Najczęściej na pogrzebach możemy usłyszeć, że zmarły zakończył ziemską pielgrzymkę. Porównanie życia człowieka wierzącego do pielgrzymki jest właściwe, gdyż katolik to człowiek będący w drodze do nieba. Na tej drodze jest wiele dynamizmu. Człowiek może ułatwiać sobie tę drogę dzięki życiu sakramentalnemu i trwaniu w łasce uświęcającej albo może ją sobie utrudnić, co wiąże się z trwaniem w grzechu. Pielgrzym to człowiek nadziei. Będąc w Kościele i będąc w drodze, człowiek staje się samoczynnie „pielgrzymem nadziei”, który niesie umocnienie i orędzie zbawienia.
Droga człowieka wierzącego to proces duchowego wzrostu, ale też dążenie do nawrócenia i umacnianie towarzyszy tej drogi, zbliżanie się do Pana Boga. Wiąże się to z różnymi wydarzeniami, nie brakuje na tej drodze także kryzysów, które mogą tę drogę poznawania Boga usprawnić lub ją utrudnić. To, że tu, na ziemi, Kościół jest w drodze, wskazuje jasno, że jego cel jest dalszy – to niebo, w którym Kościół osiągnie swoją pełnię.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W ostatnim czasie podkreślana jest synodalność Kościoła. Temat ten wyartykułował papież Franciszek, który przez synod o synodalności ukazał Kościół idący razem: hierarchowie, duchowni, osoby konsekrowane i świeccy. Wierni Kościoła, niezależnie od stopni i godności, razem wsłuchują się w głos Ducha Świętego, aby później podążać wyznaczoną przez Niego drogą.
Reklama
Kościół jest w drodze także przez swoją działalność misyjną. Chrystus przecież, tuż przed swoim wniebowstąpieniem, polecił swoim uczniom: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (Mk 16, 15). A to oznacza, że ludzie ochrzczeni to ludzie z misją, którym „nie wolno w miejscu stać” – oni powinni być w drodze, aby innym głosić Chrystusa. Nie znaczy to jednak, że każdy musi stać się misjonarzem „na końcu świata” – można przecież wychodzić z Ewangelią do osób będących wokół nas: w rodzinie, środowisku, miejscu pracy. Ludzie żyjący obok nas bowiem coraz częściej nie znają Chrystusa. Kościół będący w drodze nie jest statyczny, ale zawsze wychodzący do człowieka poszukującego nadziei, zagubionego, żyjącego bez Boga.
O tym, że Kościół jest w drodze, świadczy także historia zbawienia. Gdy spojrzymy na historię Kościoła, zauważymy, że przez wieki przechodził on różne etapy. Podejmował działania naukowe, dostosowywał metody ewangelizacji do potrzeb czasów czy prowadził inkulturację, ale zawsze Kościół trwał w nauce Chrystusa i podążał za Nim. Jezus bowiem mówił o sobie – że jest Drogą, Prawdą i Życiem.
Mówiąc o Kościele w drodze, należy też zwrócić uwagę na wiarę człowieka. Jej rozwój wiąże się z dynamicznym procesem, który można określić jako droga człowieka razem ze wspólnotą Kościoła, czyli ze wszystkimi wiernymi, do Boga.