Reklama

Aspekty

Być bliżej chorych i cierpiących

Naukowa debata oraz Msze św. z udziałem biskupów w Głogowie, Zielonej Górze i Torzymiu złożyły się na diecezjalne obchody Światowego Dnia Chorego.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 8/2026, str. I

Karolina Krasowska

Częścią obchodów była debata w Regionalnym Centrum Animacji Kultury

Częścią obchodów była debata w Regionalnym Centrum Animacji Kultury

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W liturgiczne wspomnienie NMP z Lourdes, 11 lutego, po raz 34. Kościół Katolicki obchodził Światowy Dzień Chorego. Stanowi okazję do refleksji nad tajemnicą cierpienia, a także służy uwrażliwieniu wspólnot chrześcijańskich i całego społeczeństwa na sytuację i potrzeby ludzi chorych.

Obchody rozpoczęły się w kościele Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze, gdzie Mszę św. z udzieleniem sakramentu namaszczenia chorych odprawił biskup senior Paweł Socha, natomiast z chorymi Lubuskiego Centrum Pulmonologii w Torzymiu modlił się bp Adrian Put. W ramach wydarzeń diecezjalnych w Regionalnym Centrum Animacji Kultury w Zielonej Górze odbyła się debata naukowa. Jej temat: „Komunikacja z osobą chorą. Nowe wyzwanie medyczne?”, jak się okazuje, wybrano nie przypadkowo. – Rozpoczynamy od części naukowej, w której chcemy się pochylić nad tematyką, związaną z komunikacją z osobą chorą. Wydaje się, że dzisiaj jest to nowe wyzwanie medyczne. Z jednej strony widzimy wielki profesjonalizm medyczny w przeróżnych aspektach związanych z osobą chorą, natomiast wydaje się, że to, czego brakuje to właśnie dobrego sposobu komunikowania. Myślę, że ta debata będzie stanowiła refleksję dla uczestników, jak być bliżej osób chorych i cierpiących – mówi ks. Tomasz Duszczak, diecezjalny duszpasterz chorych i służby zdrowia. W debacie wzięli udział ks. dr hab. Andrzej Draguła z Uniwersytetu Szczecińskiego, dr n.med. Justyna Jasik-Pyzdrowska, pielęgniarka, prodziekan ds. dydaktyki Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego, oraz dr n. med. Bartosz Kudliński, anestezjolog, prodziekan ds. Studentów Collegium Medicum Uniwersytetu Zielonogórskiego. Jak zauważa ten ostatni, jednym z większych wyzwań jest starzenie się społeczeństwa. – Będziemy mieli wkrótce do czynienia z narastającą populacją ludzi starszych. Oni będą chorować, będą wymagać opiekunów medycznych, interwencji zespołów ratownictwa medycznego, hospitalizacji, a także wsparcia – generalnie szerokiego zaangażowania nas wszystkich. W związku z tym, programując funkcjonowanie służby medycznej w nadchodzących latach, trzeba będzie zrobić wszystko, żeby ta starość była przyjazna, dobra, a przede wszystkim, żeby nie była samotna – podkreśla dr n. med. Bartosz Kudliński.

Na ten aspekt zwrócił również uwagę bp Tadeusz Lityński, który tego dnia modlił się z pacjentami głogowskiego hospicjum. Spotkanie rozpoczęło się od Koronki do Bożego Miłosierdzia, po której pasterz diecezji odprawił Mszę św. w intencji pacjentów. W homilii zauważył, że nie krzyż jest największym dramatem w życiu każdego człowieka. – Światowy Dzień Chorego uwrażliwia nas na prawdę, że nie choroba, starość są najtrudniejsze, ale najcięższa w doświadczeniu krzyża jest samotność – mówił ksiądz biskup, przypominając, że dlatego tak ważne jest ofiarowanie czasu choremu. – Taki dar czasu ofiarował Samarytanin pobitemu, oprócz dobrego słowa, wysiłku i ofiary materialnej. Papież Leon XIV w orędziu na Światowy Dzień Chorego stawia przed Kościołem jako wzór do naśladowania członków rodzin, sąsiadów, pracowników służby zdrowia, osoby pracujące w duszpasterstwie, wolontariuszy, „którzy zatrzymują się, podchodzą, leczą, towarzyszą i ofiarowują to, co mają, nadają współczuciu wymiar społeczny”. To w waszej posłudze uczymy się miłości Chrystusa, uczymy się, jaki powinien być dziś Kościół! – mówił kaznodzieja.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-02-17 09:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Najdłuższa w Polsce - ruszyła 42. Szczecińska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę

2026-07-25 15:47

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Szczecińska

Szczecińska Pielgrzymka/facebook.com

Dwadzieścia dni i ponad 650 km liczy najdłuższa pątnicza wyprawa w Polsce - w sobotę 25 lipca rano z zachodniopomorskiego Pustkowa wyruszyła 42. Szczecińska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę.

„Szczecińska” to najdłuższa pod względem dystansu i liczby dni pielgrzymka piesza w Polsce. Od kilku lat rusza niemalże z plaży w nadmorskim Pustkowie, sprzed Bałtyckiego Krzyża Nadziei, będącego repliką krzyża na Giewoncie i liczy wtedy 651,8 km. Wcześniej wychodziła od ojców paulinów w pobliskim Łukęcinie. Jedna z grup promienistych ruszała z kolei ze Świnoujścia, skąd dystans do Jasnej Góry wynosił 633,5 km. Natomiast trasa z samego Szczecina wynosi 531 km.
CZYTAJ DALEJ

Umiera polityczny sens Donalda Tuska

2026-07-25 15:32

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Karol Porwich/Niedziela

Straszenie PiS-em, rozliczanie PiS-u i odsuwanie PiS-u od władzy jest głównym sensem politycznego istnienia formacji Donalda Tuska. Podzielony i osłabiony PiS oznaczać może koniec polaryzacji i osławionego duopolu, który może być największym ciosem dla premiera rządu.

Donald Tusk nie może już tak skutecznie straszyć tym, że Polacy muszą na niego głosować, bo ten „straszny” PiS ze „strasznym” Jarosławem Kaczyńskim powróci do władzy. Ta doktryna była skutecznym narzędziem zdobywania władzy od 20 lat istnienia duopolu, czyli hegemoni dwóch partii na polskiej scenie polityczne – Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Osłabiony i podzielony PiS oznacza więc największy problem dla Donalda Tuska. A przecież już teraz notowania rządu są fatalne z poparciem zaledwie 29%. Z drugiej strony, gdy widzimy bark jakikolwiek pomysłów na rządzenie oraz słabość organizacyjno-intelektualną rządu, to należy spodziewać się jeszcze głębszej erozji władzy. Co więcej, twardy antyPiS przestaje być potrzebny bo PiS jest słabszy i podzielony, a pozorna słabość Jarosława Kaczyńskiego sprawia, że umiera prawie cały sens politycznego istnienia Donalda Tuska.
CZYTAJ DALEJ

Słowacja: 21-letni Polak zginął w Tatrach Wysokich

2026-07-26 08:17

[ TEMATY ]

Tatry

Słowacja

Adobe Stock

21-letni Polak zginął w sobotę w Tatrach Wysokich na Słowacji - poinformowało słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (HZS) na stronie internetowej. Wyjaśniono, że przyczyną zgonu był upadek z wysokości 150 metrów.

HZS przekazało, że dwaj polscy taternicy planowali wejść na szczyt Wysokiej, ale ponieważ w górach było ślisko, zmienili plany i zawrócili przy charakterystycznym fragmencie grani - Kogutku. Jeden z Polaków poślizgnął się i runął z wysokości 150 m.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję