Reklama

Niedziela Rzeszowska

Dębowiec

Modlitwa u Płaczącej Matki

28 lutego w Sanktuarium Matki Bożej czciciele św. Ojca Pio z diecezji rzeszowskiej przeżywali swój wielkopostny dzień skupienia.

Niedziela rzeszowska 11/2026, str. III

[ TEMATY ]

Dębowiec

Diecezja rzeszowska

Ewa Zdeb

Uczestnicy dnia skupienia na placu sanktuaryjnym w Dębowcu

Uczestnicy dnia skupienia na placu sanktuaryjnym w Dębowcu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Inicjatorem spotkania był ks. Czesław Szewczyk, diecezjalny koordynator Grup Modlitwy św. Ojca Pio. W spotkaniu razem ze swymi duszpasterzami uczestniczyły grupy z Osobnicy, Jasła-Fary, Jasła-Żułkowa, Smerekowca, Terliczki, Cieklina, Sędziszowa Młp, Kątów i Gładyszowa. Czuwanie rozpoczęto o godz. 10 powitaniem i przedstawieniem programu. O 10.30 rozpoczęła się Eucharystia, której przewodniczył i słowo Boże wygłosił kustosz Sanktuarium Matki Bożej Płaczącej w Dębowcu o. Marcin Sitek, saletyn. Oprawę liturgiczną przygotowała grupa z Terliczki. Kaznodzieja omówił przykazanie miłości jako najpiękniejsze i zarazem najtrudniejsze wskazanie Pana Jezusa. Po Eucharystii miało miejsce indywidualne błogosławieństwo relikwiami św. Ojca Pio – była to rękawica, którą przywiózł br. Robert Krawiec, kapucyn, krajowy koordynator GMOP. W przerwie piękna, słoneczna pogoda zachęcała do spaceru po placu sanktuaryjnym, zwłaszcza po dróżkach. Można było również skorzystać z klasztornej kawiarni oraz zaopatrzyć się w fachową literaturę i dewocjonalia przygotowane przez wydawnictwo Serafin. Kolejnym punktem programu była modlitwa różańcowa przygotowana przez grupę z jasielskiej Fary. Po przerwie na posiłek odbyła się Droga Krzyżowa, którą poprowadziła grupa z Sędziszowa Młp. Rozmyślanie nad Męką Zbawiciela wprowadziło do otwarcia serc na słowo przygotowane przez br. Roberta Krawca. Krajowy Koordynator GMOP zwrócił uwagę na to, co nas oddala od Boga i podał wskazówki, jak współpracować z łaską Bożą. Konferencja pozostawiła nas z pytaniami o to, jaka jest moja osobista relacja z Bogiem i co robię, by ją pogłębiać? Na zakończenie odmówiono Koronkę do Bożego Miłosierdzia przed Najświętszym Sakramentem. Uroczyste błogosławieństwo zakończyło spotkanie, ale nie zakończyło pracy nad sobą. Zasiane słowo będzie kiełkować. Od nas zależy, czy pozwolimy mu rosnąć i wydać owoce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-03-10 11:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrześcijanin na maksa

Niedziela rzeszowska 30/2021, str. VI

[ TEMATY ]

Diecezja rzeszowska

Irena Markowicz

Pamięć o wyjątkowym studencie KUL trwa

Pamięć o wyjątkowym studencie KUL trwa

O Jacku Krawczyku, który zmarł w 25 roku życia i był wrażliwy na wskazania wiary i na ludzką biedę mówi o. prof. Andrzej Derdziuk, franciszkanin.

Irena Markowicz: Jacek, kiedy przeniósł się do Lublina i rozpoczął studia, rozwinął też skrzydła. To co robił na małą skalę w rodzinnych stronach, tam nabrało intensywności, stanowczości. O. prof. Andrzej Derdziuk: Jacek Krawczyk podjął studia z teologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w 1985 r. Już samo to wydarzenie było dla niego znakiem czasu, ale też znakiem łaski. Trzeba bowiem powiedzieć, że Jacek nie zamierzał studiować teologii dla świeckich i rozważał albo pójście do seminarium duchownego w Przemyślu, albo też jakąś karierę świecką. Ale ponieważ marzył o tym, by być chrześcijaninem „na maksa”, jak napisał w liście do rodziców, to zrobił taki zakład z Panem Bogiem, że jeśli zda ten egzamin na KUL, to pójdzie na teologię, jeśli nie, to pójdzie do seminarium diecezjalnego w Przemyślu. Dość słabo poszedł mu egzamin z historii Kościoła, ale jego dalsze wypracowanie wypadło rewelacyjnie. Kiedy sprawdzał je ks. prof. Janusz Nagórny, zachwycił się tym tekstem. Potem, kiedy pytał go z teologii moralnej, podwyższył mu ocenę i tak Jacek został studentem teologii. Kiedy przyjechał do Lublina chciał pomagać potrzebującym, miał ogromny zapał. Pierwszą rzeczą było zorganizowanie koła studentów, którzy chodzili do szpitala dziecięcego, gdzie wtedy nie wpuszczano rodziców na oddziały. Dzieci czuły się samotne, płakały. Jacek chodził je pocieszać. Z tej grupy chętnych studentów szeregi się wykruszały, ale Jacek był wierny. Odkrył też, że obok zainteresowania teologią czuje powołanie do zawodu lekarza. W tamtym czasie, aby dostać się na Akademię Medyczną w Lublinie, trzeba było mieć tzw. punkty, zdobywane m.in. przez pracę w pogotowiu, albo jakiejś placówce leczniczej. Dlatego podjął w Rzeszowie praktykę w pogotowiu, najpierw jako wolontariusz, a potem jako sanitariusz i tu Jacek dał się poznać jako ktoś niezwykły w swojej wrażliwości, delikatności, trosce o chorych. Pomagał też ludziom biednym. Miał bardzo odważne metody pozyskiwania środków dla nich. To był chłopak bezkompromisowy. Troszczył się też o osoby uzależnione, wyciągał ludzi z melin, był w tym wytrwały. Inną formą było też animowanie życia duchowego studentów, rekolekcji, adoracji, dni skupienia. Angażował się jako organizator tych spotkań. Obok tego włączał się w życie naukowe, coraz więcej czytał, uczył się i był zażartym dyskutantem, co cenił jego opiekun prof. Janusz Nagórny.
CZYTAJ DALEJ

Prezydent RP nadał odznaczenia za pielęgnowanie pamięci o męczeństwie duchowieństwa

2026-04-29 19:48

[ TEMATY ]

Kalisz

odznaczenie Prezydenta RP

Narodowe Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu/facebook.com

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki nadał odznaczenia państwowe osobom zasłużonym w pielęgnowaniu pamięci o męczeństwa duchowieństwa polskiego w okresie II wojny światowej.

za zasługi w działalności na rzecz kształtowania postaw patriotycznych
CZYTAJ DALEJ

USA: rekordowa liczba powołań na kapelanów wojskowych w armii

2026-04-29 20:48

[ TEMATY ]

kapelan

Stany Zjednoczone

powołania

Vatican Media

W Menlo Park (Kalifornia) w seminarium wyższym św. Patryka w tegorocznych rekolekcjach dla przyszłych kapelanów wojskowych w amerykańskiej armii wzięło udział 38 księży i seminarzystów.

Takie spotkania organizowane są dwa razy w roku przez Biuro Powołań Archidiecezji dla Sił Zbrojnych jako część kampanii, która ma stawić czoło niewystarczającej liczbie księży katolickich w czynnej służbie. W 4-dniowych rekolekcjach (09 -12.04) spośród rekordowej liczby 38 uczestników, którzy chcą chcą zostać kapelanami, 15 chce służyć w lotnictwie, 8 w marynarce, a 7 w piechocie. Pozostali nie dokonali jeszcze wyboru rodzajów broni. Dyrektor Biura Powołań, emerytowany kapelan wojskowy ks. Paul-Anthony Halladay, na którego powołuje się agencja ZENIT, nazywa te przypadki „powołaniem w powołaniu”, bo o chodzi o księży, którzy czują się również powołani do służby w wojsku, dla żołnierzy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję