Diecezja tarnowska ma nowych ceremoniarzy! W sobotę 16 września w tarnowskiej katedrze bp Andrzej Jeż pobłogosławił 220 lektorów do pełnienia funkcji ceremoniarza. – Bardzo raduję się tym, że jest tak liczna grupa młodych ludzi rozmiłowanych w liturgii. Cieszę się przede wszystkim tym, że macie w sobie wrażliwość na sacrum i świętość – powiedział bp Jeż do nowych ceremoniarzy.
Droga do Boga
– Ceremoniarz to osoba, która pomaga przygotować liturgię i czuwa nad jej sprawnym i godnym przebiegiem – wyjaśnia ks. Sylwester Brzeźny, diecezjalny duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Tarnowskiej. Nowi ceremoniarze będą pomagać kapłanom przy przygotowaniu celebracji liturgicznych. Obok tego zostali także animatorami liturgicznymi. – Wraz z duszpasterzami będą pomagać przy formacji innych ministrantów i lektorów i w opiece nad nimi. Dla księży to duże wsparcie, przede wszystkim dlatego, że chłopakom łatwiej jest dotrzeć do swych rówieśników – dodaje ks. Brzeźny. Do obowiązków ceremoniarzy należy m.in. prowadzenie zbiórek z ministrantami i lektorami.
Do wykonywania zadań chłopcy przygotowywali się podczas specjalnego kursu. Składał się on z pięciu sesji, w ramach których lektorzy poznawali przepisy i dokumenty liturgiczne. Uczyli się także podstaw Mszału rzymskiego oraz posługiwania podczas Mszy św. pod przewodnictwem biskupa. Aby zostać ceremoniarzem, chłopcy musieli zdać kilkanaście egzaminów, a także wykonać kilka zadań w parafiach, m.in. przeprowadzić zbiórki z ministrantami i lektorami. – Podczas kursu chłopcy poznają przepisy liturgiczne, uczestniczą w wykładach teoretycznych i zajęciach praktycznych, aby zobaczyli, że liturgia odzwierciedla to, w co wierzymy. Że jest to droga do poznania Boga i prawdziwe z Nim spotkanie – dodaje ks. Brzeźny.
Siła Kościoła
Biskup Jeż w czasie homilii podkreślił, że nowi ceremoniarze mają przed sobą ważną misję, która często będzie dla nich wyzwaniem. Zalecił, aby swoje życie i funkcję przy ołtarzu otaczali płaszczem modlitwy i medytacją słowa Bożego. – Siłą Kościoła są ludzie, którzy autentycznie Kościół kochają i pragną zrozumieć go w całości: jego historię, przeznaczenie i piękno, które są zawarte także w liturgii – stwierdził bp Jeż. I dodał: – Móc usługiwać przy czynności liturgicznej to wielki zaszczyt, bo ceremoniarz w trakcie usługiwania podczas liturgii posługuje ostatecznie samemu Chrystusowi.
Świadectwo
– To dla mnie wielka radość. Już dawno miałem wziąć udział w kursie, ale przeszkodziła w tym pandemia. Nie mogłem się doczekać, ale w końcu się udało. Teraz mam trochę więcej obowiązków, ale dzięki temu mogę zdobywać doświadczenie i się rozwijać – wyznaje nowy ceremoniarz Kacper Jeż z parafii Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie. Jak dodaje, nie czekał ani chwili i od razu z pełnym zaangażowaniem wszedł w nową rolę: – Postanowiłem sobie: jeśli tylko mam czas, to idę do kościoła. Nieważne, że ktoś wyciąga mnie na boisko lub jakieś spotkanie. Chcę przez to dawać świadectwo innym, bo jako ceremoniarz właśnie tak powinienem się zachowywać.
Jak zaznacza wiceprezes LSO Diecezji Tarnowskiej Kacper Rzeszutek, popularność kursu ceremoniarza to wielka radość, bo taka formacja ma wiele zalet: – Kiedy 10 lat temu kończyłem kurs ceremoniarza, nie przypuszczałem, jak mocno liturgia oddziałuje na wiarę. Kurs poszerza horyzonty, wzbogaca wiedzę na temat Świętej Liturgii, a także daje możliwość wymiany doświadczeń, co również wpływa na przeżywanie Mszy św.
Parafianie byli zachwyceni refleksjami Mieczysława Guzewicza
Rodzina jest fundamentem życia społecznego, a także wspólnoty kościelnej – przypomina w rozmowie z Niedzielą ks. dr Wiesław Piotrowski, kustosz sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Limanowej.
Maria Fortuna-Sudor: Księże Kustoszu, co sprawiło, że do wygłoszenia adwentowych refleksji zaprosił Ksiądz osobę świecką?
Ks. dr Wiesław Piotrowski: W naszej parafii co roku, zazwyczaj w okresie Wielkiego Postu, organizujemy rekolekcje parafialne, które w tym roku – ze względu na pandemię – nie odbyły się. Dlatego też zaplanowaliśmy rekolekcje adwentowe. Ponieważ docierały do nas informacje, że wiele rodzin przeżywa kryzys, trudności małżeńskie, również w związku z pandemią, a także że coraz więcej małżeństw się rozpada, więc temat nasunął się niemal automatycznie. Uznaliśmy, że powinny to być rekolekcje poświęcone małżeństwu i rodzinie. Parafianie, związani m.in. z Domowym Kościołem, zaproponowali pana dr. hab. Mieczysława Guzewicza, który jest członkiem Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski i od 35 lat zajmuje się tematyką rodziny, pomaga rodzinom i głosi konferencje. Stąd też zaprosiłem go do nas, aby podzielił się swym doświadczeniem, by zachęcił innych do refleksji. W ramach rekolekcji pt. Recepta na szczęście w małżeństwie i rodzinie pan Guzewicz poruszał w poszczególne dni m.in. tematy: Piękno miłości małżeńskiej, Duchowy fundament małżeństwa, Cierpienie i wybaczenie w małżeństwie, Maryja w małżeństwie i rodzinie.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
Fragment prowadzi od sprawiedliwości do synostwa. Autor łączy postępowanie z pochodzeniem. Sprawiedliwość przyjmuje kształt czynów i zdradza narodzenie z Boga. W języku listu «zrodzić» (gennaō) oznacza realne wszczepienie w życie Ojca. Wiara dotyka więc ciała, słów i wyborów. Potem pada zdanie o miłości, która nadaje imię: «dziećmi Bożymi».
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.