Reklama

Wiadomości

Iran a sprawa polska

Przedłużający się konflikt w Iranie może przerodzić się w globalny kryzys energetyczny, napędzić inflację i obniżyć bezpieczeństwo Polski. Na razie Polska jest bezpieczna pod względem dostaw surowców, ale problemem są ceny.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W ostatnich latach mieliśmy wiele kryzysów, począwszy od pandemii po kryzys energetyczny 2021/22 wywołany polityką energetyczną Władimira Putina i brutalną wojną na Ukrainie. Teraz, po ataku USA i Izraela na Iran, grozi nam kolejny kryzys energetyczny, który już wstrząsnął dostawami ropy i gazu na światowych rynkach, co przekłada się na ceny transportu, energii, chemii i nawozów potrzebnych do produkcji żywności. To w dosyć szybkiej perspektywie może podwyższyć inflację, z której powoli wychodziły Europa i Polska. – Ceny długo będą wracać do sytuacji sprzed ataku na Iran, ale skala tego kryzysu zależeć będzie od tego, ile czasu będzie trwał ten konflikt. W tym regionie produkuje się ponad 20% ropy, gazu i produktów pochodnych. Każdy dzień blokady cieśniny Ormuz oznacza gigantyczne problemy dla producentów paliw – mówi Mariusz Marszałkowski, ekspert ds. energetyki i zastępca redaktora naczelnego portalu Defence24.pl.

Reklama

Po kilkunastu dniach wojny ceny ropy na światowych rynkach są zbliżone do sytuacji kryzysu wywołanego przez Putina na jesieni 2021 r., ale jeszcze nie sięgają szczytu z wiosny 2022 r., gdy wybuchała pełnoskalowa wojna na Ukrainie. Problem w tym, że lwia część dywersyfikacji europejskiej energetyki w procesie odchodzenia od rosyjskich surowców oparta była właśnie na dostawach z Bliskiego Wschodu. Ceny surowców rosną i mówi się o zniesieniu sankcji, co powoduje poprawę nastrojów w Moskwie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polska jest zabezpieczona

Polska importuje ok. 20% gazu i 50% ropy z Bliskiego Wschodu. Jesteśmy klientami koncernu QatarEnergy, który ogłosił czasowe ograniczenie produkcji gazu, bo statki nie odbierają paliwa, a w Katarze skończyło się miejsce do jego magazynowania. Mimo tych alarmistycznych informacji Polska jest bezpieczna, bo nasze magazyny po sezonie zimowym nadal są zapełnione w 40%. Problem jest jeszcze przed nami, bo gdyby ten konflikt zaczął się przedłużać o wiele tygodni albo miesięcy, to wówczas polskie koncerny musiałyby poszukać dostaw z innych kierunków. – Mamy gazoport i możemy bardzo elastycznie podchodzić do kwestii zaopatrzenia w gaz ziemny, nie będzie problemu z jego dostępnością u producentów w innych rejonach świata, ale problemem może się okazać rosnąca cena tego surowca na światowych rynkach – tłumaczy Marszałkowski.

Podobna sytuacja jest z ropą naftową. PKN Orlen prawie 50% surowca importuje od Saudi Aramco z Arabii Saudyjskiej. Jest jednak o tyle lepiej niż w przypadku gazu, że obsługuje nas port podłączony do ropociągów na Morzu Czerwonym, a więc żaden tankowiec nie musi przepływać przez zamkniętą cieśninę Ormuz. Problemem będzie rosnąca cena, którą kierowcy już widzą na stacjach benzynowych. Mogą pojawić się też ataki wspieranych przez Iran bojówek Huti, których ostrzał potrafi skutecznie blokować również ten szlak handlowy.

Uzależnienie żywnościowe

Wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie będzie odczuwany przez wzrost cen gazu na rynkach światowych i tym samym na Towarowej Giełdzie Energii, co przełoży się bezpośrednio na klientów biznesowych Orlenu, czyli na sektor gospodarczy. Z kolei klienci indywidualni mają dostawy realizowane po cenach taryfowych, ustalanych wraz z Urzędem Regulacji Energetyki, więc w krótkim i średnim dystansie czasowym nie będzie ta sytuacja odczuwalna.

Kolejną ofiarą wojny w Iranie może być rolnictwo, czyli produkcja żywności, bo rynkowe ceny gazu mają bezpośredni wpływ na koszty produkcji nawozów sztucznych. A ceny na europejskim rynku poszybowały w górę o 50%. Już teraz Grupa Azoty boryka się z konkurencją z Rosji, która może produkować o wiele taniej. Obecnie Rosja i Białoruś mają ok. 30% rynku nawozów sztucznych w UE. Gdy produkcja nawozów w Polsce i w Europie przestanie być opłacalna, to będzie stopniowo wygaszana. Taka sytuacja może doprowadzić do kolejnego niebezpiecznego uzależnienia się od Moskwy w produkcji europejskiej i polskiej żywności.

2026-03-17 11:25

Ocena: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ambasador Iranu przy ONZ: Nie zamierzamy podejmować nowych działań wojskowych.

Iran już dokonał zemsty za zabicie generała Kasema Sulejmaniego i nie będzie podejmował nowych działań wojskowych, jeśli nie będzie agresji ze strony Stanów Zjednoczonych - powiedział ambasador Iranu przy ONZ, odpowiadając na pytanie agencji TASS o reakcję Iranu na wystąpienie prezydenta USA Donalda Trumpa, po ataku sił irańskich na bazy amerykańskie w Iraku.

Wszystkie nasze wojskowe działania były proporcjonalne do zabicia Kasema Sulejmaniego. One zostały zakończone. Jeśli Stany Zjednoczone więcej nie będą podejmować wojskowych działań wobec Iranu, to z naszej strony też ich nie będzie—zapewnił Madżid Tacht Rawanczi.
CZYTAJ DALEJ

Popularna amerykańska influencerka i matka dziewięciorga dzieci nawróciła się na katolicyzm

2026-10-01 07:06

[ TEMATY ]

świadectwo

pexels.com

Amerykańska influencerka w mediach społecznościowych Kelly Ingram ogłosiła zaskakujący krok: ona i jej dziewięcioosobowa rodzina nawrócili się na katolicyzm w Wielkanoc. Poszukiwanie prawdy teologicznej doprowadziło ich do tej decyzji po latach bycia protestantami, a jej kulminacją była prywatna audiencja w Rzymie.

Według jej własnych relacji, rodzina była głęboko zakorzeniona w wierze protestanckiej od dzieciństwa. Sama Ingram podkreśliła: „Nigdy nie zostanę katoliczką” - słowa, które teraz traktuje z humorem i zdumieniem nad własną przemianą. Głębsze zanurzenie się w historię wiary i pragnienie pełnego zrozumienia protestanckich korzeni zapoczątkowały teologiczną podróż pełną odkryć. Wbrew początkowym oczekiwaniom, poszukiwanie prawdy nieuchronnie zaprowadziło jedenastoosobową rodzinę do Kościoła katolickiego. Nawrócenie nastąpiło w 2026 roku.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Grzegorz Ryś podczas inauguracji roku akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego

2026-10-01 16:27

[ TEMATY ]

nowy rok akademicki

Uniwersytet Jagielloński

Kard. Grzegorz Ryś

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

– Kościół i uniwersytet są wezwane do wspólnego świadectwa. By dawać światu pokój, by likwidować przemoc i żeby się wzajemnie od siebie uczyć żniwowania – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. z okazji inauguracji roku akademickiego na Uniwersytecie Jagiellońskim w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny w Krakowie.

Na początku Mszy św. proboszcz parafii św. Anny w Krakowie ks. Tadeusz Panuś przypomniał słowa św. Jana Pawła II, że w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny „wiedza i mądrość szuka przymierza ze świętością”. Zaznaczył, że słowa te dobrze oddają ducha inauguracji 663. roku akademickiego na Uniwersytecie Jagiellońskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję