Chełmża gościła instruktorów Okręgu Kujawsko-Pomorskiego Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej podczas rekolekcji wielkopostnych. Jak spędzili ten czas w mieście, z którego pochodził ich patron?
Rekolekcje stały się czasem refleksji, modlitwy oraz umocnienia w harcerskiej służbie. Spotkanie odbyło się pod znakiem postaci bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego – patrona harcerstwa polskiego, kapłana i męczennika II wojny światowej.
Centralnym punktem była konferencja poświęcona tematowi: „Między wypaleniem a powołaniem – dlaczego służę?”. Instruktorzy zastanawiali się nad sensem swojej pracy wychowawczej, nad motywacjami do podejmowania harcerskiej służby oraz nad tym, jak w codziennych obowiązkach odnajdywać radość i głębokie poczucie powołania. Postać ks. Frelichowskiego, który jako harcerz i kapłan pozostał wierny swoim ideałom nawet w obliczu prześladowań, stała się inspiracją do osobistej refleksji.
W ramach rekolekcji uczestnicy odwiedzili również miejsca związane z młodością błogosławionego i poznali bliżej historię jego życia oraz działalność harcerską i duszpasterską. Szczególnym punktem programu było zwiedzanie zabytkowej konkatedry w Chełmży – jednego z najważniejszych obiektów sakralnych regionu, który stanowi ważne miejsce modlitwy i historii lokalnej społeczności.
Program spotkania wzbogaciły warsztaty formacyjne, podczas których instruktorzy mieli okazję pogłębić kompetencje wychowawcze oraz wymienić doświadczenia z pracy instruktorskiej. Był to także czas budowania wspólnoty i wzajemnego wsparcia w pełnieniu harcerskiej służby.
Reklama
Zwieńczeniem rekolekcji była Msza św., podczas której uczestnicy modlili się o siłę i wytrwałość w realizowaniu misji wychowawczej. Spotkanie stało się dla wielu instruktorów okazją do zatrzymania się w codziennym biegu, odnowienia motywacji oraz pogłębienia duchowego wymiaru harcerskiego powołania.
– To był dla mnie bardzo owocny czas. Była to także chwila refleksji i zatrzymania się w codziennym pędzie. Jestem wdzięczna, że mogliśmy przeżyć rekolekcje w Chełmży – tak ważnym miejscu dla naszego patrona, bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego. To doświadczenie pomogło mi głębiej spojrzeć na sens harcerskiej służby – mówi phm. Magdalena Butkiewicz.
– Rekolekcje były dla mnie czasem bliskiego spotkania z patronem harcerstwa polskiego i głębokiej refleksji nad moją służbą instruktorską. Pokazały, że harcerska służba to nie tylko działalność wychowawcza, ale również droga osobistego rozwoju, refleksji i odpowiedzialności za młode pokolenie – dodaje phm. Agata Marszał.
Czy Wicek Frelichowski wybierał się z braćmi albo z harcerzami na wyprawy wokół Jeziora Chełmżyńskiego? Pewnie tak! Mieszkańcy Chełmży wyruszyli jego śladami.
Droga Krzyżowa dookoła jeziora była inicjatywą parafii św. Mikołaja Biskupa. Chcieliśmy uczcić rocznicę pierwszej Mszy św. naszego błogosławionego. Rozważania do nabożeństwa, które odbyło się 15 marca – podobnie jak Msza prymicyjna – zaczerpnęliśmy z jego zapisków.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.
Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.