Reklama

Niedziela Częstochowska

Maryja w moim życiu

Zbliża się maj, miesiąc Maryjny. Z tej okazji publikujemy świadectwo naszej czytelniczki.

Niedziela częstochowska 17/2026, str. IX

[ TEMATY ]

archidiecezja częstochowska

Archiwum prywatne Barbary Sochy

Zawierzam moje życie Maryi – podkreśla Barbara Socha

Zawierzam moje życie Maryi – podkreśla Barbara Socha

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W moim domu rodzinnym Kościół zajmował bardzo ważne miejsce. Pan Bóg, Najświętsza Maryja Panna oraz postacie świętych byli wspominani w prowadzonych przez nas rozmowach. Powracam myślami do mojego dzieciństwa. Pamiętam słowa: „Jeśli Pan Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, to wtedy wszystko inne jest na swoim miejscu”. Jako dziewczynka nie rozumiałam w pełni znaczenia powyższych słów. Przyjmowałam je w taki sposób, w jaki w tamtym czasie potrafiłam. Jednak mocno pozostały one w moich myślach i sercu. Gdy dorastałam, zaczynałam dostrzegać ich znaczenie i odkrywać, jak Pan Bóg kocha każdego człowieka i jak kocha Maryja.

U Pani Leśniowskiej

W moim sercu odtwarza się obraz sprzed ponad czterdziestu lat – rodzinne wyjazdy do Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej – Patronki Rodzin. Dla mnie był to czas, kiedy zaczynałam poznawać Maryję. W moim dziecięcym serduszku czułam, że jest blisko mnie. Zwracałam się do Maryi swoimi słowami, w cichości, a kiedy byłam sama, słowa wypowiadałam szeptem. Prosiłam Maryję, aby mnie prowadziła. Modlitwa Pod Twoją obronę jest ze mną od tamtych lat.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kilkanaście lat temu, już jako dorosła kobieta, na nowo zaczynałam powracać do tego przepięknego Maryjnego miejsca. W sanktuarium leśniowskim jeszcze bardziej poznawałam Maryję i przybliżałam się do Niej, budowałam i pogłębiałam z Nią moją osobistą relację. Przez ręce Maryi, po trzydziestodniowym przygotowaniu według św. Ludwika Marii Grigniona de Montforta, złożyłam akt zawierzenia Jezusowi Chrystusowi. Przyjęłam także szkaplerz karmelitański – po uczynionych aktach zawierzenia – miłość i bliskość Maryi stały się jeszcze bardziej zauważalne w moim codziennym życiu.

Czas próby

Maryja każdego dnia daje mi odczuć swoją obecność. Dostrzegam Jej pomoc w sytuacjach, które po ludzku są nie do rozwiązania. W Jej ręce składam to, co było, to co jest, i to, co będzie. W 2014 r. pojawiła się u mnie poważna choroba, w której następstwie dochodziły kolejne problemy ze zdrowiem. Skutki choroby uaktywniały się jeszcze bardziej, tak że były mocno widoczne na zewnątrz. Rozszerzone, specjalistyczne leczenie trwa cały czas (osoby, które są blisko mnie, znają cały jego przebieg). W pełnej pokorze prosiłam Maryję, abym mogła swój ból przeżywać w moim wnętrzu, aby na zewnątrz nie było nic widać. Sukcesywnie objawy stają się mniej widoczne. W związku z tym pojawiły się pytania: „Basiu, jak ty to robisz, że pomimo tylu chorób, bólu i trudu jesteś radosna i uśmiechnięta, nie narzekasz, nie obciążasz innych swoimi problemami? I dajesz jeszcze siłę nam wszystkim. Dajesz swój pokój i radość”. Uśmiecham się w sercu i mówię: To Maryja, Matka Boża Leśniowska, wyprosiła dla mnie tę łaskę. To nie ja. To wszystko Maryja.

Reklama

Pan Bóg, poprzez Maryję w Leśniowie, przygotował mnie, abym w wybranym przez Niego miejscu i czasie umiała powrócić do bolesnego wydarzenia z dzieciństwa, które było w moim sercu od ponad czterdziestu lat. Wybrał Fatimę, aby tam Maryja pomogła mi poznać bardziej moje serce. Dopełnieniem było spotkanie z Maryją w sanktuarium w Lourdes. Tam Maryja bardzo mocno wskazała na przebaczenie. Ze swoją delikatnością dotknęła gojącej się rany mojego serca. Usłyszałam w nim słowa: Przebacz, przebacz, aby dusza została zbawiona.

Pan Bóg miał swój plan, Maryja prowadziła i prowadzi mnie w tym planie, krok po kroku: Leśniów, Fatima, Lourdes i Jasna Góra. Kocham Maryję i pragnę, aby była bardziej znana i kochana. Z tym pragnieniem mojego serca napisałam moją książkę pt. Miłość i bliskość Maryi.

Kochaj Maryję!

2026-04-22 09:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pomoc dla Ukrainy w archidiecezji częstochowskiej

[ TEMATY ]

archidiecezja częstochowska

pomoc dla Ukrainy

www.episkopat.pl

Trwamy w mobilizacji wszystkich sił i środków niosących pomoc poszkodowanym w wojnie na Ukrainie.

Ta pomoc jest potrzebna dzisiaj, będzie potrzebna jutro i pewnie jeszcze przez dłuższy czas. Nie ustawajmy więc, ale pomagajmy mądrze i w sposób zorganizowany. Pomagając razem, możemy więcej i lepiej. Prosimy o zaangażowanie parafie, wspólnoty, grupy i stowarzyszenia, osoby indywidualne i wszelkie podmioty kościelne.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Caritas Kolumbia: Pomoc nie może się skończyć, gdy znikną nagłówki

2026-08-21 18:33

[ TEMATY ]

Caritas

trzęsienie ziemi

Kolumbia

@Vatican Media

Caritas Kolumbia

Caritas Kolumbia
Po tragicznym trzęsieniu ziemi w Kolumbii 10 sierpnia, które pociągnęło za sobą ponad 300 ofiar śmiertelnych, a 4 tys. odniosło rany, Kościół koordynuje dostarczanie żywności, schronienia i leków oraz pomoc psychologiczną dla ponad 200 tys. poszkodowanych. Jak podaje Vatican News, 80 kapłanów niesie im pierwszą pomoc duchową.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję