Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Błogosławi kolejarzom

Gdy u maszynisty na pulpicie sterowniczym przyklejony jest obrazek Matki Bożej Częstochowskiej, Jezusa Miłosiernego czy św. Katarzyny Aleksandryjskiej, wtedy polski kolejarz, nawet w środku ciemnej, listopadowej nocy, nigdy nie jest sam.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 50/2025, str. III

[ TEMATY ]

Szczecin

Piotr Dzierżawski

Kolejarze uroczyście obchodzą swe święto

Kolejarze uroczyście obchodzą swe święto

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ostatnią niedzielę roku liturgicznego, w przededniu Święta Kolejarza, w kościele św. Stanisława BM odprawiona została uroczysta Msza św. w intencji pracowników kolei oraz ich rodzin. Proboszcz tej prawobrzeżnej parafii ks. kan. Józef Filipek już od lat sprawuje duszpasterską opiekę nad ową liczną grupą zawodową.

W Eucharystii uczestniczyli czynni oraz emerytowani pracownicy kolei wraz z rodzinami, a także występujące w pełnej gali kolejowe poczty sztandarowe. Podczas wspólnej modlitwy zanoszono do Boga prośby o potrzebne łaski dla Polskich Kolei, o błogosławieństwo dla pracodawców i pracowników kolei, emerytów i rodzin kolejarskich, a także o bezpieczeństwo na kolejowych szlakach. Modlono się także o miłosierdzie Boże dla zmarłych kolejarzy i tych, którzy zginęli w wypadkach kolejowych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pod patronatem św. Katarzyny

Święto Kolejarza obchodzone jest 25 listopada, w dniu wspomnienia św. Katarzyny Aleksandryjskiej, która patronuje także kolejarzom. Dzień ten został ustanowiony w 1981 r. przez NSZZ „Solidarność” Węzła PKP Lublin i obowiązuje do dziś. O jego świętowaniu, a także specyfice tego wymagającego zawodu barwnie opowiada Marian Hernik, emerytowany pracownik kolei, przewodniczący szczecińskiego koła Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich.

Reklama

– Święto Kolejarza przypada w listopadzie, w miesiącu, który dla polskich kolejarzy kojarzy się dosyć często ze smętnym czasem – mówi Marian Hernik. – Ciemne, długie noce, wieczorne lub poranne mgły, spadające na szyny jesienne liście powodujące ślizganie się kół przy ruszaniu pociągu ze stacji, wymuszają na pracownikach konieczność szczególnej koncentracji uwagi przy prowadzeniu pociągów i kierowaniu ich na właściwy tor. Jednak listopad dla wielu polskich kolejarzy jest także miesiącem radosnym z uwagi na przypadające w nim ich święto. My, kolejarze, wzywając wstawiennictwa swej patronki, św. Katarzyny Aleksandryjskiej, w tym dniu szczególnie prosimy Wszechmogącego Boga o potrzebne łaski. Dzień 25 listopada w wielu zakładach kolejowych jest dniem wolnym od pracy, ale świętowanie kolejarzy, którzy w dalszym ciągu traktują swoją pracę jako służbę Panu Bogu, Ojczyźnie i drugiemu człowiekowi, rozpoczyna się już na początku listopada, kiedy udają się na Jasną Górę, do Matki Boskiej Częstochowskiej, aby przez Jej wstawiennictwo wypraszać potrzebne łaski. W listopadzie też wręczane są wyróżniającym się pracownikom odznaczenia resortowe. W całej Polsce, w poszczególnych ośrodkach Duszpasterstwa Kolejarzy, pod koniec listopada odbywają się regionalne uroczystości. Kolejarze świętują uczestnicząc przeważnie w uroczystych Mszach św. z udziałem kierownictwa zakładów, przy asyście pocztów sztandarowych Duszpasterstw Kolejarzy i Związków Zawodowych.

Potrzebujemy Boga

Mimo długoletniej indoktrynacji komunistycznej polskiego społeczeństwa, ze szczególnym nasileniem rozwijającej się w licznie reprezentowanych środowiskach zawodowych, w tym oczywiście pośród polskich kolejarzy, przetrwała głęboka wiara, której pielęgnowanie wciąż wielu pracowników kolei traktuje z najwyższym poważaniem i powinnością. – Dla wielu kolejarzy ważne jest – kontynuuje Marian Hernik – aby na posterunku dyżurnego ruchu, nastawniczego czy rewidenta wagonów wisiał krzyż. „I niech on tam pozostanie”, jak powiedział św. Jan Paweł II w 1997 r. w Zakopanem, podczas VI pielgrzymki do Polski apelując, by bronić krzyża.

Niech zatem Boża obecność wspiera wszystkich pracowników polskich kolei oraz ich rodziny w ich pracy i życiu, czego serdecznie życzymy!

2025-12-09 11:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pieczęć pobożności

Niedziela szczecińsko-kamieńska 22/2019, str. 2-3

[ TEMATY ]

parafia

Szczecin

Archiwum parafii

Kościół św. Stanisława BM w Klęskowie, rok 2000

Kościół św. Stanisława BM w Klęskowie, rok 2000

Zadziwiająca, lecz z drugiej strony jakże podobna do innych jest historia odradzającej się po wojennej zawierusze, ongiś leżącej na obrzeżach, dziś ponownie będącej w granicach miasta, parafii Klęskowo. Dla wielu szczecinian jej nazwa niewiele mówi. Kiedy dookreślimy ją mianem osiedla Bukowego, jednego z największych skupisk mieszkaniowych nie tylko prawobrzeżnej, ale i pozostałych dzielnic Szczecina, większość świetnie zorientuje się, gdzie miejsca tego szukać trzeba

Parafia św. Stanisława BM powstała na fundamencie istniejącej od lat wspólnoty wiernych z samego Klęskowa, jak i rozbudowujących się okolic. Warto w tym miejscu nadmienić, iż miejscowość ta jeszcze przed II wojną światową włączona została w granice tzw. Wielkiego Szczecina. Od tamtej pory jest częścią miasta, z jedną tylko przerwą (w latach 1945-48), kiedy to przynależało do powiatu gryfińskiego. W czasie walk o Szczecin pod koniec marca 1945 r. zostało mocno zniszczone, w znacznym stopniu ucierpiał także sam kościół. Powojenni mieszkańcy początkowo korzystali ze świątyni w Dąbiu, a od 1950 r. z kościoła w Zdrojach, który przywrócono w tym czasie do sprawowania kultu. Okres do schyłku lat 70. obfituje w szereg wydarzeń o charakterze administracyjno-prawnym, regulujących także kwestie przynależności terytorialnej w ramach jurysdykcji parafialnych. Nie sposób ich wszystkich w tym krótkim artykule wymienić, warto jednak zatrzymać się na roku 1976, kiedy to szczeciński Wydział ds. Wyznań za pośrednictwem Kurii – wówczas diecezji szczecińsko-kamieńskiej – wydał zezwolenie na odbudowę zabytkowego kościoła w Klęskowie, co z entuzjazmem zostało przyjęte przez jego mieszkańców, którzy z ochotą przystąpili do gromadzenia niezbędnych materiałów. We wrześniu rozpoczęto prace przy odbudowie, by zakończyć je z końcem lata 1978 r. Rozmiar prac – choć świątynia pozornie nieduża – był ogromny. Jej ruiny miały zachowane mury obwodowe i szczyty. Należało zatem zamontować nowy strop i dach, co w pierwszej kolejności uczyniono, następnie przebudowano prezbiterium, a w północno-wschodnim narożniku dobudowano zakrystię. Tego roku odbyła się pierwsza Msza pasterska, którą 24 grudnia sprawował proboszcz z parafii w Podjuchach, ks. Władysław Szyngiera TChr, który wraz z ks. Stanisławem Rakiejem, także chrystusowcem, oraz inż. Zdzisławem Stande dźwigał ciężar odbudowy wiekowej świątyni. Od owych świąt Bożego Narodzenia aż do poświęcenia kościoła przez bp. Jana Gałeckiego 25 lutego 1979 r. w każdą niedzielę i święto odprawiana była w nim Msza św. dla mieszkańców Klęskowa. Aktu poświęcenia dokonano w asyście kanoników ks. Edwarda Cegły i ks. Andrzeja Offmańskiego, w obecności księży przybyłych z dekanatu Szczecin-Dąbie i z parafii prowadzonych przez księży chrystusowców oraz tłumnie zgromadzonych wiernych. Co ciekawe: data poświęcenia kościoła zbiegła się z datą śmierci patrona świątyni, tego roku bowiem obchodzono w kraju jubileusz 900-lecia męczeństwa tego szczególnego Patrona Polski.
CZYTAJ DALEJ

Rzeszów/ Prokurator: wniosek o tymczasowy areszt dla patomorfolog ws. szczątków na posesji

2026-06-13 17:14

PAP/Darek Delmanowicz

Patomorfolog Magdalena H., była właścicielka działki w Lutoryżu, na której znaleziono ludzkie szczątki, została przesłuchana – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski. Prokurator skierował wniosek do sądu o jej tymczasowy areszt - dodał.

W Lutoryż pod Rzeszowem podczas wykonywania prac ziemnych na działce ujawniono odpady medyczne, w tym szczątki ludzkich płodów. W piątek Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie informowała o zatrzymaniu 57-letniej patomorfolog Magdaleny H., która była poprzednią właścicielką posesji.
CZYTAJ DALEJ

Chorwacja/ Co najmniej trzech Czechów zginęło w zderzeniu żaglówki z katamaranem koło Splitu

2026-06-14 19:20

[ TEMATY ]

wypadek

Adobe Stock

W pobliżu chorwackiego Splitu co najmniej trzy osoby zginęły w niedzielę w zderzeniu katamaranu z żaglówką. Ofiarami są obywatele Czech - poinformowała czeska ambasada w Zagrzebiu. Jedna osoba jest zaginiona. Żaglówką płynęło osiem osób. Cztery z nich są w szpitalu.

Do wypadku doszło w cieśninie między wyspami Bracz i Szolta. Według chorwackich władz żaglówka płynąca pod francuską banderą zatonęła po zderzeniu z katamaranem, na którego pokładzie znajdowało się 125 osób. Jednostka należąca do prywatnego armatora utrzymywała połączenie między wyspami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję