Reklama

Wiara

Józefowe interwencje

Nie prowadzi biura matrymonialnego, a jest najlepszym „swatem”. Jak św. Józef pomógł znaleźć męża pewnej Francuzce.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tak jak troszczył się o Jezusa i Jego Matkę, tak dziś jest opiekunem rodzin, dzieci, patronem adopcji i pieczy zastępczej, ludzi pracy oraz umierających, mistrzem na duchowych ścieżkach i orędownikiem w sprawach niemożliwych. Do świętego patriarchy modlą się też młodzi szukający dobrego męża lub żony. Najczęściej te interwencje św. Józefa kończą się pomyślnie.

Pewną historię poszukiwania drugiej „połówki” zapisano w księdze cudów i łask sanktuarium w Kaliszu, gdzie Opiekun Jezusa jest szczególnie czczony, oraz wykorzystano w filmie Opiekun.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bohaterką jest nienajmłodsza już Francuzka, która bardzo chciała wyjść za mąż. Będąc w Polsce, dowiedziała się o sanktuarium w Kaliszu i przyjechała tu prosić, by św. Józef „znalazł” jej dobrego męża. Po powrocie do Francji modliła się w tej intencji przed niewielką figurką świętego, którą miała w domu. Mijały lata i nic się nie działo. Pewnego razu, gdy otrzymała zaproszenie od kolejnej koleżanki na ślub, poczuła się oszukana. One wychodzą za mąż, mają dzieci, rodziny, choć nigdy się o to nie modliły, a ona tyle lat wiernie prosi i nic... W emocjach chwyciła figurkę i wyrzuciła ją przez otwarte okno. Chwilę później usłyszała krzyk. Wyjrzała i okazało się, że figurka spadła na głowę mężczyzny, który tamtędy przechodził. Zbiegła na dół, zaczęła go przepraszać, zaprosiła do domu, żeby mu opatrzeć ranę. Mężczyzna, który dostał w głowę figurką św. Józefa, został później... jej mężem. Pan Bóg ma poczucie humoru i spełnia nasze prośby w odpowiednim czasie. Lepiej jednak nie naśladować porywczej Francuzki i nie rzucać przedmiotami kultu, bo to profanacja.

Do Sanktuarium św. Józefa przyjeżdżają single, osoby poszukujące współmałżonka, ale także pary, które się zaręczają i proszą św. Józefa o opiekę nad ich małżeństwem. Wielu ludzi zawierza mu swoje życie i swoje rodziny.

2026-03-10 09:19

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo: Jezus zamienił w taniec mój żałobny lament!

[ TEMATY ]

świadectwo

Adobe Stock

Otwórz, Panie, swe oczy i zobacz, że to nie umarli przebywający w Szeolu, którym tchnienie ich wnętrza odjęto, oddadzą Ci chwałę i uwielbienie, lecz dusza zasmucona z powodu wielkości [zła], ten, kto chodzi schylony i zbolały, oczy niedomagające, dusza przymierająca z głodu, oddadzą Ci chwałę i sprawiedliwość, Panie! / Ba 2,17-18.

Ból, którego mocno doświadczyłam w okresie dzieciństwa na stałe zagościł we mnie. Byłam przesiąknięta ogromnym cierpieniem, który spowodował wejście w izolację od siebie, od relacji z ludźmi i od życia, czego nawet nie byłam świadoma. I w końcu przyszedł czas zrzucania kajdan. Poddałam się Bogu, weszłam w proces mocnego oczyszczania i leczenia niezgojonych ran, które najpierw musiały zostać ponownie otwarte, by móc je oczyścić i zaleczyć. Największe doświadczenie Bożej mocy odczuwałam na spotkaniach wspólnoty, w trakcie uwielbiania Go oraz przez modlitwę wstawienniczą. Trwający kilka lat proces przywracania do pełni życia, którego podjęłam się współpracując z NIM, spowodował, że On zamienił w taniec mój żałobny lament. Dziś chwalę i uwielbiam Pana za to, czego dokonał w moim życiu!
CZYTAJ DALEJ

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

litania

Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł brat Marian Markiewicz CFCI

2026-08-08 23:53

[ TEMATY ]

br. Marian Markiewicz

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Do wieczności odszedł dziś - 8 sierpnia - brat Marian Markiewicz ze Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego, świadek życia i świętości Jana Pawła II. Od wielu lat pełnił posługę w Archikatedrze Warszawskiej.

Brat Marian Markiewicz urodził się w Sulejowie nad Pilicą w 1951 r. Już jako nastolatka jego marzeniem było stworzenie wspólnoty młodych ludzi, którzy mieliby możliwość działania w konkretnych sprawach, obierać cele, dążyć do ich realizacji, razem podróżować, odkładać środki na wspólne potrzeby. Wtedy nie wiedział jeszcze, że tak właśnie wygląda życie zakonne. Wspominał, że potem zdarzyło się coś, co przesądziło sprawę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję