To wizerunek zaliczany do tzw. Piet antycypowanych, czyli przedstawiających Matkę Bożą Bolesną, która opłakuje Dziecię Jezus z powodu Jego przyszłych cierpień. Cudowny obraz stanowi centrum prowadzonego przez Ojców Franciszkanów sanktuarium w Osiecznej. Został umieszczony w bocznym ołtarzu kościoła klasztornego. Znajduje się tutaj co najmniej od pierwszej połowy XVII wieku. To dzieło unikatowe – tylko w nielicznych miejscach zobaczymy wizerunki, na których Maryja nie trzyma ciała dorosłego Chrystusa, ale z wielką troską czuwa nad małym jeszcze Synem Bożym.
Niespotykany wizerunek
Reklama
Obraz z Osiecznej trudno jest jednoznacznie przypisać konkretnej szkole czy konkretnemu artyście. Został namalowany farbą olejną na płótnie. Jest sporych rozmiarów – ok. 90 x 70 cm. Intrygująca kompozycja przedstawia Matkę Bożą – nieznacznie zwróconą w lewą stronę – czuwającą nad Jezusem. Maryja ukazana jest w półpostaci: ma pochyloną głowę i ręce wyciągnięte w modlitewnym geście nad Dzieciątkiem. Symbolizuje to czułość Matki Bolesnej, która przeczuwa przyszłą mękę swojego Syna, przepowiedzianą w proroctwie Symeona. Jeśli uważniej przypatrzymy się cudownemu wizerunkowi, możemy zauważyć, że na twarzy Maryi rysują się bolesne przeżycia, które są wynikiem matczynego przeczucia. Artysta nie chciał ukazywać macierzyńskiej tkliwości ani klimatu bezpieczeństwa, jaki najczęściej towarzyszy wizerunkom Matki Bożej z Dzieciątkiem. W kontrastującej kompozycji podkreślił, że Matka Boża już w dzieciństwie Chrystusa miała wizję Jego ukrzyżowania na Golgocie. To przeczucie już powoduje ból, który maluje się na Jej twarzy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zapowiedź męki
Reklama
Madonna ma na sobie ciemnoróżową sukienkę oraz niebieski płaszcz z czerwonym kołnierzem. Na Jej głowie widnieje biały welon, który układa się w harmonijne, miękkie fałdy po bokach. Zarówno Matka Boża, jak i mały Jezus mają na głowach korony. W przeciwieństwie do wizerunku z Jasnej Góry artysta ukazał Maryję jako kobietę o jasnej karnacji i piwnych oczach. Dziecię Jezus śpi z główką ułożoną na księdze i czerwonej poduszce. Podkłada sobie pod głowę prawe ramię. Małego Chrystusa okrywa przeźroczysta tkanina, natomiast Jego nóżki natomiast są przykryte intensywnie czerwonym płótnem, co może symbolizować przyszłą mękę; lśniąca tkanina mogła być w zamyśle artysty zapowiedzią chwalebnego zmartwychwstania Jezusa i Jego ukazania się w ciele uwielbionym. Interesujący jest jeszcze jeden motyw pasyjny ukazany na obrazie: Dziecię Jezus wyciągniętą lewą dłonią obejmuje czarny krzyżyk – kolejną zapowiedź męki i śmierci. Mały Jezus ukazany we śnie tworzy kontrast z cierpiącą postacią swej Matki. U dołu obrazu widnieje bukiet kwiatów, a pod nim napis w języku polskim, odkryty w trakcie prac konserwatorskich: „Dzieciątko Paniątko śpi snem zmorzone”. Nie znaczy to jednak, że obraz powstał na terenie Polski. Istnieje wiele hipotez o jego wykonaniu. Wiadomo, że był przemalowywany, w wyniku czego rysunek i koloryt zostały zniekształcone. W 1973 r. przeprowadzono profesjonalne zabiegi konserwatorskie, które uchroniły cenny wizerunek przed zupełnym zniszczeniem. W ich wyniku obraz został doprowadzony do pierwotnego stanu z XVII wieku i dziś możemy modlić się przed wizerunkiem w jego oryginalnej formie.
Bracia Mniejsi stróżami sanktuarium
Historia sanktuarium od początku jest związana z przybyciem Braci Mniejszych – Franciszkanów Reformatów – do Osiecznej. Sprowadził ich w 1622 r. Adam Olbracht Przyjemski, który m.in. był kasztelanem gnieźnieńskim i zasiadał w Senacie Rzeczypospolitej. Była to pierwsza fundacja Klasztoru Reformatów w Wielkopolsce. Obecny kościół został zbudowany w XVIII wieku w miejscu drewnianego , który z kolei powstał w miejscu dawnej kaplicy św. Walentego – zbyt małej z uwagi na rosnący kult Maryjny i napływ wiernych. W Osiecznej bowiem ludzie doświadczali wielu łask wyproszonych przed obrazem Matki Bożej Bolesnej, o czym świadczyły liczne wota zgromadzone w gablotach.
Nie tylko uzdrowienia
Reklama
Najstarsze zapisy cudów sięgają XVII wieku. Ocalenie z choroby, wskrzeszenie dziecka, uzdrowienie niewidomej, ocalenie przed napaścią wojsk szwedzkich w 1655 r. – to tylko niektóre z zapisanych wydarzeń. Wiele z nich upamiętniono, podając w księdze cudów szczegółową charakterystykę wydarzeń i personalia osób. Jeden ze znaków, który miał miejsce w kościele, był szczególnie istotny z punktu widzenia historii naszej ojczyzny. Choć zapowiadał tragiczną przyszłość Polski, wart jest odnotowania. Otóż w 1793 r. podczas odmawiania Litanii Loretańskiej zasłona z obrazu Matki Bożej sama opadła dokładnie w chwili, gdy wypowiadano słowa: „Królowo Korony Polskiej”. Okazało się, że tego dnia ogłoszono drugi rozbiór Polski. Wkrótce do kraju wkroczyły wojska pruskie...
Momenty próby
Obecny późnobarokowy kościół i klasztor górują nad Osieczną. Świątynia została wzniesiona przez Józefa Mycielskiego w latach 1729-33. Twórcą projektu był włoski architekt Pompeo Ferrari. Obecny wystrój kościoła pochodzi z lat 1784-86. Najbardziej zachwyca monumentalny ołtarz główny z przejmującą rzeźbą Ukrzyżowanego. Towarzyszą mu potężne figury: św. Franciszka z Asyżu, Matki Bożej Bolesnej, św. Jana Apostoła i św. Piotra z Alkantary. W świątyni znajduje się również sześć ołtarzy bocznych, są liczne obrazy autorstwa wybitnego malarza Franciszka Smuglewicza. Każdy pielgrzym musi zwrócić uwagę na ślad pożaru z 1984 r., czyli nadpaloną figurę Chrystusa Ukrzyżowanego, którego ręce niemal doszczętnie strawił żywioł. Pożar wybuchł 6 marca 1984 r. w chórze zakonnym. W jego wyniku została zniszczona górna część ołtarza. Renowacja trwała 2 lata.
Tragicznych momentów w historii świątyni było więcej. Franciszkanów wydalili z osieckiego sanktuarium zaborcy w 1834 r. w wyniku kasacji dokonanej przez rząd pruski. Zakonnicy opuścili klasztor na prawie 100 lat. W 1927 r. pojawili się na powrót w klasztorze, ale już w 1941 r. zostali brutalnie wydaleni przez gestapo. Hitlerowcy utworzyli tam karny obóz pracy dla kobiet, stanowiący filię więzienia w Rawiczu. Tragiczne losy zakończyły się w 1945 r., kiedy to po wyzwoleniu franciszkanie powrócili do klasztoru.
Momenty chwały
W 1976 r. papież Paweł VI wydał dekret zezwalający na koronację cudownego obrazu Matki Bożej Bolesnej. Uroczystość, która zgromadziła ponad 30 tys. wiernych, odbyła się 5 sierpnia 1979 r. Koronacji dokonał abp Jerzy Stroba. Osieczna, położona 9 km na północny wschód od Leszna, to obecnie niewielkie miasteczko, liczące ok. 2 tys. mieszkańców. Miejsce to jednak od wieków kryje w sobie duchową perłę – Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, które jest szczególne nie tylko ze względu na liczne uzdrowienia, ale również z powodu ważnych dla historii Polski i wiary katolickiej momentów. Warto wspomnieć, że pobliskie Leszno na przełomie XVI i XVII wieku było niejako „stolicą innowierstwa” z uwagi na obecność tam kilku grup wyznaniowych – żydzi, bracia czescy, luteranie i kalwini żyli obok katolików.
Minęło już ponad 400 lat, od kiedy Bracia Mniejsi po raz pierwszy pojawili się w Osiecznej. Strzegą sanktuarium, w którym Maryja od stuleci otacza wiernych swoją matczyną opieką, i której wierni zawdzięczają wstawiennictwo. Dziś Osieczna jest miejscem systematycznej modlitwy i pogłębionej formacji wiernych, którzy mają możliwość uczestniczyć w licznych nabożeństwach i pogłębiać wiarę we wspólnotach religijnych. Warto przybyć do sanktuarium, by zobaczyć spojrzenie Maryi pełne zarówno matczynej miłości, jak i boleści.
