Reklama

W diecezjach

Włocławek

Gdy organy są pasją

Śpiew i uwielbienie Boga w liturgii są znakiem Bożego piękna i pieśni niebiańskiej. To Boże piękno dotyka nas, przemienia i prowadzi ku nawróceniu – przekonuje ks. dr Maciej Zachara.

Niedziela Plus 46/2024, str. VII

[ TEMATY ]

konkurs

organy

diecezja włocławska

archiwum organizatorów konkursu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do historii przeszedł I Ogólnopolski Konkurs Gry i Śpiewu Liturgicznego im. św. o. Stanisława Papczyńskiego w Licheniu Starym. W niedzielę 27 października podczas Mszy św. w bazylice licheńskiej można było usłyszeć laureatkę I nagrody – Annę Chmielewską.

Słowo i melodia

– Śpiew i uwielbienie Boga w liturgii są znakiem Bożego piękna i pieśni niebiańskiej. To Boże piękno dotyka nas, przemienia i prowadzi ku nawróceniu. Święty Augustyn mówił, że słuchanie hymnów w Mediolanie (skomponowanych przez św. Ambrożego) było ważnym etapem na jego drodze nawrócenia. Słowo wraz z pięknem melodii dotykało głęboko jego wnętrza. Nasz śpiew jest też znakiem uwielbienia, które składamy Bogu w liturgii – wyjaśnił ks. dr Maciej Zachara, marianin, liturgista i członek jury.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Licheński konkurs składał się z trzech etapów. Wiosną kandydaci przesyłali zgłoszenia z nagraniami podanego repertuaru. Po ich ocenieniu jury zdecydowało o zakwalifikowaniu do finału 11 osób. Do Lichenia Starego przybyli uczestnicy z różnych stron Polski, m.in. z Warszawy, Białegostoku, Bystrzycy Kłodzkiej, Bydgoszczy czy Lublina. I etap przesłuchań finałowych odbył się 24 października w kościele św. Doroty. Finaliści grali tam na 39-głosowych organach braci Kamińskich, których budowę ukończono 40 lat temu, w 1984 r.

Reklama

Jury wyłoniło sześcioro uczestników ostatniego etapu konkursu. Następnie finaliści swoje umiejętności prezentowali w kolejnych dniach podczas Mszy św. w bazylice Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej. Stanęło przed nimi nie lada wyzwanie, którym jest gra na organach zachodnich największej świątyni w Polsce. Instrument ten został zbudowany w stylu barokowym i dysponuje 51 głosami. Obok powszechnie znanych, tradycyjnych polskich pieśni podczas obu etapów finału można było usłyszeć improwizacje czy utwory takich kompozytorów, jak: Jan Sebastian Bach, Louis Vierne, Alexandre Guilmant czy Mieczysław Surzyński.

Laureaci

Po dwóch dniach przesłuchań ogłoszono zwycięzców. Pierwszą nagrodę zdobyła Anna Chmielewska, drugą – Władysław Widłak, a trzecią – Michał Świderski. Wyróżnienia przyznano Sebastianowi Kuczyńskiemu, Bartoszowi Mulierowi oraz Krzysztofowi Wydrze. Laureaci otrzymali dyplomy, nagrody pieniężne oraz statuetki, którymi były prawdziwe piszczałki organowe. Te wyjątkowe nagrody przygotowała firma organmistrzowska Dariusza Zycha, która wybudowała organy w bazylice licheńskiej.

– To dla mnie ogromny zaszczyt i radość być uczestnikiem konkursu w tak wyjątkowym miejscu, jakim jest sanktuarium maryjne w Licheniu. Wygrana jest dla mnie nie tylko osobistym sukcesem, ale także świadectwem siły muzyki liturgicznej, która potrafi wznieść serca ku Bogu i zjednoczyć w modlitwie. Ten konkurs utwierdził mnie w przekonaniu, jak ważną rolę w życiu duchowym, zarówno samego organisty, jak i wiernych, pełni dobrze rozumiana i przeżywana muzyka liturgiczna – powiedziała laureatka, a następnie podziękowała swoim pedagogom i wszystkim, którzy ją wspierali.

Zwyciężczyni konkursu jest organistką w parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Osielsku (diec. bydgoska), gdzie prowadzi chór parafialny i scholę dziecięcą. Laureatka zagrała i zaśpiewała podczas niedzielnej Mszy św. w bazylice licheńskiej. Podczas liturgii zabrzmiały organy im. św. Jana Pawła II, które są największym zespołem organowym w Polsce.

– Poszukiwanie piękna nadaje sens każdemu wysiłkowi o czystą nutę, frazę czy przekaz, który jest w waszym śpiewaniu. Myślę, że w naszym skomplikowanym świecie wy, młodzi artyści, jesteście bardzo blisko prawdy o człowieku, bo szukacie dobra, prawdy i piękna, które są wieczne. Twórzcie piękno i szukajcie w nim sensu dla siebie, bo ono jest przymiotem Boga. Nie żałujcie wysiłku – zwrócił się do finalistów ks. prof. Kazimierz Szymonik, przewodniczący jury.

Dobra promocja

Cele konkursu, który odbył się po raz pierwszy w Licheniu, to: podnoszenie jakości muzyki wykonywanej w kościołach, zachęcenie do głębszej refleksji nad studiowaniem miejsca tej muzyki, promocja utalentowanych organistów kościelnych. Wzięli w nim udział studenci i absolwenci studiów diecezjalnych i uczelni muzycznych do 30. roku życia. W gronie jurorów znaleźli się wykładowcy polskich uczelni muzycznych, czynni organiści oraz liturgista: ks. prof. dr hab. Kazimierz Szymonik, dr hab. Henryk Jan Botor, prof. dr hab. Andrzej Chorosiński, dr Michał Dąbrowski, prof. dr hab. Krzysztof Grzeszczak, prof. dr hab. Władysław Szymański, ks. dr Maciej Zachara oraz dr hab. Witold Zalewski. Profesor Chorosiński, inicjator wydarzenia oraz autor koncepcji brzmieniowej licheńskich organów, porównał wyzwanie, jakie postawiono przed uczestnikami, do „pięcioboju”, w którym liczyły się wyczucie stylu oraz umiejętności harmonizacji, akompaniamentu, śpiewu i dialogu z celebransem. Kolejną edycję wydarzenia zaplanowano na 2026 r. Wydarzenie honorowym patronatem objął ks. Eugeniusz Zarzeczny, marianin, przełożony prowincji polskiej Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Biuro I Ogólnopolskiego Konkursu Gry i Śpiewu Liturgicznego

im. św. o. Stanisława Papczyńskiego

2024-11-12 12:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Diecezjalny Konkurs Międzyprzedszkolny

Niedziela toruńska 48/2017, str. 2

[ TEMATY ]

konkurs

Katolicki Toruń

Hanna Muchewicz, Adriana Starobrat, ks. Mariusz Wojnowski i Monika Kamińska z wyróżnionymi dziećmi

Hanna Muchewicz, Adriana Starobrat, ks. Mariusz Wojnowski i Monika Kamińska z wyróżnionymi dziećmi
W październiku odbywa się Diecezjalny Konkurs Międzyprzedszkolny „Różaniec – skarb, który trzeba odkryć”. Jest on organizowany przez Przedszkole Miejskie nr 6 w Toruniu, a jego pomysłodawczyniami i koordynatorkami są nauczycielki Monika Kamińska i Hanna Muchewicz.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję