Reklama

Niedziela Lubelska

Zachowali godność i wiarę

Niezłomna postawa, gorący patriotyzm i wzajemna solidarność Sybiraków są dla młodych ludzi wzorem do naśladowania – mówi Urszula Łapińska-Łubniewska.

Niedziela lubelska 25/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Lublin

Archiwum LSPZS

Uczestnicy zjazdu odwiedzili m.in. Zamek Lubelski

Uczestnicy zjazdu odwiedzili m.in. Zamek Lubelski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lublin był gospodarzem 14. krajowego zjazdu dyrektorów szkół i placówek oraz prezesów stowarzyszeń noszących imiona upamiętniające zesłańców Sybiru. Kilkudniowe spotkanie zorganizowało Lubelskie Stowarzyszenie Pamięci Zesłańców Sybiru we współpracy ze Związkiem Sybiraków, środowiskiem Borowiczan oraz 27. Liceum Ogólnokształcącym im. Zesłańców Sybiru w Lublinie. Głównym celem zjazdu było pogłębienie wiedzy historycznej oraz wymiana doświadczeń związanych z wychowaniem dzieci i młodzieży w duchu patriotycznym. Wielką troską osób związanych z pielęgnowaniem pamięci o trudnej historii polskich zesłańców jest bowiem kształtowanie młodego pokolenia, które nie tylko pozna dziedzictwo, ale z szacunkiem przyjmie je i poniesie w przyszłość.

Utrwalają pamięć

Reklama

W zjeździe uczestniczyła niemal setka osób reprezentujących ok. 40 stowarzyszeń i 20 szkół związanych z zesłańcami Sybiru, których codzienna działalność utrwala pamięć o niezłomnych Polakach. LSPZS, współpracując ze Związkiem Sybiraków, jest niezwykle aktywne na płaszczyźnie rozpowszechniania wiedzy o martyrologii Polaków na Wschodzie. Prezes Urszula Łapińska-Łubniewska, jako pedagog i dyrektor 27. Liceum Ogólnokształcącego, dokłada starań, by nie tylko jej uczniowie mogli brać udział w „żywych lekcjach” i spotkaniach ze świadkami dramatycznych wydarzeń. – Zesłani na Sybir w wyniku rosyjskich i sowieckich represji, żyjąc na „nieludzkiej ziemi”, z dala od swojej ojczyzny, zmagając się z katorżniczą pracą, tęsknotą za bliskimi, nieludzkim traktowaniem, głodem, przeciwnościami losu i surowym klimatem, zachowali godność i wiarę, pielęgnowali polskie tradycje, dbali o język ojczysty, przekazywali następnym pokoleniom historię Polski i zachowali pamięć o naszej kulturze. Ich niezłomna postawa, gorący patriotyzm i wzajemna solidarność są dla młodych ludzi wzorem do naśladowania – uważa pani prezes. Członkowie stowarzyszenia, jak i wspierająca ich młodzież, opiekują się żyjącymi zesłańcami Sybiru, a także miejscami upamiętniającymi deportacje i losy zesłańców.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Głęboka refleksja

Uczestnicy wysłuchali wykładów tematycznych, przygotowanych m.in. we współpracy z IPN i Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku, a także zapoznali się z grą terenową „Przeszliśmy – Niepokonani”. Cenną częścią zjazdu były wizyty w ważnych miejscach pamięci Lublina oraz wydarzenia artystyczne. Głęboka refleksja oraz wymiana doświadczeń pozwoliła wypracować wspólne stanowisko w związku z włączeniem tematyki zesłań do podstawy programowej w szkołach, tak by w czasie lekcji historii, wiedzy o społeczeństwie czy języka polskiego uczniowie mogli poznać losy Sybiraków.

Zesłańcy Sybiru to osoby, które były deportowane na Syberię w czasach carskiej Rosji i Związku Radzieckiego. Historia deportacji obejmuje okres ok. 300 lat, ze szczególnym uwzględnieniem wywózek jako represji po Powstaniu Styczniowym oraz w czasie II wojny światowej. Większość zesłanych pozostała na „nieludzkiej ziemi”, składając w ofierze swoje niewinne życie. Żyjący świadkowie, którzy odchodzą wraz z upływem czasu, są ostatnim pokoleniem zesłańców. Troska o nich i pamięć o bolesnych kartach naszej historii jest moralną powinnością wszystkich Polaków.

2025-06-17 15:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przedszkolaki uczciły jubileusz chrztu Polski

[ TEMATY ]

Lublin

Chrzest Polski

Maja Grohman, rzecznik prasowy Wójta Gminy Lubin

Chrzest Mieszka jest najważniejszym wydarzeniem w całych dziejach państwa i narodu polskiego. Nie był, lecz jest. Bo decyzja naszego pierwszego historycznego władcy zdecydowała o całej przyszłości naszego kraju. Chrześcijańskie dziedzictwo kształtuje losy Polski i każdego z nas, Polaków. To właśnie miał na myśli Święty Jan Paweł II, kiedy mówił, że nie można bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski. Te słowa to fragment orędzia do narodu Prezydenta RP – Andrzeja Dudy, które zostało wygłoszone podczas Zgromadzenia Narodowego w Poznaniu w dniu 15 kwietnia 2016 r. Przytaczam ten fragment, by posługując się autorytetem Głowy Państwa uświadomić sobie i wszystkim jak wielkie wydarzenia przyszło nam celebrować i przeżywać. Rok 2016 to rok jubileuszu 1050-lecia chrztu Mieszka I, a tym samym naszej Ojczyzny.

Z racji Jubileuszu odbywa się w Polsce wiele różnych inicjatyw, by upamiętnić to wydarzenie. Są to obchody kościelne, państwowe, ale nie brakuje tych mniejszych – lokalnych. Jedno z nich miało miejsce w czwartek 14 kwietnia w lubińskim oddziale Przedszkola im. Jana Pawła II w Raszówce. Na zaproszenie pani dyrektor Katarzyny Foryś miałem przyjemność wziąć udział w pięknym przedstawieniu przygotowanym przez wychowawców i dzieci tej placówki. W krótkim występie, przeplatanym piosenkami, przypomniano nam moment przybycia do Polski Dobrawy, przyszłej żony księcia Mieszka I, która zaszczepiła wiarę w swoim mężu, a tym samy doprowadziła do przyjęcia przez niego chrztu, co stało się początkiem naszego chrześcijańskiego Narodu. Dzieci, ale także dorośli oglądali przedstawienie z wielkim zainteresowaniem, tym samym rozbudzając w sobie świadomość naszych chrześcijańskich korzeni, jak również uświadamiając sobie jak wielką wartość ma nasz chrzest, który przyjęliśmy.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Skandal w szkole w Kielnie – ciąg dalszy. Krzyż wyrzucony do kosza, ministerstwo milczy

2026-01-05 18:27

[ TEMATY ]

szkoła

krzyż

Kielno

Vatican Media

Sprawa krzyża wyrzuconego do kosza w Szkole Podstawowej w Kielnie nie cichnie. Wręcz przeciwnie – pojawiają się kolejne fakty, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz reakcje polityków. Wciąż jednak brak odpowiedzi ze strony Ministerstwa Edukacji. Lokalna społeczność mówi wprost: doszło nie tylko do złamania prawa, ale do demonstracyjnego pogwałcenia wartości, na których od lat opiera się ta szkoła.

Jak już informowaliśmy w artykule „Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza”, w jednej ze szkół podstawowych w Kielnie na Kaszubach (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych oraz informacji przekazanych przez rodziców, nauczycielka języka angielskiego zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej. Gdy uczniowie zaprotestowali, sama zerwała krucyfiks i wrzuciła go do kosza na śmieci. Rodzice i świadkowie podkreślają, że nie był to incydent przypadkowy ani emocjonalny wybuch, lecz akt dokonany publicznie, w obecności dzieci, co dodatkowo potęguje wagę sprawy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję