Peregrynujący po naszej diecezji wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej 16 i 17 listopada nawiedził parafię Matki Bożej Bolesnej w Czeladzi-Piaskach. Te dni zapewne wielu parafianom zapadną głęboko w pamięć. Były one wypełnione czuwaniami i nabożeństwami, śpiewem Godzinek, po prostu nieustanną modlitwą.
Reklama
Pierwszą Mszę św. na powitanie Obrazu w parafii odprawił bp Artur Ważny. W homilii podkreślił, że Jezus mówi nam, co jest celem naszego wędrowania na ziemi. – Jezus mówi, że to wszystko, co tutaj się dzieje, jest względne, że bardzo szybko może się skończyć, że to, w co inwestujemy, to, czym się zachwycamy, może w jednej chwili się rozsypać. Dlatego uczy, by inwestować w to, co pozostanie trwałe na zawsze, na wieki. A tym czymś jest życie z Bogiem na wieki – podkreślił kaznodzieja. Odniósł się także do duchowego dziedzictwa Maryi. – Maryja zostawia nam takie cztery ślady, o których chciałbym powiedzieć. Kiedyś św. Jan Paweł II mówił, że czytał książkę O Naśladowaniu Najświętszej Maryi Panny, która miała niebieską okładkę i którą zabierał nawet do fabryki. Dlatego miała cztery plamy od sody. I mówił, że te plamy były takimi charakterystycznymi rysami jego duchowości. Pokazywały jego więź z Maryją. Pierwsza plama to fiat. Kiedy dzisiaj słyszymy, jak Jezus ostrzega: „Uważajcie, bo będzie dużo zamieszania w sferze prawdy, w sferze nauczania, w sferze poznania Boga. Przyjdą tacy, którzy będą was chcieli zwieść”. Maryja uczy nas słuchania Boga. Uczy nas, że ważniejsze jest to, co Bóg mówi, niż to, co powiedział świat. Często próbujemy też konfliktować wiarę i rozum. Tymczasem Bóg nam mówi, że rozum nie zaprzecza wierze. Wiara nie boi się rozumu. Nikt nam nie zabrania używać rozumu, a mamy na dodatek jeszcze skrzydło wiary po to, żeby móc wznosić się do Prawdy – zaznaczył hierarcha.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Druga plama, drugi ślad mówi, abyśmy się nie trwożyli, ale dawali świadectwo. – Jezus uczy: „Nie trwóżcie się. Nie bójcie się. Ja was potrzebuję, żebyście wobec tego świata, który jest pełen chaosu, pełen lęku, strachu, niepokoju, kłamstwa, zamieszania, żebyście dawali świadectwo, że można żyć inaczej, że można Boga uwielbiać, że można być szczęśliwym”. To jest ta druga plama, którą Maryja chce uwielbić Pana Boga – przekonywał ksiądz biskup.
I trzeci moment – kiedy pojawiają się sytuacje trudne, to należy trwać przy Bogu. – To właśnie tego chce nasz nauczyć Maryja, że w naszym życiu będą pojawiały się różne sytuacje kryzysowe. Będą nas prześladować, do więzień będą nas wtrącać z powodu imienia Jezusa. Ale my mamy trwać przy Bogu – powiedział kaznodzieja. Maryja nas uczy także, żeby być przy naszych najbliższych i by ich uczyć miłości, która przebacza. – To jest ta czwarta plama, którą możemy nazwać Mater Ecclesiae. Maryja mówi nam, że można wszystko naprawić, że jest taki sposób, który daje nam Pan Bóg – to oddawanie wszystkiego Duchowi Świętemu, który jest mistrzem relacji. Duch Święty zna się na relacjach, bo jest sam relacją między Ojcem i Synem. Dlatego Jego obecność jest konieczna, abyśmy mogli pojednać się ze sobą – podkreślił bp Artur Ważny.
Peregrynację Obrazu Pani Jasnogórskiej zakończyła pożegnalna Eucharystia pod przewodnictwem ks. Marcina Kruszaka.
