Reklama

Kościół

Testowanie katolików

Nikt nie może zakazać prawem spowiedzi dzieci, a jednak do sejmowej Komisji ds. Petycji trafiła propozycja zakazania osobom poniżej 18. roku życia przystępowania do sakramentu pokuty.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do Sejmu powrócił pomysł Rafała Betlejewskiego, performera, autora książek i krytyka Kościoła, który twierdzi, że spowiedź jest formą przemocy psychicznej. Pomysł petycji zyskał wsparcie części parlamentarzystów związanych z Koalicją Obywatelską i Partią Zielonych.

Manipulacje

W uzasadnieniu petycji podkreślono, że „żadna obca osoba dorosła nie ma prawa przesłuchiwać dziecka sam na sam bez nadzoru opiekunów i psychologów” oraz że „spowiednikami dzieci są mężczyźni żyjący w celibacie, którzy nie mają odpowiedniego przygotowania psychologicznego”. Obydwa zdania zawierają elementy manipulacji. Spowiedź nie ma charakteru przesłuchania, jest rozmową, a ponadto jest wyrazem wolnej woli dziecka i korzystaniem z praktyki religijnej – sakramentu. Za formację religijną odpowiadają rodzice wychowujący dziecko zgodnie ze swoim światopoglądem. Politycy, w imię prymitywnych chęci ingerowania w proces formacji rodzinnej i rozbicia instytucji rodziny, nie mają do tego konstytucyjnego prawa. Autorzy petycji zupełnie nie znają też wytycznych formacji kapłańskiej. W seminarium księża na wielu przedmiotach są przygotowywani do tego sakramentu i pracy z dziećmi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Opiłowywanie katolików?

Reklama

To jednak nie tylko kolejna medialna hucpa albo performance. To element medialnego „testowania” społeczeństwa, na ile jeszcze można próbować „opiłowywać katolików” (Sławomir Nitras). I nie należy tego bagatelizować. Bez wypowiedzenia konkordatu ustawa dotycząca zakazu spowiedzi dzieci do 18. roku życia nie ma jednak możliwości być przeprocedowana przez polski parlament. Musielibyśmy mieć ustrój totalitarny, zakazujący wyznawcom danej religii jej praktykowania i tworzący system prześladowań prawnych wobec jej wyznawców. Wolność sumienia i wyznania gwarantowana jest Konstytucją RP, w której ponadto jest zawarte prawo do wychowywania dzieci przez rodziców. O co więc chodzi z wprowadzaniem kolejnego groźnego aktu wrogości wobec wiary katolickiej, który spotkał się ze wsparciem części mainstreamu – ludzi mediów, przedstawicieli akademii i partii politycznych?

Strategia walki z wiarą

Reklama

To przemyślana strategia: podważanie zaufania do kapłanów, potem do sióstr zakonnych jako osób wiarygodnych, następnie kontrole fiskalne oraz urzędnicze w placówkach i instytucjach katolickich, podważanie pojedynczych zasad moralnych (aborcja, być może niebawem wprowadzenie eutanazji), ograniczanie publicznych praktyk religijnych katolików (zakaz umieszczania krzyży w przestrzeni publicznej, zdejmowanie krzyży w instytucjach publicznych) przy jednoczesnym zapalaniu świecy chanukowej w parlamencie, manipulacja emocjonalna w sprawie wychowania seksualnego nazywanego zdrowotnym (seksualizacja dzieci, m.in. zapis o uczeniu 10-latków masturbacji w programie przedmiotu obok ważnych elementów związanych ze zdrowiem psychicznym), informowanie opinii publicznej o rzekomych ustępstwach na rzecz Kościoła w kwestii religii (ustępstw nie ma, a jest bezprawne wprowadzanie zmian w lekcjach religii bez wypracowania zgody ze stroną kościelną, według oświadczenia prezydium KEP z 19 stycznia br.). Wszystko to kolejne kroki, aby z historii, przestrzeni publicznej, ze szkoły, a także z innych instytucji powoli znikała tysiącletnia tradycja chrześcijańska. Swoisty „rząd dusz” ma iść w stronę wyrugowania religii z państwa i jego laicyzacji. Chodzi o utrwalenie antychrześcijańskich stereotypów, takich jak połączenia „ksiądz krzywdziciel dzieci” czy „ksiądz pedofil”. I choć dramat osób pokrzywdzonych przez kapłanów jest ogromny i wymaga osobnego tekstu, to jednak chodzi tu o utrwalenie stereotypu, że każdy kapłan jest taki.

Praca nad sobą

W całym chaosie dyskusji nad zabranianiem możliwości spowiedzi osobom poniżej 18. roku życia, określaniem jej jako doświadczenie „upokorzenia i strachu”, zdarzenie „traumatyczne i paskudne”, przed którym dzieci nie potrafią się obronić, zachodzi świadome mieszanie pojęć.

Reklama

Oczywiście, spowiednicy mogą być różnie przygotowani do spowiadania dzieci, podobnie jak nauczyciele do prowadzenia lekcji w szkole, chirurdzy do rzetelnego wykonywania zawodu itd. Istotą spowiedzi jest jednak pojednanie z Bogiem, doświadczenie łaski Bożej w rozwoju w wierze, wydoskonalanie w miłości, doświadczanie nadziei i czerpanie z nieskończonego Bożego miłosierdzia. Nie oznacza to braku pomyłek, błędów, a także specyficznych predyspozycji spowiednika, który może nie do końca rozumieć dynamiczne zmiany w społeczeństwie i rozwijającej się technologii, lecz powinien rozeznać materię grzechu. Dzieci stykają się ze złem, potrafią czynić zło, są jego sprawcami i potrzebują wsparcia w jego rozeznawaniu oraz uświadomieniu sobie jego konsekwencji, w sposób adekwatny do swojego psychoemocjonalnego rozwoju. Spowiedź to także wymagające spotkanie z samym sobą i stanięcie w prawdzie, ogromna szansa do pracy nad sobą i rozwój osobisty, rozwój człowieczeństwa. Politycy wolą jednak, aby społeczeństwo nie pracowało nad sobą, nie rozwijało się, nie poznawało prawdy. Osobami niedojrzałymi i bazującymi jedynie na emocjach łatwo jest rządzić, sterować i manipulować.

Przyczółek – sondowanie

Regularnie co kilka lat wybucha sondażowe medialne „sprawdzanie” polskiego społeczeństwa, jak zmieniają się jego postrzeganie wiary, religii i podejście do zagadnień moralnych. I chodzi nie tylko o kwestię aborcji, do której spektakularnego promowania przyczynił się tzw. strajk kobiet. Testem, na ile i w którą stronę może pójść profesjonalnie przygotowany i równie profesjonalnie sterowany wybuch społecznych emocji, były tzw. czarny piątek, rozsyłanie wieszaków dla polityków i wiele akcji towarzyszących tym działaniom. Regularnie temat aborcji wywoływany jest przy okazji wyborów politycznych. Tego typu działania są budowaniem następnego „przyczółka” na szerokim antykatolickim froncie. Chodzi o marginalizację wpływu Kościoła na ludzi.

Zmasowane działania medialne polegające na regularnym podważaniu zaufania do wszelkich instytucji Kościoła katolickiego przybierają na sile. Wmawia się społeczeństwu, że niewinne dzieci są rzekomo deprawowane w konfesjonałach i odchodzą od nich z głęboką, trwającą pół życia, traumą. Są to jedynie pojedyncze wypowiedzi ludzi, nie ma bowiem żadnych badań wskazujących na szkodliwość spowiedzi w życiu dziecka. Celem takich akcji jest sondowanie reakcji społecznych na kolejne próby budowania społeczeństwa niereligijnego, niewierzącego, całkowicie zlaicyzowanego, rozemocjonowanego. Takim łatwiej jest manipulować, sterować, łatwiej go okłamywać, polaryzować. „Religią” staje się wtedy polityka. Partie wyborcze mogą zaś wychować sobie nie tylko wyborców, ale wręcz fanów, fanatyków i „wiernych”.

2025-01-28 13:49

Ocena: +24 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Hollerich: dlaczego katolicy głosowali na populistów?

[ TEMATY ]

Unia Europejska

katolicy

andriano_cz/pl.fotolia.com

„Jesteśmy zadowoleni z wysokiej frekwencji wyborczej. To pokazuje, że w społeczeństwie wzrasta świadomość znaczenia instytucji europejskich” – tak wybory do Parlamentu Europejskiego skomentował abp Jean-Claude Hollerich. Arcybiskup Luksemburga stoi na czele Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

Zwraca on uwagę, że teraz po zakończonych wyborach przyszedł czas na tworzenie frakcji i koalicji. Podkreśla, że bardzo ważne jest, aby ten proces był jawny. Byłoby źle, gdyby wyborcy odnieśli wrażenie, że bez względu na wyniki wyborów prawdziwa polityka i tak rozgrywa się w brukselskich kuluarach – powiedział abp Hollerich.
CZYTAJ DALEJ

"Odzyskany" to coś więcej niż profesjonalnie zrobiony film. To rodzaj rekolekcji

2026-07-31 13:50

[ TEMATY ]

film

"Odzyskany"

Mat.prasowy

Kadr z filmu "Odzyskany"

Kadr z filmu Odzyskany

Już w niedzielę, 2 sierpnia, widzowie w całej Polsce będą mogli zobaczyć przedpremierowo film „Odzyskany” – poruszającą opowieść o uzależnieniu, rodzinnych ranach, przebaczeniu i nadziei na nowe życie. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem krytyków, terapeutów uzależnień oraz środowisk duszpasterskich. Obraz zostanie zaprezentowany w ramach cyklu „Lato z Rafaelem”.

„Odzyskany” nie jest jedynie historią o alkoholizmie. To przede wszystkim opowieść o człowieku – jego upadkach, odpowiedzialności, potrzebie miłości i zdolności do przemiany. Film pokazuje, że nawet po najtrudniejszych doświadczeniach możliwa jest droga powrotu.
CZYTAJ DALEJ

Brak reakcji NATO rozzuchwali Rosję

2026-08-01 10:22

[ TEMATY ]

komentarz

PAP/Wojtek Jargiło

TARNAWA-KOLONIA

TARNAWA-KOLONIA

Uzbrojona rosyjska rakieta z wielką głowicą eksploduje prawie 100 km od zewnętrznej granicy NATO, a NATO w ogóle nie reaguje. Brak zdecydowanej odpowiedzi ze strony państw Sojuszu sprawi, że Rosja uzna to jako słabość i okazję do jeszcze większej eskalacji.

Bardzo wczesnym rankiem 30 lipca 2026 r. Rosja przeprowadziła skomasowany atak na Ukrainę… i także Polskę. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zniszczyła 320 rosyjskich celów tej nocy - rakiet i dronów. Niestety trafienia odnotowano w 20 lokalizacjach, są ranni i ofiary śmiertelne. Jedna z rakiet manewrujących Ch-101 już w centralnej Ukrainie odłączyła się od stada, by minąć Łuck i przekroczyć granicę wschodniej flanki NATO, przelecieć między Chełmem i Zamościem i uderzyć około 20 km przed Kraśnikiem. Tym razem rosyjskim celem było jedynie szczere pole z złocistym zbożem na Lubelszczyźnie, ale jednocześnie Rosjanie kolejny raz udowodnili, że wschodnia flanka NATO jest praktycznie bezradna wobec takich ataków. Wpuszczamy niemal wszystko, czego nie uda się zestrzelić Ukraińcom.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję