Święty Józef, cichy strażnik Świętej Rodziny, patron ojców, rodzin i ludzi pracy, od pokoleń zajmuje w sercach wiernych miejsce szczególne. W naszej diecezji są miejsca, gdzie jego kult bije wyjątkowo mocno.
Nisko, Sandomierz i Klimontów, w każdej z tych miejscowości św. Józef ma wyjątkowe znaczenie, a obchodząc jego uroczystość warto przypomnieć sobie je pokrótce.
Nisko
Sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodzin od lat przyciąga wiernych, szczególnie tych zmagających się z problemem uzależnień. Zostało erygowane w 1998 r. przez bp. Wacława Świerzawskiego i szybko stało się duchowym centrum modlitwy o trzeźwość. W każdy poniedziałek wierni powierzają tu swoje troski Oblubieńcowi Maryi, a pierwsze soboty miesiąca wypełnia czuwanie modlitewne. Szczególną rolę odgrywa Bractwo św. Józefa, wspólnota ojców rodzin, którzy zobowiązali się do codziennej modlitwy i troski o duchowy kształt swoich domów. „Józefowie”, jak się ich potocznie nazywa, spotykają się każdego 19. dnia miesiąca, dbając o własną formację. Co roku 1 maja przybywają tu także członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, powierzając świętemu dzieło trzeźwości narodu.
Historia sandomierskiej świątyni splata się z dziejami franciszkanów reformatów, którzy pojawili się tu w XVII wieku. Po kasacie klasztoru w czasach zaborów opiekę nad kościołem przejęli księża diecezjalni. W 1934 r. parafia z katedry, została przeniesiona właśnie tutaj. Pierwszym proboszczem został bł. Antoni Rewera, kapłan o wielkim sercu, spowiednik i społecznik. Aresztowany przez Niemców w 1942 r., trafił do Auschwitz, a następnie do Dachau, gdzie zmarł z wycieńczenia. Do dziś wspominany jest jako człowiek niezłomny i oddany ludziom. W kryptach świątyni spoczywa Teresa Izabela Morsztynówna, której ciało, jak odnotowano przed laty, zachowało się w niezwykłym stanie. Przy jej trumnie wciąż modlą się ci, którzy proszą o wstawiennictwo i umocnienie.
Klimontów
W Klimontowie św. Józef patrzy na miasteczko z fasady kościoła, trzymając na ręku Dzieciątko Jezus. Pod figurą widnieje krótkie, ale wymowne wezwanie: Ite ad Joseph – „Idźcie do Józefa”. Mieszkańcy od pokoleń traktują go jak swojego opiekuna. Świadczy o tym choćby barokowa figura stojąca na placu dawnego szpitala fundacji Jerzego Ossolińskiego. To przy niej zatrzymują się procesje w dni krzyżowe i Boże Ciało, stąd też wyruszają pielgrzymi do Sulisławic.
Policja zatrzymała 12 chrześcijan uczestniczących w nabożeństwie w L’Ayaida, 36 km na wschód od Oranu. Władze powołały się na przepisy regulujące działalność wyznań niemuzułmańskich. Prawo przewiduje sankcje m.in. za działania mające na celu nawrócenie muzułmanina oraz rozpowszechnianie materiałów mających „podważyć wiarę muzułmanina”.
Do zatrzymania doszło 14 września w ośrodku „House of Refuge”, związanym z pastorem Youcefem Ourahmane, wiceprzewodniczącym Kościoła Protestanckiego w Algierii (EPA). Ośrodek udziela pomocy m.in. kobietom znajdującym się w trudnej sytuacji i ich rodzinom.
Dzisiejsza przypowieść, mimo takich czy innych trudności, jest pełna nadziei. Któż z nas, patrząc uczciwie na swoje życie, może powiedzieć, że pracuje dla Pana od pierwszej godziny?
Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.