Reklama

Wiadomości

Szlachetne zdrowie

Zdążyć przed rakiem

Rak gruczołu krokowego to jeden z najczęstszych nowotworów złośliwych u mężczyzn, a jego śmiertelność ma się podwoić do 2040 r. W tym kontekście wczesne wykrywanie choroby staje się szczególnie ważne.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Każdego roku odnotowuje się ok. 1,5 mln nowych zachorowań na raka gruczołu krokowego oraz 400 tys. zgonów. Chociaż naturalny przebieg choroby jest powolny i długotrwały, nowotwór stercza zajmuje piąte miejsce pod względem liczby zgonów. Wiek jest głównym czynnikiem ryzyka zachorowania – rak gruczołu krokowego należy do nowotworów, które są najbardziej zależne od wieku. Rzadko występuje przed 40. rokiem życia, a średni wiek zachorowania to ok. 70 lat.

Jest niewielkim narządem męskiego układu moczowego, którego główną funkcją jest produkcja składników nasienia. U części mężczyzn proces ten przebiega bez zakłóceń, czasem jednak dochodzi do nieprawidłowego wzrostu komórek prostaty i rozwoju raka. Rak prostaty inaczej jest nazywany rakiem stercza lub rakiem gruczołu krokowego. We wczesnym stadium zaawansowania bardzo często nie daje żadnych objawów klinicznych. Jego podstawową cechą jednak, jak każdego nowotworu złośliwego, jest zdolność komórek do niepohamowanego dzielenia się, oddzielania się od miejsca swojego powstania, przetrwania w płynach ustrojowych (np. we krwi czy chłonce), osiedlania się w innych lokalizacjach i tworzenia przerzutów. W przypadku raka stercza charakterystyczne są przerzuty do węzłów chłonnych i kości, ale mogą być zajmowane także inne narządy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Rak gruczołu krokowego zwykle przez długi czas rozwija się w sposób bezobjawowy albo powoduje jedynie nieznaczne objawy, przypominające dolegliwości typowe dla łagodnego rozrostu gruczołu krokowego (częste oddawanie moczu – częstomocz, konieczność przerywania snu w celu oddania moczu – nykturia, trudna do opanowania konieczność pilnego oddania moczu – naglące parcie na mocz, uczucie niepełnego wypróżnienia po oddaniu moczu oraz oddawanie moczu wąskim strumieniem). Czasem do objawów dołącza się krwinkomocz (pod tym pojęciem rozumie się obecność czerwonych krwinek w moczu, ale nie jest to równoznaczne z dostrzegalnym gołym okiem czerwonym zabarwieniem moczu!).

W miarę powiększania się guza może dochodzić do zastoju moczu w pęcherzu, a następnie nawet do zalegania moczu w nerce (wodonercza) i niewydolności nerek. W przypadkach zaawansowanych do najczęściej występujących objawów należą: dolegliwości bólowe w okolicy kręgosłupa lędźwiowego (w dolnej części pleców – często są wynikiem przerzutów w tej części kręgosłupa), objawy ucisku rdzenia kręgowego, postępująca utrata masy ciała, narastające objawy związane z oddawaniem moczu (wymienione wyżej) oraz inne dolegliwości.

• operacja (wycięcie gruczołu krokowego)

Operacja taka polega na wycięciu gruczołu krokowego wraz z pęcherzykami nasiennymi i grupami węzłów chłonnych w miednicy. Wymaga to otwarcia brzucha; zabieg ten obecnie coraz częściej wykonuje się laparoskopowo (za pomocą kamery i narzędzi wprowadzanych do brzucha przez niewielkie nacięcia). Na świecie coraz częściej takie zabiegi wykonuje się z użyciem robotów chirurgicznych.

• radioterapia

Radioterapię (tzw. teleradioterapię, czyli napromienianie ze źródła promieniowania znajdującego się poza ciałem pacjenta, lub brachyterapię, czyli napromienianie prowadzone po umieszczeniu źródła promieniowania w samym gruczole) stosuje się głównie u mężczyzn z nieco bardziej zaawansowaną chorobą, ale bez przerzutów odległych.

• leczenie systemowe (terapia hormonalna lub klasyczna chemioterapia)

Reklama

W przypadku zaawansowanego raka prostaty, w którym tzw. leczenie radykalne (operacja lub radioterapia) nie jest możliwe, zaleca się najczęściej hormonoterapię. Komórki raka gruczołu krokowego są zwykle pobudzane do wzrostu przez testosteron – leczenie hormonalne polega na zmniejszeniu wpływu testosteronu na nowotwór. Efekt ten można osiągnąć na kilka sposobów. Po pierwsze, należy rozważyć obustronne usunięcie jąder – prosty i bezpieczny sposób, chociaż przez wielu mężczyzn nieakceptowany ze względów psychologicznych. Po drugie, opracowano leki, które mogą ograniczać wpływ testosteronu na komórki raka (tzw. blokada androgenowa). Terapię hormonalną często stosuje się łącznie z radioterapią – skojarzenie obu metod zwiększa ich skuteczność. Z biegiem czasu skuteczność terapii hormonalnej maleje – mówi się wówczas o zjawisku nabywania „oporności na kastrację” przez komórki raka gruczołu krokowego. W takiej sytuacji podejmuje się zwykle decyzję o zastosowaniu innej metody – chemioterapii, użyciu nowych leków. U chorych na zaawansowanego raka gruczołu krokowego stosuje się także radioterapię ognisk przerzutowych w kościach.

Przeżycie chorych zależy od zaawansowania choroby i zastosowanej formy leczenia. Po leczeniu radykalnym, czyli usunięciu prostaty 5 lat przeżywa 70-85% chorych, a odsetek przeżyć 10-letnich wynosi 50-75%. U chorych niekwalifikujących się do leczenia radykalnego progresję choroby stwierdza się w różnym okresie od włączenia terapii hormonalnej, ale zwykle po 18-36 miesiącach. Chorzy z rakiem prostaty zaawansowanym miejscowo leczeni zachowawczo (bez operacji) przeżywają średnio 4,5 roku, a chorzy z rozsiewem, czyli przerzutami poza prostatą – 3-5 lat lub dłużej.

Diagnozowanie choroby

Test na raka prostaty to przede wszystkim badanie krwi na poziom PSA (antygenu swoistego dla stercza), które wykrywa podwyższony poziom tego białka, często sygnalizujący zmiany w gruczole krokowym, w tym nowotwór, przerost prostaty lub zapalenie.

Do dokładniejszej diagnozy używa się też badania per rectum – przez odbyt, USG TRUS – przez odbytnicze badanie USG gruczołu krokowego, rezonansu magnetycznego (MRI) prostaty i biopsji, z których ta ostatnia jest ostatecznym potwierdzeniem nowotworu.

Wybór metody leczenia uzależniony jest od wielu czynników: stopnia zaawansowania choroby, oceny ryzyka (na podstawie stężenia PSA oraz wartości w skali Gleasona), wieku chorego i spodziewanego czasu przeżycia.

2026-01-20 14:16

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W szpitalach na Mazowszu coraz gorzej

O 242 mln zł mniej dostaną w przyszłym roku szpitale i placówki medyczne na Mazowszu. Jak wylicza rzecznik urzędu marszałkowskiego Marta Milewska, samych szpitali jest ponad 30, a wszystkich jednostek medycznych, które aplikuja o kontrakty NFZ, ok. 1, 8 tys.

To efekt zatwierdzonego właśnie projektu Narodowego Funduszu Zdrowia na rok 2013. Środki są nie tylko niższe niż na ten rok, ale o prawie 860 mln mniejsze niż wynika to z potrzeb mazowieckich placówek. - Nie prosimy o zwiększenie środków, ale o utrzymanie ich na poziomie z ubiegłego roku. Choć one i tak nie wystarczały na pokrycie bieżących środków świadczeń medycznych na Mazowszu - mówił na konferencji prasowej marszałek województwa Adam Struzik. Problem braku pieniędzy, które mają być w przyszłym roku przekazywane na mazowieckie placówki medyczne nie jest nowy. Jest efektem nowego algonarytmu przyznawania pieniędzy przez NFZ, który obowiązuje od 2011 r. Ujednolico wówczas np. koszty pracy, utrzymania placówek, wynajmu dodatkowych powierzchni. - A przecież z danych GUS wynika, że koszty utrzymania placówki na Mazowszu są dużo wyższe niż w innych regionach kraju. Nie mówiąc o płacach dla lekarzy - mówi rzecznik urzędu marszałkowskiego Marta Milewska. Nieoficjalnie wiadomo, że aby zatrudnić anestezjologa (a ich brakuje) trzeba mu zapłacić kilkaset złotych więcej niż np. w woj. lubuskim czy podlaskim. - Jak go nie będzie, bo nie będzie pieniędzy, to nie przeprowadzimy operacji - mówią specjaliści. Mazowieckie szpitale i przychodnie mają też najbardziej wyspecjalizowaną specjalistykę. Przyjeżdżają tu ludzie z całej Polski. Bo region ma renomę. Czy będą płacone tzw. nadwykonania? - Przyznaję, że nie wiadomo. Jest algorytm finansowy. Potem o pieniądze trzeba walczyć - mówi rzecznik warszawskiego NFZ Wanda Pawłowicz. W chwili zamykania numeru odwołana została szefowa mazowieckiego NFZ. Na nowego szefa ma być rozpisany konkurs. Szef Międzyskiego Szpitala Specjalistycznego Jarosław Rosłon przyznaje, że środki przyznawane na przyszły rok przez NFZ mogą skutkować zapaścią finansowa szpitali na Mazowszu - Już nam brakuje 12 ml. Za nadwykonania za ten rok. A co w przyszłym roku - niedobór sięgnie 20 mln. Ale będziemy pracować, leczyć ludzi, a potem się sądzić - mówi Jarosław Rosłon. Problem dotyczy wszystkich szpitali na Mazowszu: miejskich, marszałkowskich, klinicznych, powiatowych itp. - Algorytm dla całego Mazowsza, więc i dla miasta, nie jest korzystny, Ale może podobnie, jak rok temu uda się uzyskać pieniądze z rezerwy finansowej - mówi Marcin Hoffman radny miasta, szef komisjii zdrowia. Przyznaje, że teraz, po wakacjach, będą prowadzone rozmowy z NFZ. Na razie marszałek województwa Adam Struzik zwrócił się z apelem do NFZ o zmianę sposobu finansowania. - A my, jako zespół szpitali na Mazowszu, wystąpiliśmy do premiera z wnioskiem o zmianą sposobu finansowania mazowieckich placówek medycznych. Bo to nie może być tzw. drugie janosikowe dla Mazowsza. - mówi Jarosław Rosłon, także Prezes Związku Pracodawców Szpitali Samorządu Województwa Mazowieckiego. Ale kto może finnasowanie z NFZ zmienić? - Posłów z Mazowsza jest tylko nieco ponad 20 - mówi z goryczą Jarosław Rosłon. I to nie jedyny problem Mazowsza i Warszawy
CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież przyjął ambasadora Kwiatkowskiego. To ostatnie takie spotkanie

2026-08-10 12:41

[ TEMATY ]

Watykan

ambasador

Papież Leon XIV

Adam Kwiatkowski

wizyta pożegnalna

prezydent.pl

Adam Kwiatkowski

Adam Kwiatkowski

Ojciec Święty przyjął Pana Adama Mariusza Kwiatkowskiego, ambasadora Polski, z wizytą pożegnalną - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Ambasador Adam Kwiatkowski złożył listy uwierzytelniające na ręce papieża Franciszka 5 września 2022 roku. Był siódmym przedstawicielem Polski przy Stolicy Apostolskiej po 1989 roku. Wcześniej byli to Jerzy Kuberski (1989-1990); Henryk Kupiszewski (1990-1994); Stefan Frankiewicz (1995-2001); Hanna Suchocka (2001-2013); Piotr Nowina-Konopka (2013-2016) i Janusz Kotański (2016-2022).
CZYTAJ DALEJ

Jordania rozpoczyna przygotowania do obchodów 2000. rocznicy chrztu Jezusa

2026-08-10 20:42

[ TEMATY ]

Jordania

Vatican Media

W roku 2030 obchodzony będzie jubileusz 2000 lat od tradycyjnie przyjmowanej daty chrztu Jezusa przez Jana Chrzciciela, który miał się dokonać w miejscu znajdującym się na terenie dzisiejszego Al-Maghtas w Jordanii. W poniedziałek 10 sierpnia odbyło się pierwsze posiedzenie Krajowego Komitetu ds. Przygotowania Obchodów Drugiego Tysiąclecia Chrztu Jezusa Chrystusa, któremu przewodniczył premier Jordanii Jafar Hassan.

Komitet, w którego skład wchodzą ministrowie, przedstawiciele wspólnot religijnych i lokalnych społeczności oraz reprezentanci odpowiednich instytucji, jest krajowym organem odpowiedzialnym za przygotowanie i nadzór nad obchodami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję