to stan ducha tych wszystkich, którzy pozbawieni są pomocy i wspólnoty, które są im w pewien sposób niezbędne, a ich brak prowadzi do wyczerpania i cierpienia,
nieraz nawet do rozpaczy. Bólu i łez.
Istnieje samotność ludzi starszych, którzy są w domu. Ich samotność polega na tym, że nie są w stanie zająć się samymi sobą. Możemy mówić również o samotności opuszczonych,
znajdujących się razem z innymi w przytułkach. Ci ostatni, nawet gdy otrzymują niezbędne kuracje zdrowotne, często nie czują zainteresowania swoją osobą i serdecznej troski,
tak bardzo potrzebnej w ich cierpieniu.
Istnieje samotność ludzi upośledzonych. Zamkniętych w swoim świecie jakby w swoistym getcie. Do niego niewielu chce wejść. Brak im odwagi.
Samotni są także więźniowie oczekujący dzień za dniem na wyrok, a także ci, którzy w jakimkolwiek charakterze działają w więzieniach.
Samotni są bezrobotni i bezdomni bez opieki i stałej pracy.
Ale nie trzeba być osobą starszą, upośledzoną czy więźniem, aby odczuwać samotność. Samotnym można być także w sile wieku, będąc zupełnie zdrowym. Ta samotność rodzi się wtedy, kiedy występuje
brak zrozumienia i dialogu. W takiej sytuacji wylewa się wiele gorzkich łez. Łez, o których nikt nie wie. Łzy wylewane w samotności pieką niczym kwas. Bolą
najdotkliwiej.
Arcybiskup Paul Coakley i prezydent Donald Trump spotkali się 12 stycznia, aby omówić kwestie będące przedmiotem „wspólnego zainteresowania”, które prawdopodobnie obejmowały tematy związane z egzekwowaniem przepisów imigracyjnych i suwerennością Wenezueli - donosi agencja CNA. Arcybiskup Oklahoma City, Coakley, który w listopadzie 2025 r. został wybrany na przewodniczącego Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB), odwiedził w poniedziałek Trumpa w Białym Domu.
Chieko Noguchi, rzeczniczka USCCB, stwierdziła w oświadczeniu po spotkaniu:
Opowiadanie przenosi nas do Szilo, do miejsca modlitwy i ofiary. Anna wstaje po uczcie i idzie przed oblicze Pana. Tekst notuje, że Heli siedzi na krześle przy odrzwiach przybytku. Obraz kapłana na progu sanktuarium tworzy tło dla modlitwy, która rodzi się z bólu. Anna modli się „w głębi duszy”. W hebrajskim mówi się o „goryczy duszy” (mārath nephesh). To przenika ciało i serce. Ona płacze i składa ślub. Ślub (neder) w Biblii jest poważnym zobowiązaniem, które wiąże człowieka przed Bogiem. Anna obiecuje oddać syna Panu na całe życie. Wspomina o brzytwie, która nie dotknie jego głowy. To znak nazireatu, poświęcenia podobnego do Samsona.
Ojciec Święty mianował abp. Mirosława Adamczyka nuncjuszem apostolskim w Albanii. Polak od 33 lat pełni służbę w dyplomacji watykańskiej. Do tej pory był papieskim przedstawicielem w Argentynie, a wcześniej m.in. w Panamie - informuje Vatican News.
Abp Mirosław Adamczyk ma 63 lata. Pochodzi z Gdańska. Pracę w dyplomacji watykańskiej rozpoczął w 1993 r., pracując kolejno na Madagaskarze, w Indiach, na Węgrzech, w Belgii, RPA i Wenezueli, a także w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej. Od 2020 r. był nuncjuszem apostolskim w Argentynie, wcześniej – w latach 2017 – 2020 – w Panamie, a jeszcze wcześniej: w Liberii, Gambii i Sierra Leone.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.