Reklama

Kościół

Fenomen Orszaków

Tegoroczny 18. już Orszak Trzech Króli przejdzie przez ponad 900 polskich miast.

Niedziela Ogólnopolska 1/2026, str. 20-23

[ TEMATY ]

Orszak Trzech Króli

Paweł Kula

Scena kulminacyjna Orszaku Trzech Króli – pokłon Mędrców

Scena kulminacyjna Orszaku Trzech Króli – pokłon Mędrców

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy na świecie ciemno, mroźno... – słyszymy słowa współczesnej pastorałki towarzyszącej przejściu Maryi Brzemiennej i Józefa ulicami polskich miast do stajenek, w których Święta Rodzina będzie czekać na przybywający Orszak Trzech Króli.

Maryja niesie pod swoim sercem nadzieję dla każdego człowieka. Tą nadzieją jest Jezus Chrystus, Zbawiciel, który przychodzi na świat w Betlejem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wiele dziewczynek w dzieciństwie marzy, aby podczas parafialnych czy szkolnych jasełek wcielić się w Matkę Jezusa. Piękny strój, zaszczyt, zainteresowanie widzów, wyjątkowość postaci sprawiają, że właśnie ta rola jest taka pożądana. Orszak Trzech Króli daje szansę, aby wcielić się w rolę Maryi w dorosłym życiu.

Pani Izabela parę miesięcy po urodzeniu ósmego dziecka usłyszała propozycję, aby wraz z mężem i synem zagrać Świętą Rodzinę. – Takiej roli się nie odmawia – wspomina. – Nie ma zaszczytniejszej roli. Mimo że minął jakiś czas od tej przygody, p. Iza twierdzi, że „chociaż odgrywamy te role przez jeden dzień, zostają one z nami na zawsze”. Oboje z mężem i ze wszystkimi dziećmi bardzo mile wspominają czas przygotowań do tego wyjątkowego dla nich Orszaku Trzech Króli: – Otrzymanie tej roli to był dla nas przywilej i jednocześnie zobowiązanie, żeby bardziej się starać.

Wielcy królowie kłaniają się dziecku

Reklama

– Bardzo przeżyłam moment pokłonu trzech królów – przyznaje p. Joanna, mama pięciorga dzieci, która również odgrywała rolę Maryi podczas orszaku.

Kiedy Mędrcy przybyli do Betlejem, „weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon (Mt 2, 11). „Adoracja jest zasadniczą postawą człowieka, który uznaje się za stworzenie przed swoim Stwórcą” (KKK 2628). Człowiek pada na twarz przed Stwórcą, uznaje zależność od Boga, kłania się z poddaniem i szacunkiem, rozumie sens swego życia jedynie w Nim.

Scena kulminacyjna Orszaku Trzech Króli to właśnie pokłon Mędrców, a później wszystkich zgromadzonych, który, choć odgrywany w sposób teatralny, ma swój głęboki sens, a jednocześnie tak bardzo dociera do ludzkich serc.

– Byłam wielokrotnie na orszaku i nieraz widziałam ten moment – przyznaje p. Joanna – ale nigdy nie przeżyłam go tak jak wtedy, gdy odgrywałam Maryję i trzymałam na kolanach mojego syna w roli małego Jezusa. Przed takim malutkim dzieckiem składają pokłon Trzej Królowie! Bóg w tym małym bezbronnym dziecku pokazał, że jest Królem, przed którym klęka cały świat.

Reklama

Moment pokłonu Mędrców zapisał się również w pamięci p. Magdy, matki ośmiorga dzieci, która wraz z najmłodszym synem Jankiem i mężem Łukaszem odgrywała role Świętej Rodziny: – Ten moment był punktem kulminacyjnym. Siedzieliśmy na scenie. Janek zasnął. Łukasz włożył go do wyłożonego siankiem żłóbka. Śnieg sypał na jego twarz i ten śnieg w pewnym momencie go obudził. Wzięłam synka na kolana i nagle przychodzą ludzie, wielcy królowie, kłaniają się temu maleństwu. To było najmocniejsze – ludzie, którzy na ziemi są uznawani za wielkich, znaczących, kłaniają się przed bezbronnym dzieckiem...

Zadanie do wykonania czy rekolekcje?

Eliza, mama sześciorga dzieci, traktowała zaproszenie do Orszaku Trzech Króli jako propozycję wykonania pewnego zadania. Rok wcześniej odmówiła, gdyż w tym okresie wyjeżdżali całą rodziną.

– Najpierw wydawało mi się, że będzie to tylko zagranie roli Matki Bożej, Józefa i Jezusa. Myślałam, jak najlepiej to „zagrać”, ile to będzie trwało minut itd. Zupełnie się nie spodziewałam, że będzie to przeżycie duchowe, chociaż koleżanka, która była kiedyś Maryją, zapewniała mnie, że to nie jest tylko teatralna rola. Ja byłam nastawiona zadaniowo. Miałam robotę do wykonania, do której trzeba się przygotować, którą trzeba zrobić profesjonalnie dla tych ludzi, którzy przyjdą, żeby zobaczyć Świętą Rodzinę. Nie zdawałam sobie sprawy, że mnie to tak bardzo uderzy. Kiedy ujrzałam tłum ludzi, dotarło do mnie, że nie gram, że jestem tu z mężem i synem, że mam świetnego męża obok siebie, mam Frania – Jezusa. Ile ja mam! Zobaczyłam, że mam rodzinę. To był dla mnie taki moment docenienia tego, co się ma, i radość wewnętrzna, wdzięczność za to, gdzie jestem i jak dużo otrzymałam. Popatrzyłam na tłum osób nie aktorsko, nie profesjonalnie – czas się zatrzymał. Dla mnie to było czymś mocnym...

Reklama

Magda nazywa czas przygotowań do roli Świętej Rodziny rekolekcjami: – Udział w Orszaku Trzech Króli w roli Świętej Rodziny to były najlepsze rekolekcje w naszym życiu. Oboje z mężem tak uważamy. Nie spodziewaliśmy się, że to będzie takie przeżycie. Uważaliśmy to za wyróżnienie, ale już same przygotowania były pełne przeżyć, rozmów z dziećmi – dlaczego mama będzie Maryją, dlaczego tata będzie św. Józefem, a Jasio Jezusem. Łukasz często powtarzał, że skoro ma grać św. Józefa, to musi się lepiej zachowywać, nie może podnosić głosu na dzieci, musi w sobie znaleźć więcej spokoju.

Dla Oli przyjęcie roli Maryi wraz ze swoim pierworodnym synkiem było pięknym czasem napełnienia się nadzieją. – Miałam uczucie, że mimo wszystkich moich niedoskonałości mogę być dobra, piękna, spokojna i pełna zaufania wobec Boga – wspomina.

– Nasze dzieci – mówi Eliza – były bardzo dumne z tego, że Franio jest Jezusem. One się bardzo cieszyły, że ich najmłodszy brat ma taką ważną rolę.

Pani Iza wspomina: – Było to wyjątkowe święto dla całej naszej rodziny.

Orszak pozostawia w nas ślad

W tłumie podążającym za Trzema Królami widzimy co roku uśmiechnięte, napełnione pokojem twarze. Odtwórcy ewangelicznych ról, choć wydawałoby się, że skupiają się głównie na tym, aby ucieszyć widzów i dostarczyć im duchowych przeżyć, sami przeżywają głęboko swój udział.

Reklama

– Przeżyciem jest przygotowanie stroju, planowanie, jak ogarnąć domowników, próby, wywiady. Ten strój, to wszystko nabiera takiej powagi... – przypomina sobie Magda. – Bo na tej scenie rozgrywa się nie tylko teatr, ta scena jest szczególna. Nie gramy baśni o zwierzątkach, postaciach, nie odgrywamy bajek Brzechwy. Jest to coś poważnego, dla ludzi z zewnątrz to może tylko scena, ale dla nas, którzy jesteśmy na tej scenie, to niezwykła scena, biblijna – mówi z przejęciem. – Już 2 lata minęły od tego momentu, a cały czas mamy w pamięci i w sercu ten czas. Ogromne przeżycie! I dodaje: – Nasz syn, który chodzi do szkoły i był rycerzem jednego z królów, po pokłonach dołączył do nas i podczas poloneza przyglądał się ze sceny tłumom na placu. Był bardzo poruszony. Mógł stanąć obok mamy, taty, brata, a jednocześnie obok Maryi, Józefa, Jezusa. W każdym, kto gra w Orszaku Trzech Króli – pozostaje na zawsze ślad.

Do Betlejem, do Betlejem, do Betlejem,

Kiedy w sercach i w rodzinach

źle się dzieje,

Tam, w Betlejem, cud się zdarzy,

o czym każdy dzisiaj marzy.

Tam, w Betlejem, znajdziesz miłość

i nadzieję.

* * *

Fundacja Orszak Trzech Króli serdecznie zaprasza do udziału w Orszaku Trzech Króli wszystkich chętnych, a jednocześnie zachęca lokalne społeczności do organizowania wydarzenia. Więcej informacji na stronie: www.orszak.pl .

autorka scenariusza i reżyser Orszaku Trzech Króli

2025-12-30 11:57

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Dziwisz: Orszak Trzech Króli to preludium do Światowych Dni Młodzieży

[ TEMATY ]

Orszak Trzech Króli

kard. Stanisław Dziwisz

Małgorzata Cichoń

Ulicami Krakowa po raz szósty przeszedł Orszak Trzech Króli. „Dzisiejszy radosny Orszak Trzech Króli stanowi swoiste preludium do tego, do czego się przygotowujemy i co nas czeka w lipcu. Pragniemy dać wyraziste świadectwo, że warto szukać Chrystusa, warto podążać do Niego, warto postawić Go w centrum naszego życia osobistego, rodzinnego i społecznego” – powiedział do zgromadzonych w Katedrze Wawelskiej na Mszy św. rozpoczynającej pochód kard. Stanisław Dziwisz.

Metropolita krakowski podkreślił, że uroczystość objawienia Pańskiego to wielkie święto wiary i nadziei oraz Bożej miłości – przypomnienia, że dwa tysiące lat temu Bóg wkroczył w niełatwe dzieje człowieka na ziemi. „Od Jego przyjścia na ziemię zaczął się wielki pochód ludów i narodów. Zaczęło się nasze wędrowanie ku wyżynom nieba. Ale o własnych siłach nie podołalibyśmy. Dlatego najpierw przychodzimy do Niego, do Jezusa Chrystusa, bo tylko On może nas podźwignąć, wprowadzić do nowego życia na wieki w Bożym królestwie” – mówił.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystości pogrzebowe śp. Kazimierza Wolskiego – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej

2026-07-21 07:44

[ TEMATY ]

pogrzeb

Arch. Krakowska

– On doskonale wiedział, że przedsiębiorczość, biznes służy nie tylko temu, żeby się społeczeństwo ubogacało w różne dzieła. Prawdziwa praca służy temu, żeby sam człowiek pracujący się rozwijał i żeby służył tą pracą swojej rodzinie, swoim dzieciom, swoim wnukom – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas uroczystości pogrzebowych śp. Kazimierza Wolskiego w Mizernej – budowniczego Świątyni Opatrzności Bożej.

– Ta śmierć niespodziewana i nagła uczy nas z pewnością jednego – trzeba byśmy czuwali na przyjście Pana, które może być i często bywa przyjściem niespodziewanym. Wierzymy gorąco, że świętej pamięci Kazimierz był przygotowany na to spotkanie z Panem i dlatego modlimy się szczególnie o miłosierdzie Boga nad nim – mówił na początku Mszy św. kard. Kazimierz Nycz. Metropolita warszawski senior zaznaczył, że liturgia jest okazją do podziękowania Bogu za „jego życie pełne zaangażowania i misji, którą pełnił wobec rodziny, wobec dzieł, które prowadził, wobec Kościoła, także wobec parafii”.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV modlił się w sanktuarium Trójcy Świętej w Vallepietra

2026-07-22 13:37

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Po modlitwie o pokój w opactwie na Monte Cassino Papież Leon XIV odwiedził kolejne miejsce o wielowiekowej tradycji pielgrzymkowej. W środowy poranek udał się do Sanktuarium Najświętszej Trójcy w Vallepietra, gdzie modlił się przed czczonym od stuleci freskiem Trójcy Świętej i spotkał się z wiernymi.

Jak poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej na swoim kanale Telegram, Leon XIV przybył rano do Sanktuarium Najświętszej Trójcy w Vallepietra. Papież zatrzymał się na modlitwie przed znajdującym się w grocie średniowiecznym freskiem Trójcy Świętej, będącym od wieków celem pielgrzymek wiernych z Lacjum, Abruzji i innych regionów Włoch. Następnie pozdrowił zgromadzonych pielgrzymów oraz wspólnotę zakonną opiekującą się sanktuarium.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję