Reklama

Niedziela Kielecka

Weźcie różaniec do ręki

Busko-Zdrój Do parafii św. Brata Alberta przybyło blisko 4500 czcicieli Maryi wraz ze swoimi opiekunami.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już od wczesnych godzin porannych setki osób gromadziło się w parafii św. Brata Alberta w Busku-Zdroju, aby wspólnie przeżyć XVI Diecezjalną Pielgrzymkę Róż Żywego Różańca pod hasłem: „My chcemy Boga, Panno Święta”. W kościele rozpoczął się koncert pieśni maryjnych, zaraz po nim ks. Łukasz Zygmunt, moderator diecezjalny Róż Żywego Różańca, wygłosił konferencję. Zwracając się do tysięcy zgromadzonych, dziękował im za niezachwianą wiarę, nieustającą modlitwę różańcową i świadectwo, które w dzisiejszych czasach jest nie do przecenienia. Prosił, aby zachęcali innych do „wzięcia Różańca do ręki” i pójścia drogą Maryi. Następnie głos zabrał proboszcz parafii św. Brata Alberta ks. Andrzej Jankoski. Mówił o historii parafii i kulcie św. Brata Alberta. Kolejnym punktem modlitewnego spotkania była konferencja o. Luca Bovio IMC, sekretarza krajowego Papieskiej Unii Misyjnej. On również dziękował wszystkim za obecność i żywą wiarę. Był pod wrażeniem liczby czcicieli Maryi. Mówił m.in. o sile modlitwy, a w szczególności modlitwy różańcowej. Po świadectwach osób świeckich, ponad 4 tys. osób wspólnie odmówiło Różaniec.

Centralnym punktem modlitewnego spotkania była Eucharystia, której przewodniczył bp Jan Piotrowski. Przy ołtarzu towarzyszyło mu kilkudziesięciu kapłanów. Pasterz diecezji wskazał na siłę modlitwy różańcowej: – Modląc się na różańcu z Maryją, idziemy do Jezusa naszego Pana i Odkupiciela. Maryja jest naszą Nauczycielką wiary, nadziei i miłości. A wielokrotne różańcowe „Zdrowaś Maryjo” niby bezcenne krople rosy nasączają nasze życie – mówił, dodając, że te słowa „są bezcennymi perłami, które ubogacają nasze serca, a tym samym życie Kościoła Chrystusowego i świata”. Jak podkreślił, Różaniec jest „najlepszym narzędziem w rękach każdego dobrego współczesnego apostoła”. Biskup dziękował wszystkim za nieustanną modlitwę w intencji potrzebujących, Kościoła, a także misji i misjonarzy.– Gratuluję i dziękuję za dar gorliwej i wiernej modlitwy w intencjach misji i 1662 misjonarzy kieleckich i polskich pracujących w 95 krajach świata. Wsłuchując się w apel Ojca Świętego Franciszka, z jego orędzia na Światowy Dzień Misji, również dziś prosimy o przemożne wstawiennictwo Maryi Matki Kościoła za ewangelizacyjną misję uczniów Jezusa – mówił zachęcając, aby wszyscy brali przykład z bł. Pauliny Jaricot, założycielki Żywego Różańca. To o niej św. Jan Paweł II powiedział: „Poprzez swoją wiarę, ufność, siłę duszy, delikatność i spokojne przyjęcie wszystkich krzyży okazała się prawdziwym uczniem Chrystusa”. /W. B.

Przyszłoroczny zjazd czcicieli Maryi Różańcowej odbędzie się w bazylice katedralnej w Kielcach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2024-10-22 13:24

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co kryje Las Wełecki?

Niedziela kielecka 33/2023, str. I

[ TEMATY ]

Busko‑Zdrój

K.D.

Przed pomnikiem upamiętniającym ofiary niemiekich zbrodni w Lesie Wełeckim

Przed pomnikiem upamiętniającym ofiary niemiekich zbrodni w Lesie Wełeckim

Dotychczas zbrodnie niemieckie w Lesie Wełeckim k. Buska-Zdroju były mało znane mieszkańcom. Powszechnie istniało przekonanie, że okupacja w powiecie buskim przebiegała spokojnie.

Badania historyczne dr Karoliny Trzeskowskiej-Kubasik z Biura Badań Historycznych IPN, odsłoniły zgoła inny obraz i przerażającą prawdę o terrorze niemieckim, egzekucjach i torturach.
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

S. Łucja dos Santos i jej związki z Polską

2026-07-13 07:08

[ TEMATY ]

Fatima

Łucja Dos Santos

Coimbra – Muzeum S. Łucji/ zdjęcia: Grażyna Kołek

13 lipca przypada 109. rocznica trzeciego objawienia fatimskiego. Z tej okazji przypominamy związki z Polską jednej z wizjonerek – s. Łucji dos Santos.

Łucja miała świadomość tego, że Polska jest krajem, w którym Matka Boża jest szczególnie czczona i gdzie wielką maryjną pobożnością odznaczali się m.in. kard. Hlond, kard. Wyszyński, a przede wszystkim Jan Paweł II. Z Papieżem Polakiem łączyła ją wyjątkowa duchowa przyjaźń. Kilka razy się spotkali. Poza tym wiedziała, że Polacy są narodem powierzonym szczególnej opiece Niepokalanej, co dokonało się zwłaszcza 8 września 1946 r. pod przewodnictwem kard. Hlonda na Jasnej Górze. „O Polakach zawsze mówiła z wielką miłością i szacunkiem. Miała do nich swoistą słabość: kochała polskich karmelitów, otaczała wielkim szacunkiem Kustosza Sanktuarium Fatimskiego w Zakopanem” – czytamy na stronie sekretariatfatimski.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję