Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Wieczny dyżur

Na cmentarzach nie brakuje ludzi gór. W listopadzie ich groby są jednak szczególnie widoczne.

Niedziela bielsko-żywiecka 45/2025, str. IV

[ TEMATY ]

Szczyrk

R. Kurowski

Goprowcy pamiętają

Goprowcy pamiętają

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Centrali GOPR w Szczyrku przygotowano ok. 200 wiązanek kosówki, które wraz ze zniczami z emblematem górskich ratowników ozdobiły mogiły goprowców. W ich wykonanie zaangażowała się kilkuosobowa grupa byłych i obecnych członków tej organizacji. – Zwyczaj składania kosówki na grobach ludzi gór jest bardzo stary. Za sprawą naszego klubu seniora ok. 20 lat temu udało się nadać temu stałą formę organizacyjną. I tak to działa do dziś – mówi Ryszard Kurowski z Beskidzkiej Grupy GOPR. Przygotowane kosówki trafiają za pośrednictwem kierowników sekcji organizacyjnych, którzy zajmują się konkretnym regionem, do miejsca swego przeznaczenia. – Uhonorowanie nieżyjących ratowników kosówką i zniczem jest niezwykle pozytywnie odbierane przez ich najbliższych. Często ten znicz zostaje na grobie długi czas. Wymieniane są w nim wkłady. Dla krewnych zmarłego to sygnał, że goprowcy to jedna wielka rodzina, która o swoich nie zapomina – dopowiada R. Kurowski.

Pożegnalna tradycja

Reklama

Tego, kto zginął w górach, zwozi się z nich z gałązką kosówki. Tak jest w Tatrach, Karkonoszach i w Beskidach. W Bieszczadach zastępuje ją jałowiec. Ciału transportowanemu w toboganie zawsze towarzyszy zielona gałązka. Na cmentarzu jest podobnie. Tyle, że podczas ceremonii pożegnania ludzi gór, kosówka dedykowana jest również goprowcom. W końcu ich emblematem jest krzyż, pod którym znajduje się srebrzysta kosodrzewina symbolizująca wytrwałość, górski pejzaż i odporność na trudne warunki, na jakie muszą być przygotowani. – Zawsze życzymy sobie spokojnego dyżuru. Podobnie jest, gdy żegnamy kolegę na cmentarzu. Wtedy także padają słowa spokojnego dyżuru – mówi Kurowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Różne miejsca, jedna intencja

– Podczas Mszy św. z okazji Dnia Ratownika modlimy się za żywych i zmarłych goprowców. Ostatnio świętowaliśmy przy goprówce na Hali Miziowej. Decyzją Marcina Szczurka, naczelnika Beskidzkiej Grupy GOPR, rotujemy miejscem do świętowania, a co za tym idzie do celebracji liturgii – tłumaczy ks. Krzysztof Cojda, kapelan GOPR. Intencje modlitewne za ludzi gór padają podczas tradycyjnej Eucharystii we wrześniu na szczycie Babiej Górze i w schronisku na Szyndzielni. – Przy minus 28 stopniach Celsjusza odprawiałem w grudniu Mszę św. na Hali Skrzyczeńskiej za duszę ks. Szczepana Gacka, pierwszego w Polsce kapłana-goprowca. Zresztą na położonej tam dyżurce pełnił swoje zimowe dyżury. Za komuny wykłócał się z różnymi decydentami, że skoro górskie ratownictwo jest społeczne i apolityczne, to dlaczego on, jako kapłan, nie może być częścią tego środowiska. Po wieczornej liturgii wraz z innymi goprowcami zjechaliśmy na nartach z pochodniami, żeby uczcić jego pamięć. Takie okazjonalne Msze św. też się zdarzają – podkreśla ks. Zygmunt Mizia, goprowiec z 25-letnim stażem. I dodaje, że na kaplicy w podzakopiańskich Wiktorówkach znajduje się poświęcona ks. Gackowi tablica, która upamiętnia jego zaangażowanie w ratownictwo górskie.

Wezwanie spływa z góry

W ostatnią niedzielę września w schronisku turystycznym na Szyndzieni sprawowana jest Msza św. za ratowników GOPR. – Modlimy się o błogosławieństwo na zbliżający się sezon zimowy oraz o pokój wieczny dla ratowników, którzy odeszli na wieczną służbę do niebiańskiej grupy – mówi Janusz Szeja, emerytowany gospodarz schroniska na Szyndzielni, który w struktury GOPR wszedł w 1983 r. Do dyspozycji celebransów, którzy sprawują tam liturgię, jest specjalna stuła z symbolami goprowskimi i wizerunkiem św. Bernarda. Msza św. na Szyndzielni ma tak długą tradycję, jak parafia św. Andrzeja Boboli, na której terenie się znajduje. Systematycznie jest tam odprawiana od 1998 r. Pomysł na tę górską modlitwę wyszedł od ks. proboszcza Franciszka Kani SAC. Najczęściej celebransem Mszy św. dedykowanej goprowcom są kapłani związani z tą organizacją. Wśród nich znaleźli się m.in. ks. Krzysztof Cojda, ks. Zygmunt Mizia, ks. Maciej Kornecki, śp. ks. Szczepan Gacek. Ostatnia Eucharystia na Szyndzielni zgromadziła ok. 30 osób. – W jednym z kazań ks. K. Cojda zwrócił uwagę, że większość wydarzeń z historii zbawienia rozegrało się w górach. W dziejach chrześcijaństwa góry nie tylko, że są mocno eksponowane, ale i odegrały w nich niebagatelną rolę. To naturalne, że ludzie gór modlą się za ludzi gór właśnie w górach – podkreśla J. Szeja.

W porę i nie w porę

Środowisko ratowników co roku opuszczają na wieczną służbę goprowcy w stanie spoczynku. Metryka jest nie do oszukania. Bywają jednak zgony zaskakujące, takie których nikt by się nie spodziewał. 28 września zmarł, mając 49 lat Bartłomiej Hula, ratownik sekcji operacyjnej w Szczyrku. – Każdy ratownik, idąc do poszkodowanego, realizuje cnotę nadziei. Czyni to przez pomoc medyczną i słowo wsparcia. Jako chrześcijanie w chwilach dla nas trudnych, w chwilach odejścia osoby bliskiej musimy o tym pamiętać. Szczególnie pamiętać o tym powinni goprowcy, którzy w klapie mają krzyż. Oni mają żyć nadzieją, że istnieje jeszcze inna rzeczywistość, ta nieśmiertelna. Powołanie na wieczny dyżur jest nieuchronne, ale nie katastrofalne, bo wezwanie do nas kieruje Miłosierny Ojciec. I w tym trzeba pokładać nadzieję – mówi ks. K. Cojda.

2025-11-04 13:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Letnia GP w skokach - Zniszczoł drugi, Żyła trzeci w Szczyrku

[ TEMATY ]

skoki narciarskie

Szczyrk

PAP/Grzegorz Momot

Bułgar Władimir Zografski wygrał sobotni konkurs Letniej Grand Prix w skokach narciarskich w Szczyrku. Drugie miejsce zajął Aleksander Zniszczoł, a trzecie Piotr Żyła.

Do rywalizacji przystąpiło dziewięciu biało-czerwonych, z czego tylko Marcin Wróbel nie zdołał zakwalifikować się do rundy finałowej. W pierwszej odsłonie konkursu skoczył 88,0 m i zajął 47. miejsce.
CZYTAJ DALEJ

Malował obrazy szatana. Po śmierci klinicznej nawrócił się i... zbudował pierwszą w Polsce kaplicę pod wezwaniem św. Faustyny

2026-10-04 20:39

[ TEMATY ]

świadectwo

śmierć kliniczna

św. Faustyna

Archiwum ks. Wiktora Szponara/"Życie po śmierci 2" wyd. FRONDA

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Jan Ben Radecki przekazuje Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II kronikę dokumentującą budowę kaplicy pod wezwaniem św. Faustyny.

Przemiana, którą przeżył Jan Ben Radecki, jest jedną z najbardziej niezwykłych. Z malarza obrazów satanistycznych do ekstrawaganckiej kawiarni na rynku we Wrocławiu o wiele mówiącej nazwie Mefisto, Radecki stał się fundatorem i budowniczym pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. siostry Faustyny.

Wywiad pochodzi z książki Życie po śmierci 2 autorstwa ks. Wiktora Szponara, wyd. FRONDA. Książka w całości do kupienia w nasszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Zbliża się 47. Piesza Pielgrzymka Wrocławska do grobu św. Jadwigi Śląskiej

2026-10-07 15:00

Ks. Łukasz Romańczuk/Niedziela

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Ks. Tomasz Płukarski – Główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

Już 17 października tysiące wiernych archidiecezji wrocławskiej wyruszy na szlak prowadzący do grobu św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. O tym, dlaczego warto wyruszyć na pielgrzymkowy szlak opowiada ks. Tomasz Płukarski, główny Przewodnik Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej.

–Pielgrzymka ta ma ogromne znaczenie dla naszej Archidiecezji, bowiem to św. Jadwiga Śląska jest patronką całej naszej archidiecezji, całego Śląska. W przepięknej bazylice w Trzebnicy znajduje się grób świętej Jadwigi Śląskiej i od wieków ludzie tam pielgrzymują. Tak jak my, chrześcijanie, pielgrzymujemy do grobów apostołów świętych Piotra i Pawła w Rzymie czy do świętego Jakuba w Santiago, tak tutaj wierni z Dolnego Śląska pielgrzymują do świętej Jadwigi. To niezwykły fenomen na tle całej naszej ojczyzny, że do grobu świętej tak wielka wspólnota będzie pielgrzymować. W ubiegłych latach było nas około ośmiu, dziewięciu tysięcy. To nie tylko pielgrzymi z Wrocławia, ale także z wielu innych parafii i miejscowości. Będzie nas naprawdę piękna wspólnota” – podkreśla ks. Tomasz Płukarski, dodając, że początki pielgrzymki są związane z czasem wielkich przemian w Kościele i w Polsce. – Myślę, że bardzo ważnym momentem był wybór polskiego kardynała Karola Wojtyły, dziś świętego Jana Pawła II, na stolicę Piotrową. Wydarzyło się to właśnie w dniu wspomnienia liturgicznego świętej Jadwigi. Od tego czasu, kiedy w Rzymie papieżem został Polak, ruch pielgrzymkowy jeszcze bardziej się rozwinął. Prekursorem był świętej pamięci ksiądz Orzech i przez prawie pięćdziesiąt lat wierni pielgrzymują do Trzebnicy. Co ciekawe, przyjeżdżają ludzie nie tylko z naszej archidiecezji, ale także z diecezji świdnickiej czy legnickiej. Mam nawet informację, że jedna z pań przyjedzie specjalnie z Bieszczad, aby przeżyć z nami ten wyjątkowy duch pielgrzymowania” – mówi kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję