Tak było w Przecławiu, gdzie do parafialnego archiwum powróciły cenne księgi metrykalne i dokumenty sięgające XVIII wieku.
Początek tej historii był zupełnie niepozorny. Jak relacjonuje Marcin Kiwior ze Stowarzyszenia Genealogicznego Ziemi Pilzneńskiej „Terra Pilsnensis”, wszystko zaczęło się od rozmowy w antykwariacie: – To był zupełny przypadek. Podczas rozmowy padło pytanie, czego szukam. Odpowiedziałem, że interesuję się genealogią. Wtedy usłyszałem: „są takie księgi i nie wiem, co z nimi zrobić’”. Te zbiory odnalazł archiwista Krzysztof Sasuła z Krakowa.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Bezcenne świadectwo
Wśród odzyskanych materiałów znalazły się m.in. księgi zgonów z lat 1722-56 oraz 1758-77, a także księga inwentarzowa przychodów i wydatków probostwa z lat 1715-35. Do zbioru należały również teczka zawierająca mapę gruntów probostwa wraz z wypisem z Jana Długosza oraz historyczne notatki dotyczące Przecławia i okolic. Dokumenty zachowały się w bardzo dobrym stanie i stanowią niezwykle cenne źródło dla badaczy dziejów regionu.
Reklama
Początkowo rozważano różne możliwości przekazania zbioru – od archiwum państwowego po archiwum diecezjalne w Tarnowie. – Nie było jasne, co z tym zrobić. Pojawiały się różne opcje, ale nalegaliśmy, żeby najpierw skontaktować się z parafią – mówi Kiwior. Po konsultacjach z proboszczem parafii w Przecławiu – ks. Krzysztofem Orłem i archiwum diecezjalnym doszło do uzgodnień, że ta cenna dokumentacja trafi do Przecławia.
Przynosi owoce
W proces zaangażowało się Stowarzyszenie „Terra Pilsnensis”, które powstało z potrzeby badań genealogicznych na Podkarpaciu. – W wielu regionach Polski takie stowarzyszenia działają od lat, u nas natomiast tego brakowało. Zebraliśmy kilka osób i dziś jest nas kilkanaście. Naszym celem jest m.in. udostępnianie skanów ksiąg on-line, bez ograniczeń – wyjaśnia Kiwior.
Dzięki działaniom stowarzyszenia udało się zabezpieczyć znalezisko i doprowadzić do jego przekazania. 15 marca 2026 r., po uzyskaniu zgód władz diecezjalnych, podpisano protokół i dokumenty oficjalnie wróciły do Przecławia. Jakub Adamski z parafii w Przecławiu podkreśla: – To odkrycie uzupełniło brakujące lata. W tych okresach była luka w naszych zasobach. Takie materiały są niezwykle ważne dla osób poszukujących swoich korzeni. Każdy wpis to konkretna historia rodziny.
Nadzieja dla innych
Odnalezienie ksiąg ma znaczenie nie tylko lokalne. – W sąsiednich regionach wiele ksiąg zostało utraconych, szczególnie w czasie wojny. Dlatego takie odkrycia dają nadzieję, że jeszcze coś może się odnaleźć – podkreśla Kiwior.
Do wydarzenia z wielką radością odnosi się ks. Orzeł: – Z głębokim wzruszeniem pragnę wyrazić radość z odnalezienia naszych starych ksiąg parafialnych, które przez lata pozostawały ukryte i uchodziły za zaginione. To niezwykłe odkrycie jest dla naszej wspólnoty nie tylko powrotem do korzeni, ale także bezcennym świadectwem wiary, historii i życia naszych przodków.
Księgi metrykalne to nie tylko archiwalne zapisy. To żywa historia wspólnoty ludzi, którzy przez wieki tworzyli jej duchowy i społeczny wymiar. Dziś dokumenty będą służyć nie tylko badaczom, ale także tym wszystkim, którzy pragną odkrywać swoje korzenie. Powrót dokumentów do Przecławia to znak, że nawet po latach to, co wydawało się utracone, może zostać odnalezione i znów przemawiać do kolejnych pokoleń.
