Reklama

Niedziela Świdnicka

Służą pomocą i doświadczeniem

Przedstawiciele wspólnot parafialnych spotkali się w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Wałbrzychu, aby wziąć udział Diecezjalnym Forum Rad Parafialnych.

Niedziela świdnicka 47/2022, str. IV

[ TEMATY ]

rady parafialne

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Przedstawicielki parafii św. Józefa ze Starych Bogaczowic. Pierwsza od lewej nasza rozmówczyni Janina Strzyż

Przedstawicielki parafii św. Józefa ze Starych Bogaczowic. Pierwsza od lewej nasza rozmówczyni Janina Strzyż

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spotkanie rozpoczęło się od Eucharystii pod przewodnictwem bp. Marka Mendyka, który nawiązując do zakończonego niedawno diecezjalnego etapu ogólnoświatowego synodu, podkreślił, że dzięki spotkaniom w małych grupach i wsłuchiwaniu się w to, co Duch Święty mówił, można było odkryć bogactwo charyzmatów. Podobny charakter miało tegoroczne spotkanie w ramach Forum Rad Parafialnych.

Pasterz diecezji zachęcił świeckich, reprezentujących ponad 50 parafii, do dalszej pracy na rzecz Kościoła, a także do pogłębionej odpowiedzialności za niego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W homilii biskup przypomniał o takich wartościach, jak wierność i uczciwość, odnosząc się do zasady, że jeśli ktoś chce wypróbować czyjeś umiejętności, zaradność i odpowiedzialność, najpierw należy mu powierzyć drobne zadania. Dopiero wtedy, kiedy spełni je, powierza mu się zadania trudniejsze, ważniejsze, bardziej odpowiedzialne. W przeciwnym razie nieuczciwość w sprawach, które ktoś uważa za błahe, przez to nie warte większej uwagi, może wskazywać na to, że ta osoba tak samo będzie reagowała wobec tematów trudnych, odpowiedzialnych i ważnych.

Odkrywać, nie doradzać

Reklama

Hasłem tegorocznego spotkania współpracowników proboszczów było pytanie: Dlaczego jest to tak ważne, aby wierzyć w Kościół i wierzyć Kościołowi? – Nasze spotkania, rozmowy o Kościele mają służyć odkrywaniu woli Boga, a nie doradzaniu Chrystusowi, jak ma zreorganizować swój Kościół – wyjaśniał bp Mendyk. – Jezus nie kierował się opinią Apostołów, kiedy szedł na śmierć do Jerozolimy i gdy decydował o losach Piotra. Jeśliby to od nas miało zależeć, papieżem zostałby zapewne św. Jan, a nie św. Piotr, który trzy razy zaparł się Nauczyciela – zaakcentował podczas spotkania biskup.

Na zaproszenie Wydziału Duszpasterskiego okolicznościową konferencję wygłosił ks. Piotr Wawrzynek z Wrocławia, który podzielił się doświadczeniem wiary w Kościół. Po przerwie uczestnicy zostali podzieleni na grupy, w których rozmawiali o swojej posłudze w Kościele, poruszając wcześniej omawianą tematykę.

Z życia parafii

O swoich doświadczeniach w pracy w Radzie Parafialnej dla czytelników Niedzieli Świdnickiej opowiedziała Janina Strzyż z parafii św. Józefa w Starych Bogaczowicach.

– Do uczestnictwa w posiedzeniach rady gorąco zachęcał nas od dawna ks. prał. Marek Korgul. Z racji tego, że jestem katechetką, służę swoją pomocą w Radzie Parafialnej od wielu, wielu lat. Dziś muszę powiedzieć, że odbywające się od kilku lat diecezjalne spotkania członków Rad Parafialnych są okazją, aby nie tylko wymieniać się doświadczeniami, ale po prostu wspierać się nawzajem. Często pytamy się, jak tworzyć nasze wspólnoty, jak zachęcać młodych do zasiadania w tych radach. Dziś w dobie kryzysu, a zwłaszcza krytyki Kościoła nie jest to łatwe, dlatego musimy być razem i szukać rozwiązań. W naszej parafii, gdzie proboszczem jest ks. kan. Jacek Biernacki, staramy się wychodzić do młodych, zachęcając ich do zaangażowania się w oprawę Mszy świętych i organizacji nabożeństw, pokazując piękno liturgii. Czynimy to po to, aby inni zobaczyli, że w młodych jest siła i stawiamy na nich – podkreśliła pani Janina.

Z błogosławieństwem proboszcza – ks. prał. Stanisława Chomiaka członkiem Rady Parafialnej w parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Bielawie jest od 12 lat Daniel Pleśniak. – Jest to owocna współpraca, która przynosi zakładane efekty i co najważniejsze uwzględnia głos parafian. W skład rady wchodzą członkowie, którzy reprezentują różne profesje. Wśród nich są architekci, inżynierowie czy elektrycy. Łatwiej wtedy o realizację zadań, które rada chciałaby wykonać. Tak było chociażby z ostatnią akcją czyszczenia figur i krzyża w kościele, które ze względu na wysokie położenie odświeżone były 50 lat temu. Korzystając z pomocy naszych kolegów, którzy są strażakami i alpinistami, podwiesiliśmy się na linach i uprzątnęliśmy kurz, zalegający od kilkudziesięciu lat – relacjonował pan Daniel, współtworzący duszpasterstwo mężczyzn św. Józefa.

– Spotykamy się co kwartał, by omówić bieżące sprawy duszpasterskie i gospodarcze, nakreślić plan na kolejne miesiące. W czasie spotkań debatujemy, rozmyślamy, rozliczamy i podsumowujemy nasze działania, a proboszcz – ks. Wiesław Rusin nie wyobraża sobie dobrego funkcjonowania parafii bez aktywnego wsparcia Rady Parafialnej – opowiadali Marek Gwiazda i Radosław Mucha z wałbrzyskiej kolegiaty Świętych Aniołów Stróżów, którzy w Radzie Parafialnej zasiadają od początku jej powstania, kiedy proboszczem był ks. prał. Bogusław Wermiński.

2022-11-15 13:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słuchać świeckich

Niedziela legnicka 7/2016, str. 4

[ TEMATY ]

rady parafialne

Archiwum

Podczas posiedzenia rad parafialnych

Podczas posiedzenia rad parafialnych
Pasterzem parafii jest proboszcz. Zostaje on posłany przez biskupa do parafii, by tam głosić Słowo Boże, udzielać sakramentów, katechizować, troszczyć się o ubogich i chorych. Ponosi on pełną odpowiedzialność za wspólnotę, która została mu powierzona. Jednak wiadomo, że jeden proboszcz, nawet przy współpracy wikariusza, nie jest w stanie sam sprostać wszystkim zadaniom. Ale czy jest taka konieczność? Czy może w prowadzeniu parafii skorzystać z pomocy ludzi świeckich? Do tego każdy proboszcz nawet jest zachęcony. Jednym z dokumentów Soboru Watykańskiego II jest „Dekret o posłudze i życiu prezbiterów”. Znajduje się tam piękny tekst: „Niech prezbiterzy szczerze uznają i wspierają godność świeckich i właściwy im udział w posłannictwie Kościoła. Niech równie szczerze szanują słuszną wolność, która przysługuje wszystkim w ziemskiej społeczności. Niech chętnie słuchają świeckich, rozpatrując po bratersku ich pragnienia i uznając ich doświadczenie i kompetencje na różnych polach ludzkiego działania, by razem z nimi mogli rozpoznawać znaki czasu”. Ojcowie soborowi zachęcają, by wsłuchiwać się w głos osób świeckich i cenić ich zdanie, które może być bardzo cenne w dźwiganiu odpowiedzialności za wspólnotę parafialną.
CZYTAJ DALEJ

Szlak cierpienia Nazaretanek po agresji sowieckiej na Polskę

2026-09-17 18:46

[ TEMATY ]

nazaretanki

deportacje

Związek Sowiecki

@Vatican Media/©Suore della Sacra Famiglia di Nazareth

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

Od agresji Związku Sowieckiego na Polskę rozpoczął się szlak cierpienia sióstr Nazaretanek na wschodnich terenach Rzeczpospolitej

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę przypominamy losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Wyborcza przeprosi ks. Jankowskiego

2026-09-21 13:43

[ TEMATY ]

ks. Henryk Jankowski

Adobe Stock

Historia pomówień wobec śp. księdza prałata Henryka Jankowskiego jak w soczewce skupia wszystkie intencje mediów, które za cel postawiły sobie oczernianie kapłanów i niszczenie reputacji Kościoła. Po szesnastu latach od śmierci kapłana Gazeta Wyborcza musi go przeprosić.

Ksiądz prałat Henryk Jankowski nie był kapłanem z mojej „bajki” i moich czasów. Ale był charyzmatycznym duszpasterzem, organizatorem i także przywódcą, za którym szło pokolenie moich rodziców w wielomilionowym ruchu „Solidarności”. Był legendarnym duszpasterzem ludzi pracy, którym dodawał otuchy w trakcie strajków i jednocześnie był postrachem dla komunistów. Już w 1971 zorganizował pielgrzymkę stoczniowców na Jasną Górę, co władze PRL odbierały jako gest polityczny odnoszący się do pacyfikacji protestów na Wybrzeżu. W 1975, w 5. rocznicę Grudnia 1970, jako jedyny kapłan diecezji gdańskiej odprawił Mszę świętą w intencji ofiar tej zbrodni. Dlatego to jemu Prymas Polski bł. kard. Stefan Wyszyński powierzył misję kapelana „Solidarności”. Jego rolą było też pośredniczenie w kontaktach między związkiem i Episkopatem Polski. To na jego plebani władze solidarnościowego podziemia spotykali się m.in. z prezydentem Ronaldem Reaganem, premier Margaret Thatcher, kanclerzem Helmutem Kohlem czy Zbigniewem Brzezińskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję