Reklama

Niedziela Lubelska

Sposób na życie

Parafialny chór jest kuźnią muzycznych talentów.

Niedziela lubelska 41/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Wąwolnica

Agnieszka Marek

Jubileuszowe zdjęcie chórzystów

Jubileuszowe zdjęcie chórzystów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chór Jubilate Deo z sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy świętuje 30-lecie istnienia. Główne uroczystości odbyły się 28 września i zostały włączone w finał III Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej. – To piękni ludzie i piękny zespół – powiedział kustosz ks. Jerzy Ważny. Z humorem dodał, że chór był w parafii na długo przed jego przyjściem do Wąwolnicy, a już na poważnie życzył artystom, aby jak najdłużej służyli we wszystkim Panu Bogu.

Reklama

Chór Jubilate Deo powstał 1995 r. z inicjatywy Adama Łaguny na podbudowie chóru parafialnego prowadzonego przez poprzedniego organistę. Już wtedy śpiewał w nim Wojciech Rzeźnik, wciąż czynny chórzysta. – Cieszę się, że mogę uczestniczyć z chórem w Triduum Paschalnym i śpiewać kolędy w czasie świąt Bożego Narodzenia – powiedział skromnie nestor. Zdradzając sekret długowieczności, Adam Łaguna wskazał, że naturalnym środowiskiem dla rozwoju przyszłych chórzystów jest schola liturgiczna, w której zaczynają śpiewać dzieci pierwszokomunijne. Przykładem jest Szymon Czapik, niegdyś zafascynowane śpiewem dziecko, a dziś ceniony organista i student w klasie organów na Akademii Muzycznej im. K. Pendereckiego w Krakowie. W Jubilate Deo pasję do śpiewania klasycznego, a potem operowego (mezzosopran) odkryła Sylwia Łucjanek-Wociór, absolwentka Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Wspomina, że do chóru zaprosił ją Adam Łaguna; z chórzystami spędziła 10 cudownych lat. Takich osób, które swoją przygodę i karierę z muzyką zaczynały w Wąwolnicy, jest znacznie więcej. Można więc śmiało stwierdzić, że chór jest kuźnią muzycznych talentów, a Adam Łaguna ma dar ich odkrywania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W czasie jubileuszowego koncertu chór wykonał 9 utworów o charakterze religijnym. Widzowie wysłuchali m.in. Kryste, dniu naszej światłości Wacława z Szamotuł czy Ave Maria Franza Biebla, w którym partie solowe zaśpiewali: Iza Grusiewicz-Porada (sopran), Jolanta Grusiewicz (kontralt) oraz Maciej Grusiewicz (tenor). W części przeznaczonej na muzykę organową Szymon Czapik zagrał m.in. Jesu, meine Freude J. G. Walthera, zaś w ostatniej części koncertu talent zaprezentowała Sylwia Łucjanek-Wociór, wykonując m.in. Życzenie F. Chopina. Na koniec wybrzmiało podniosłe Alleluja z oratorium Mesjasz J. F. Haendla, a na bis współczesny utwór K. Jenkinsa Cantate Domino z udziałem dzieci ze scholi liturgicznej.

Jubileusz był okazją do wyrażenia wdzięczności za wspólne 30 lat. Przedstawiciele chórzystów podziękowali dyrygentowi Adamowi Łagunie za to, że „wkłada w próby serce, duszę i całego siebie, dzięki czemu zawsze wraca się do chóru jak do rodziny”. Wyrazy wdzięczności i uznania przekazali m.in. wicemarszałek województwa lubelskiego Marek Wojciechowski i burmistrz Wąwolnicy Marcin Łaguna. Przedstawiciele Rady Duszpasterskiej życzyli dyrygentowi cierpliwości i radości ze śpiewu oraz podziękowali chórowi za codzienną służbę wspólnocie parafialnej. Adam Łaguna z pokorą wyraził wdzięczność Bogu i ludziom za dzieło, które od 30 lat rozwija się pod opieką Matki Bożej Kębelskiej.

2025-10-07 15:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobry kierunek

Niedziela lubelska 6/2026, str. I

[ TEMATY ]

Wąwolnica

Paweł Wysoki

Ks. Mirosław Bielecki (z lewej) rozpoczął posługę w Wąwolnicy

Ks. Mirosław Bielecki (z lewej) rozpoczął posługę w Wąwolnicy

Podejmij obowiązki proboszcza parafii św. Wojciecha w Wąwolnicy oraz kustosza sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej i prowadź dalej posługiwanie swoich poprzedników – powiedział abp Stanisław Budzik do ks. Mirosława Bieleckiego.

W pierwszą niedzielę lutego odbyło się uroczyste wprowadzenie nowego proboszcza do wąwolnickiej bazyliki. Po śmierci śp. ks. Jerzego Ważnego urząd ten objął ks. Mirosław Bielecki, dotychczasowy ojciec duchowny Ogniska Światła i Miłości w Łopocznie. Uroczystość zgromadziła parafian i gości, w tym przedstawicieli lokalnych władz i kapłanów z dekanatu kazimierskiego z dziekanem ks. Konradem Piłatem. – Księże proboszczu, otrzymujesz nowe zadanie: pasterską troskę o tę parafię, podstawową cząstkę Kościoła, środowiska życia sakramentalnego, ewangelizacji i kształtowania wiary – powiedział metropolita. Witając nowego kapłana, parafianie zapewnili o swojej modlitwie, wsparciu oraz życzliwości.
CZYTAJ DALEJ

Urszula Ledóchowska – niedoceniona matka polskiej niepodległości

[ TEMATY ]

św. Urszula Ledóchowska

Archiwum Sióstr Urszulanek SJK

Matka Urszula Ledóchowska w pamięci potomnych zapisała się jako założycielka nowej rodziny zakonnej, edukującej kolejne pokolenia młodzieży, mało natomiast wiadomo o jej wielkiej akcji promującej Polskę, gdy ważyły się losy odrodzenia państwa polskiego.

Specjalistka od historii szarych urszulanek s. Małgorzata Krupecka USJK, autorka biografii Założycielki, w książce „Ledóchowska. Polka i Europejka” zwraca uwagę na fakt, że do wielkiej akcji promującej Polskę, zwłaszcza w latach 1915–1918, gdy ważyły się losy kraju jako niepodległego państwa, przyszła Święta była doskonale przygotowana niejako „z urodzenia” – w jej żyłach płynęła krew kilku europejskich narodów. Po matce, Józefinie Salis-Zizers, odziedziczyła szwajcarsko-południowoniemiecko-nadbałtycką krew, wśród jej przodków byli lombardzcy, wirtemberscy i inflanccy szlachcice. Pradziadek Julii – baron von Bühler – był rosyjskim ministrem. Z kolei polscy przodkowie ojca, Antoniego Ledóchowskiego, brali udział w wyprawie wiedeńskiej, obradach Sejmu Czteroletniego i Powstaniu Listopadowym. Urodzenie i koligacje otwierały przed nią drzwi do europejskich elit, a fenomenalne zdolności językowe pozwalały jej wypowiadać się w językach skandynawskich.
CZYTAJ DALEJ

PILNE: Pożar zabytkowego Spichlerza w Olsztynie k. Częstochowy. Ponad sto lat historii w ogniu

2026-05-29 18:13

[ TEMATY ]

pożar

Archiwum restauracji

W piątkowe popołudnie wybuchł groźny pożar zabytkowego hotelu i restauracji „Spichlerz” w Olsztynie koło Częstochowy. Na miejscu trwa dramatyczna walka strażaków o uratowanie tego niezwykle cennego pomnika staropolskiej architektury drewnianej. Ogień zajął dach budynku.

Jak poinformował oficer dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie, zgłoszenie o pożarze wpłynęło około godziny 16:45. Płonie około 20 metrów kwadratowych dachu obiektu. Sytuacja jest na tyle poważna, że do walki z żywiołem skierowano natychmiast znaczne siły – na miejscu działa obecnie aż 15 zastępów straży pożarnej. Strażacy robią wszystko, aby ogień nie rozprzestrzenił się na pozostałą część drewnianej konstrukcji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję