Tegoroczna ISKRA to 18 dziecięcych zespołów i schol parafialnych z różnych stron archidiecezji wrocławskiej, ponad 500 dzieciaków.
Setki widzów wypełniły trybuny Ślęza Arena, a schole przyjechały m.in. z Oleśnicy, Bierutowa, Oławy, Dobroszyc, Strzelina czy Smolca. W wydarzeniu uczestniczyli także biskupi pomocniczy archidiecezji wrocławskiej. – Myślę, że ta idea jest warta, by ją kontynuować. Te wszystkie dzieci, prowadzący schole i rodzice są skarbem Kościoła wrocławskiego – podkreślił bp Maciej Małyga.
Podczas ISKRY wystąpiła m.in. Schola Gaudium z Parafii św. Jana Apostoła na wrocławskim Zakrzowie. – Dla dzieciaków to duże przeżycie, ale i wspaniała zabawa. I możliwość poznania swoich rówieśników, którzy podobnie jak oni działają w parafiach – mówi Karolina Ignasiak, prowadząca Scholę Gaudium. Jak podkreśla, udział w scholi to dla dzieci szansa na rozwój ich talentów i świadome uczestnictwo w liturgii.
– To konstrukcja, nad którą pracowała grupa 18 osób w ramach w kursu ProtoLAB. Studenci wszystko zrobili sami, od pierwszych pomysłów koncepcyjnych, po gotową realizację – mówił podczas oficjalnego otwarcia pawilonu, dr Jerzy Łątka, który wraz z prof. Romualdem Tarczewskim sprawował opiekę merytoryczną nad projektem.
Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.
Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
Włoskie i francuskie ekipy uratowały podczas skrajnie trudnej akcji dwoje polskich alpinistów w masywie Mont Blanc. Młody wspinacz przez 12 godzin wisiał na linie czekając na pomoc, a jego partnerka przywiązana do skały nie mogła mu jej udzielić. Nagrania z akcji ratunkowej opublikowały włoskie media.
W relacjach podkreśla się, że na granitowej iglicy skalnej o nazwie Ząb Olbrzyma (Dente del Gigante) na wysokości około 4 tysięcy metrów n.p.m. w masywie Mont Blanc niemal w ostatniej chwili udało się uniknąć tragedii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.