Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Bal z Sercem

W sobotę, 22 listopada, w świetlicy w Sitańcu odbył się wyjątkowy Bal Andrzejkowy o charakterze charytatywnym, którego celem było wsparcie budowy kotłowni przy kościele św. Bartłomieja Apostoła. Choć listopadowy wieczór był chłodny, w środku panowała atmosfera prawdziwego ciepła – nie tylko tego płynącego z tańca i muzyki, ale przede wszystkim z ludzkich serc.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 49/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Sitaniec

Arch. ks. Sławomira Skowrońskiego

Organizatorzy Balu Andrzejkowego z Sercem

Organizatorzy Balu Andrzejkowego z Sercem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na bal przybyło około 90 osób – zarówno młodszych, jak i starszych, małżeństwa, przyjaciele, sąsiedzi i parafianie, których połączył wspólny cel: dobra zabawa i chęć niesienia pomocy. Od pierwszych chwil widać było, że to spotkanie ma w sobie coś więcej niż tylko taneczną energię – to był wieczór, w którym radość i solidarność splatały się w jedno.

O oprawę muzyczną zadbał niezawodny DJ Redlight, który doskonale wyczuł nastrój uczestników i porwał wszystkich do tańca. Parkiet tętnił życiem – od klasycznych przebojów po nowoczesne rytmy, które nie pozwalały nikomu długo siedzieć przy stole. A gdy przychodził czas na chwilę odpoczynku, czekały na wszystkich pyszne przekąski, przygotowane z sercem przez organizatorów i osoby dobrej woli. Smakowite dania, domowe wypieki i aromatyczne napoje dopełniały wspaniałą atmosferę tego wieczoru.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bal Andrzejkowy w Sitańcu był czymś więcej niż tylko towarzyskim wydarzeniem. To piękny przykład tego, jak wspólnota potrafi się zjednoczyć wokół ważnego celu. Budowa kotłowni przy kościele św. Bartłomieja Apostoła to inwestycja, która służyć będzie całej parafii – dzieciom, młodzieży, rodzinom i seniorom. Dzięki hojności uczestników oraz ich gotowości do wspólnego działania, udało się zebrać znaczną kwotę, która stanie się realnym wsparciem w realizacji tego potrzebnego przedsięwzięcia.

Reklama

Podczas balu nie brakowało uśmiechów, serdecznych rozmów i gestów życzliwości. Wielu z uczestników podkreślało, że takie spotkania są niezwykle potrzebne – nie tylko dlatego, że pozwalają dobrze się bawić, ale także dlatego, że jednoczą ludzi i budują więzi. To właśnie w takich chwilach widać, jak wiele dobra potrafi płynąć z ludzkich serc, gdy wspólnym celem jest pomoc i troska o wspólne dobro.

Serdeczne podziękowania należą się tym, którzy przyczynili się do organizacji tego wydarzenia – pani sołtys Joannie za udostępnienie sali, pomysłodawcom, młodzieży KSM, sponsorom, darczyńcom i każdemu, kto choć w najmniejszym stopniu pomógł w przygotowaniach. Szczególne słowa wdzięczności kierujemy do uczestników balu, którzy swoją obecnością, zaangażowaniem i ofiarnością dołożyli cegiełkę do budowy.

Ten wieczór był dowodem na to, że w Sitańcu nie brakuje ludzi o wielkich sercach – ludzi, którzy potrafią połączyć radość wspólnego świętowania z troską o dobro wspólnoty. Niech to piękne doświadczenie przynosi owoce – nie tylko w postaci instalacji grzewczej, ale także w postaci jeszcze silniejszych więzi między parafianami.

Wspólne dobro rodzi się z małych gestów, z uśmiechu, z obecności, z gotowości do pomocy. Bal Andrzejkowy w Sitańcu pokazał, że takich gestów w naszej parafii nie brakuje. Dziękujemy wszystkim za wspólne świętowanie, za ofiarność, za czas i serce. Dzięki Wam nasz kościół i nasza wspólnota staje się coraz cieplejszym miejscem.

2025-12-02 18:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Młodzież z pasją do tradycji

Niedziela zamojsko-lubaczowska 13/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Sitaniec

Ks. Sławomir Skowroński

Młodzież uczy się piec makowce

Młodzież uczy się piec makowce

Koła gospodyń wiejskich to instytucje, które mają długą historię w Polsce. Początkowo powstały w celu wspierania kobiet wiejskich w ich codziennych obowiązkach oraz integrowania społeczności lokalnych. Dziś, w dobie szybkiego rozwoju technologii, można zadać sobie pytanie: czy te organizacje mają jeszcze sens?

Koła gospodyń wiejskich odgrywają istotną rolę w pielęgnowaniu lokalnych tradycji i kultury. Organizują różnego rodzaju wydarzenia, które promują regionalne potrawy, rzemiosło oraz folklor. W czasach, gdy globalizacja zagraża lokalnym zwyczajom, KGW stają się bastionem tradycji. Przykładem mogą być warsztaty pieczenia makowców i przygotowywania pisanek wielkanocnych, które miały miejsce w Świetlicy Wiejskiej w Sitańcu, a w których wzięli udział młodzi z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży im. św. Ojca Pio z Sitańca. Warto wspomnieć, że takie zajęcia nie tylko uczą młodsze pokolenia sztuki kulinarnej, ale także przywracają pamięć o dawnych zwyczajach.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Wbrew prawom natury. Fenomen nierozkładającego się ciała św. Bernadetty Soubirous

2026-03-13 21:29

[ TEMATY ]

św. Bernadetta Soubirous

pl.wikipedia.org

Zmumifikowane ciało siostry Bernadetty po ekshumacji w 1925 roku

Zmumifikowane ciało siostry Bernadetty po ekshumacji w 1925 roku

Po śmierci, która nastąpiła 16 kwietnia 1879 roku, zwłoki 35-letniej wizjonerki z Lourdes s. Marii-Bernardy Bernadetty Soubirous przez trzy dni były wystawione w kaplicy.

Fragment książki "Boskie interwencje", Dom Wydawniczy "Rafael". Do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję