Niezwykłe jasełka wystawiono w niedzielę 4 stycznia w hali widowiskowej w Zielonkach. Ich pomysłodawca, Zenon Olech – malarz i reżyser wspomina: – Trzy lata temu przygotowując w naszym kościele szopkę na Boże Narodzenie, powiedziałem do Anny Sieńko, że moim marzeniem jest wystawienie w Zielonkach Betlejem... Rydla. Podkreśla, że Rydel, Wyspiański i Jan Paweł II są jego mistrzami i dodaje: – Po jakimś czasie temat wrócił i rok temu pokazaliśmy Betlejem polskie. Koordynatorem projektu od strony organizacyjnej i finansowej została Anna Sieńko, sołtys i radna Zielonek.
Idea
Twórcy widowiska uczcili w ten sposób 120. rocznicę pierwszego wystawienia Betlejem... Rydla, który przez wiele lat mieszkał w Toniach (należących wówczas do parafii w Zielonkach) oraz zaprezentowanego tu 40 lat temu Betlejem polskiego w reżyserii Władysława Krzywdzińskiego. – Najstarsi mieszkańcy Zielonek opowiadają, że ich przodkowie mówili, jak to w czasach Rydla i Wyspiańskiego takie przedstawienia poeci wystawiali w naszej okolicy – mówi Zenon Olech.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Tegoroczne widowisko przygotowało Stowarzyszenie Teatralne VIRIDIS z udziałem mieszkańców gminy Zielonki. W projekt włączyły się: parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Zielonkach, miejscowe sołectwo, gmina oraz Centrum Kultury Promocji i Rekreacji w Zielonkach. Oryginalny tekst Rydla wzbogacono m.in. o prolog – rozmowę Lucjana Rydla i Stanisława Wyspiańskiego, zastanawiających się, co z ich twórczości zostanie po latach. Pojawił się także motyw pielgrzymowania do Santiago de Compostella i na EDK z poezją Norwida, Baczyńskiego i Jana Pawła II. – W tym roku dodano pielgrzymowanie do Kalwarii Zebrzydowskiej i wiersze ks. Romana Zapały – podkreśla Zenon Olech. Zwraca też uwagę na zakończenie – symboliczny epilog nawiązujący do fragmentu Wesela Wyspiańskiego, w którym dialog Janka z Chochołem stał się przypomnieniem o potrzebie czujności, żywej wiary i odpowiedzialnego pielęgnowania tradycji, aby nie ulec duchowemu uśpieniu ani zapomnieniu.
Twórcy i widzowie
Zauważa, że w gminie jest wielu utalentowanych ludzi, którzy na scenie sprawdzają się znakomicie, a teatr bardzo ich łączy. Przyznaje, że przygotowanie spektaklu było ciężką, wielomiesięczną pracą w mniejszych grupach. – Wróciliśmy do tematu, bo to nawiązanie do lokalnej tradycji – stwierdza reżyser. Zauważa też, że to okazja do zainteresowania młodzieży twórczością polskich poetów. Dodaje, że widowisko obejrzeli goście spoza Zielonek i zaznacza: – Taki projekt integruje lokalną społeczność, służy umacnianiu wiary i podtrzymywaniu tradycji.
W scenie finałowej Jezusowi pokłoniło się ok. 200 osób, w tym aktorzy i muzycy. Scenografia i kostiumy to dzieło Elżbiety Ciępki. Dla Pana Jezusa zagrali m.in. Jurajska Kapela Folklorystyczna pod kierownictwem Jana Regulskiego oraz Parafialno-Gminna Orkiestra Dęta z Zielonek pod batutą Wojciecha Karwata, a gościnnie wystąpiła kapela góralska. Zaśpiewały chóry z gminy Zielonki.
Gdy pytam, czy za rok znów pokażą przedstawienie, Zenon Olech odpowiada, że jest nadzieja. Zapowiada: – Na maj przygotujemy spektakl poświęcony św. Janowi Pawłowi II i zaprasza do Zielonek.
