, a piąte w Polsce. Również historia obrazu w głównym ołtarzu jest niebanalna i sięga czasów II wojny światowej. Ks. Zenon dotarł do dokumentów potwierdzających autorstwo obrazu. Przez wiele lat jego autor nie był znany. To dzięki pasji ks. Czumaja i jego dociekliwości wiemy dziś, że był nim Józef Krzyżański, który namalował obraz na zamówienie ks. Mariana Sitkowskiego z diecezji siedleckiej. Kapłan ten był fundatorem obrazu i ofiarował go do kościoła św. Rocha przy ul. Kosowskiej w Sokołowie Podlaskim jako wotum za cudowne uwolnienie z niemieckiego obozu koncentracyjnego. Obraz sokołowski powstał wcześniej niż wileński i łagiewnicki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ksiądz Zenon bardzo dokładnie tłumaczył teologiczne przesłanie obrazu, który jest wizualizacją Pieśni Zachariasza oraz najpełniej oddaje przesłanie teologiczne z Pisma Świętego i z przekazów św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Jest obrazem wyjątkowym, ponieważ w tym malarskim przedstawieniu ukazuje Jezusa, jako wschodzące do człowieka Słońce.

Przez wiele lat, od 1943 r,, obraz wisiał w małym kościółku św. Rocha przy ul. Kosowskiej. Już wtedy kroniki parafialne odnotowały cud, jaki dokonał się przed tym obrazem. Kobieta przez 3 miesiące codziennie przychodziła do kościoła i leżąc krzyżem na podłodze prosiła o cud uwolnienia z obozu koncentracyjnego jej kilkunastoletniego syna. Jej modlitwa została wysłuchana i jako wotum ofiarowała skromny ołtarzyk.

W 1980 r. drewniane elementy kościoła św. Rocha oraz obraz przeniesione zostały na Przeździatkę z inicjatywy ówczesnego proboszcza Stanisława Pielasy. W świątyni tej, dekretem bp. Władysława Jędruszuka, w 1993 r. została erygowana parafia Miłosierdzia Bożego. Jej pierwszym proboszczem został ks. Stanisław Bogusz. W tym samym roku sprowadzono do świątyni relikwie bł. Siostry Faustyny a biskupi Władysław Jędruszuk i Jan Chrapek ogłosili, że kościół stał się Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

2022-10-28 20:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Dominik Savio, zakonnik

[ TEMATY ]

św. Dominik Savio

pl.wikipedia.org

Św. Dominik Savio

Św. Dominik Savio
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

„Dlaczego nie rozumiecie mojej mowy?” (J 8,43)
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję