Reklama

Historia

Lilka z Kossaków

Rok 2025 ma kilku literackich patronów, a wśród nich tylko jedną kobietę – autorkę utworów, które śpiewali Demarczyk, Niemen, Janda. A współcześnie śpiewa Sanah, której Pocałunki i Ofelia przypomniały nam o twórczości Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej – nieco zapomnianej postaci literackiej bohemy dwudziestolecia międzywojennego.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z Lilusią szalenie się kochałyśmy i zarazem szalenie kłóciłyśmy. Biłyśmy się, rzucałyśmy w siebie książkami, a potem przepraszałyśmy, i to nie jako smarkule. Ale dorosłe kobiety (...). Pogodzone znowu płakałyśmy z rozczulenia, jak dwie wariatki...” – tak Magdalena Samozwaniec wspominała relację ze swoją starszą siostrą. 9 lipca przypada 80. rocznica śmierci Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Z tej okazji Senat RP, wyrażając przekonanie o szczególnym znaczeniu jej dorobku poetyckiego, ustanowił obecny rok rokiem poetki i dramatopisarki.

Artystyczne DNA

Jej ojcem był Wojciech, a dziadkiem – Juliusz Kossak. Siostrą Marii – wspomniana pisarka satyryczna Magdalena (primo voto Starzewska, secundo voto Niewidowska), która publikowała pod pseudonimem Magdalena Samozwaniec. Ich stryjeczną siostrą była Zofia Kossak, powieściopisarka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Maria zatem niejako genetycznie była „skazana” na życie w cieniu muz, w wyrafinowanej atmosferze salonowej. Urodziła się 24 listopada 1891 r. w Krakowie. Do pewnego czasu data ta miała pozostać tajemnicą, gdyż Maria wraz z młodszą siostrą Magdaleną „zmieniały” swoje daty urodzenia, aby się odmłodzić. Wymogły nawet na ojcu Wojciechu Kossaku, aby na znanym portrecie Córki artysty na bryczce przemalował datę z 1906 na 1911 r. Ostatecznie na podstawie ksiąg kościelnych ustalono, że Maria urodziła się właśnie w 1891 r.

Reklama

W domu rodzinnym, w neogotyckim dworku zwanym Kossakówką, często gościli przedstawiciele polskiej elity intelektualnej i artystycznej, m.in. Ignacy Jan Paderewski, Henryk Sienkiewicz czy Wincenty Lutosławski. Taka atmosfera wpłynęła na rozwój zainteresowań Marii, która układała wiersze, grała na fortepianie i malowała akwarele.

Edukację pobierała w domu. Uczyła się kilku języków: francuskiego, niemieckiego i angielskiego, i zdobyła wykształcenie humanistyczne. Przez krótki czas była wolną słuchaczką krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Na rozwój kulturalny poetki wpływały podróże zagraniczne – do Francji, Włoch, Turcji i Afryki Północnej, ale także przyjaźnie literacko-artystyczne, m.in. ze skamandrytami, rodziną Morstinów i Pawlikowskich, Stanisławem Ignacym Witkiewiczem, Antonim Słonimskim, Janem Lechoniem, Jarosławem Iwaszkiewiczem, Stefanem Żeromskim czy Kazimierą Iłłakowiczówną.

Rusałka czy czarownica?

Pierwsze trzy tomiki wierszy: Niebieskie migdały (1922), Różowa magia (1924) i Pocałunki (1926) były pełne optymizmu. Poetka pisała o miłości i urodzie świata. Jej utwory cechował jasny, radosny i żartobliwy ton. W swoich wierszach oddawała atmosferę i realia współczesnej codzienności – była to tzw. poezja szczegółu, w której nie brakuje bibelotów, starych fotografii, a nawet kapeluszy, koronek, futer i parasolek. Z czasem jednak w utworach, począwszy od Dancingu (1927), pojawiły się nuty melancholii, sceptycyzmu, zadumy nad przemijaniem i śmiercią, nad „krokiem w nieskończoność” (Śpiąca załoga, 1933; Krystalizacje, 1937). Pod wpływem wojny powstały m.in. Róża i lasy płonące (1940) oraz Gołąb ofiarny (1941).

Reklama

Z kolei w obszernej twórczości dramatopisarskiej Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej (do 1939 r. napisała piętnaście sztuk) na pierwszy plan wysuwa się Baba-Dziwo, antyutopia o matriarchalnym państwie Prawii, rządzonym przez dyktatorkę Validę Vranę. Ponadto w latach 1936-37 napisała trzy słuchowiska radiowe: Biedna młodość, Pani zabija pana (emitowane w 1936 i 1937, ich teksty zaginęły) oraz Złowrogi portret (1937).

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska publikowała swoje utwory najpierw na łamach czasopisma Skamander, potem także w: Bluszczu, Wiadomościach Literackich, Tygodniku Ilustrowanym, Świecie, Cyruliku Warszawskim, Czasie oraz Gazecie Polskiej. W 1935 r. została nagrodzona Złotym Wawrzynem Polskiej Akademii Literatury, a następnie, w 1937 r., otrzymała Nagrodę Literacką Miasta Krakowa.

Julian Tuwim nazywał poetkę staroświecką młodą panią z Krakowa, Lechoń zaś pisał o niej „czarownica” bądź „rusałka”. Mówiono, że jest pierwszą damą Skamandra, choć nie należała do żadnej grupy literackiej. Nazywano ją też polską lub słowiańską Safoną, bo jako pierwsza z polskich poetek wyraźnie zaznaczyła swoją obecność w sferze liryki miłosnej, zarezerwowanej dotąd dla mężczyzn.

Reklama

Poetka miała bardzo burzliwe życie prywatne i, niestety, nie udało jej się go ustabilizować na fundamencie mocnych wartości; aż trzykrotnie wychodziła za mąż. W 1915 r. poślubiła Władysława Janotę Bzowskiego, oficera armii austriackiej. Był to bardzo krótki związek, szybko pojawiły się konflikty i niechęć do męża, który nie rozumiał artystycznej natury Marii. Po kilku latach uzyskała stwierdzenie nieważności małżeństwa, co podobno kosztowało Wojciecha Kossaka fortunę. W 1919 r. Maria wyszła za mąż po raz drugi, za Jana Gwalberta Henryka Pawlikowskiego, zwanego Gwasiem – prozaika, znawcę folkloru podhalańskiego. Małżeństwo przetrwało 10 lat. Po rozwodzie Pawlikowska wróciła do Krakowa, a 2 lata później, w 1931 r., wyszła za mąż za Stefana Jerzego Jasnorzewskiego, zwanego Lotkiem, oficera lotnictwa. W 1939 r. opuścili Polskę i przez Rumunię i Francję udali się do Anglii. Wraz z mężem osiadła w Blackpool, w ośrodku lotnictwa RAF. W Anglii pozostała już do końca swojego życia.

Z żalem należy podkreślić, że ukazując w swoich utworach zachodzące zmiany obyczajowe, autorka nie stroniła od tematów skandalizujących, w których wyrażała swoje przekonania – m.in. na temat tzw. prawa do aborcji (wiersz Prawo nieurodzonych), związków pozamałżeńskich czy walki o „równouprawnienie w miłości”. Warto pamiętać również o żywym zainteresowaniu autorki pismami okultystycznymi.

Gorzki smak emigracji

Przebywając na uchodźstwie, Pawlikowska-Jasnorzewska angażowała się w działalność kulturalno-polityczną. Została członkiem Rady Teatralnej w Ministerstwie Informacji Rządu RP. Współpracowała z Wiadomościami Polskimi, Politycznymi i Literackimi, Polską Walczącą oraz Nową Polską.

Znana dotąd z subtelności i wrażliwości w wyrażaniu uczuć bezkompromisowo oceniała „emigracyjny Londyn”, m.in. w tak gorzkich słowach: „Wstydzę się swojego plemienia. Schłopiałe, ogłupiałe, rozpustne prostaki”.

Sam pobyt na uchodźstwie był dla niej sprawą trudną i bolesną, nieznośnie kontrastującą z pełnymi blasku latami przeżytymi przed wojną w ojczyźnie. Ubolewała, że jej wiersze też muszą wieść „emigracyjne” życie: narzekała na brak czytelników i szerszego rezonansu swojej twórczości.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska zmarła na chorobę nowotworową w szpitalu w Manchesterze 9 lipca 1945 r. Zadedykowano jej sześć książek biograficznych, kilkanaście dokumentów radiowych i telewizyjnych, a jej życie stało się kanwą sztuk teatralnych.

2025-06-30 18:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jarosław: atak nożownika na terenie opactwa

2026-09-24 11:52

[ TEMATY ]

opactwo

Adobe Stock

Na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu doszło do ataku nożownika. Pięć osób rannych zostało przewiezionych do szpitala. Trzech księży jest w stanie zagrażającym życiu. Sprawca ataku został zatrzymany.

Zgłoszenie o ataku nożownika na terenie Opactwa Benedyktynek na ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu policjanci otrzymali dziś ok. 9.30. Na miejscu zatrzymany został 31-letni obywatel Ukrainy, który ranił nożem 5 osób - czterech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani zostali trzej księża i 2 osoby świeckie. Wszyscy ranni trafili do szpitala.
CZYTAJ DALEJ

Interwencja Rzecznika Praw Dziecka zakończyła się odebraniem dzieci rodzicom. Sąd nakazał ich powrót

2026-09-24 07:42

[ TEMATY ]

rzecznik praw dziecka

Autorstwa Polskie Radio RDC/pl.wikipedia.org

Monika Horna-Cieślak

Monika Horna-Cieślak

Dwoje małych dzieci z warszawskiej Białołęki trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji policji. Wcześniej zarówno policja, jak i kurator sądowy nie stwierdzili podstaw do ich natychmiastowego odebrania rodzicom. Sąd rodzinny, który następnie zajął się sprawą, nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu zwrócił uwagę m.in. na nieproporcjonalność podjętych działań. Sprawę opisał portal Zero.pl.

Do zdarzenia doszło 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak była świadkiem sytuacji, w której matka miała szarpnąć swoje dziecko i krzyczeć na nie. Kobieta odpowiedziała rzeczniczce wulgarnymi słowami.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wacław Depo do kapłanów: Oczy Matki Bożej Częstochowskiej pytają o naszą miłość

2026-09-26 10:05

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

BP KEP

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Tuż po corocznej pielgrzymce kapłanów archidiecezji częstochowskiej na Jasną Górę, metropolita częstochowski abp Wacław Depo był gościem audycji „Niedzielne rozmowy z Ojcem”. W rozmowie podsumował to ważne wydarzenie, odniósł się do wyzwań stojących przed współczesnymi duszpasterzami – w tym do pokus związanych ze sztuczną inteligencją – a także podzielił się osobistą refleksją z okazji swoich jubileuszy.

Coroczne spotkanie kapłanów u stóp Czarnej Madonny to tradycja, która wykracza poza zwykłą organizację życia diecezjalnego. Jak podkreśla abp Wacław Depo, Wielki Czwartek jest dziękczynieniem za dar Eucharystii i kapłaństwa, ale jesienna pielgrzymka dotyka głębokiego wymiaru duchowego oraz roli Maryi w życiu każdego księdza.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję