Reklama

Felietony

Ocaleni i wolni

2026-07-21 14:31

Niedziela Ogólnopolska 30/2026, str. 38

[ TEMATY ]

Rafał Porzeziński

Archiwum TK Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Koniec lipca ma dla mnie od lat ten sam zapach. Licheń. Tysiące ludzi. Tysiące uścisków dłoni. Tysiące historii, które nigdy nie powinny się wydarzyć, a jednak się wydarzyły. I tysiące cudów, które według wszelkiej logiki wydarzyć się nie miały, a jednak się wydarzyły. Ogólnopolskie Spotkania Trzeźwościowe to nie festiwal ludzi bez problemów. To spotkanie Ocalonych. Ludzi, którzy wiedzą, jak smakuje dno. Którzy przegrali z alkoholem, narkotykami, hazardem, seksem, pracoholizmem, pychą, własnym ego. Ludzi, którzy pewnego dnia zamiast kolejnej wymówki wybrali prawdę. Bo poszukiwanie wolności bywa niebezpieczne. Czasem prowadzi na manowce swawoli. Wmawia się nam, że wolność polega na robieniu wszystkiego, na co ma się ochotę. A przecież to jedno z największych kłamstw naszych czasów.

Reklama

Człowiek, który nie potrafi powiedzieć sobie „nie”, nie jest wolny. Jest sterowany. Raz przez reklamę. Raz przez hormon. Raz przez złość. Raz przez butelkę. Raz przez ekran. Naprawdę wolny jest tylko ten, kto potrafi wybrać dobro, nawet wtedy, gdy zło wydaje się łatwiejsze, przyjemniejsze i bardziej opłacalne. Uzależnienie jest przecież niczym innym jak zakochaniem się we własnym śmiertelnym wrogu. Najpierw obiecuje ulgę. Potem zabiera godność. Na końcu chce zabrać życie. A mimo to człowiek wraca do niego jak ćma do płomienia. Dlatego tak kocham Licheń. Bo tam co roku widzę ludzi, którzy odzyskują zdolność kochania życia bardziej niż własnych nałogów. W tym roku chcę podziękować za własną trzeźwość trochę inaczej. Razem z moją kapelą Różny i Pankowie nie będziemy tylko mówić. Będziemy śpiewać. Bo są takie prawdy, których nie da się już opowiedzieć. Trzeba je wykrzyczeć. Wyśpiewać. Wyrzucić z siebie z całej siły. Zapraszam Was 25 lipca do Lichenia. Przyjedźcie. Nawet jeśli myślicie, że ten temat Was nie dotyczy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bo dotyczy.

Coraz częściej uzależnienie nie pachnie już alkoholem. Świeci ekranem. Mam czasem wrażenie, że współczesny człowiek przedawkował smartfonocholinę. Nową substancję, która nie istnieje w podręcznikach medycznych, ale znakomicie istnieje w naszych kieszeniach. Patrzymy w ekran podczas śniadania. Podczas spaceru. W samochodzie. W windzie. W kościele. Przy stole. Nawet wtedy, gdy obok siedzi człowiek, który bardziej od naszego telefonu potrzebuje naszej uwagi. Jeżeli nadal będziemy dzielić swoje życie w proporcji 70% wirtualu i 30% realu, to z naszej cywilizacji naprawdę niewiele zostanie. Będziemy mieli tysiące znajomych i coraz mniej przyjaciół. Miliony zdjęć i coraz mniej wspomnień. Coraz lepszy zasięg i coraz gorszy kontakt. Za chwilę zacznie się sierpień – miesiąc trzeźwości.

I dobrze byłoby pamiętać, że abstynencja to dopiero początek. Można nie pić i być kompletnie nietrzeźwym. Nietrzeźwym pychą. Gniewem. Chciwością. Plotką. Ideologią. Telefonem. Znacznie ważniejsza od abstynencji jest trzeźwość myślenia. Trzeźwość sumienia. Trzeźwość wyborów. Trzeźwość serca. Jezus powiedział: „Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje” (Mk 9, 37).

Reklama

Dotyczy to także, a nawet nade wszystko tego człowieka, którego codziennie spotykamy w lustrze. Bo jak mamy przyjąć drugiego człowieka, skoro od lat odrzucamy samych siebie? Jak mamy uwierzyć, że jesteśmy kochani przez Boga, skoro nie umiemy spojrzeć na siebie z odrobiną miłosierdzia? Nie chodzi o samozachwyt. Chodzi o zgodę na prawdę. Także tę, że mimo naszych ran, porażek i grzechów nadal jesteśmy warci miłości.

I dlatego mam dla Was propozycję. Wyłączcie czasem telefon. Włączcie życie. Zamiast kolejnego scrollowania zróbcie spacer z dzieckiem. Zadzwońcie do mamy. Pogódźcie się z bratem. Przytulcie żonę. Pobawcie się z wnukiem. Przeczytajcie Ewangelię. Posiedźcie 5 minut w ciszy. To naprawdę działa lepiej niż kolejna aktualizacja systemu. A jeśli spotkamy się 25 lipca w Licheniu, pośpiewamy razem o wolności. Tej prawdziwej. Nie krzykliwej. Nie reklamowej. Nie tej, która obiecuje wszystko, a zostawia pustkę. Tej, która czasem kosztuje bardzo wiele.

Ale w zamian oddaje całe życie.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie było i nie ma

Uznaj, że jest Ktoś potężniejszy i że jest po Twojej stronie, a dokona się cud Bożego Narodzenia.

Ukochał tak mocno, że postanowił być jednym z nas. Chciał poczuć wszelkie ograniczenia naszej ludzkiej egzystencji, ale i ciepło rodzinnego domu, kochających i mądrych rodziców. To, co się zaczęło w uwłaczającym nie tylko królewskiej, ale i zwyczajnie ludzkiej naturze żłobie, jaskini dla bydła i owiec, a zakończyło w iście makabryczny, jak z horroru wzięty sposób na Golgocie, może ocalić nasze życie. Nasze życie? Ale przecież ono nie wymaga żadnego ocalania. Podatki mogłyby być niższe, urlop – dłuższy, a dotacje na in vitro i antykoncepcję – solidniejsze, ale i tak to ogarniam, i dobrze mi. Że rodzina nie usiądzie razem do wigilii? A co to jest ta wigilia: trochę ckliwych wzruszeń, a potem picie. Nie potrzeba mi tego, mam inny plan. Last minute na Dominikanę jest i żaden niespodziewany gość nie będzie mi zawracał głowy; że nie ma miejsca na Jubilata? A czy On w ogóle istniał? Czy potrzeba Mu mojej pamięci o Jego urodzinach? Nawet jeśli, to zaśpiewam Mu „sto lat”, sącząc tequilę, i będzie git.
CZYTAJ DALEJ

Polski twardziel - św. Maksymilian Kolbe

2026-08-05 08:38

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Maria Kolbe

polski twardziel

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Nasz kraj ma piękną historię, pełną pięknych ludzi. Tylko czy w zalewie wojennych sylwetek nie zapominamy o tych, których historia życia mogłaby posłużyć za temat do niejednego dobrego filmu. Co zresztą się już działo. Takim człowiekiem z pewnością był o. Maksymilian Kolbe, wyjątkowo odpowiedni wzór odwagi, mądrości, pracy i poświęcenia dla dzisiejszych młodych chłopaków.

Dziś łatwo pomylić siłę z hałasem. W mediach społecznościowych twardzielem zostaje ten, kto najgłośniej krzyczy, najostrzej odpowiada albo imponuje pieniędzmi. Tymczasem prawdziwa siła bardzo często jest cicha. Nie potrzebuje poklasku ani kamer. Taką siłę miał właśnie ojciec Maksymilian Kolbe. Rozpoczęła się właśnie nowenna przed jego wspomnieniem. Kim był?
CZYTAJ DALEJ

Wiadomo już, ilu Polaków pojedzie na ŚDM w Seulu

2026-08-05 14:41

[ TEMATY ]

Polacy

ŚDM Seul 2027

pojadą

Archiwum prywatne

Zjednoczeni wokół Chrystusa

Zjednoczeni wokół Chrystusa

Na przyszłorocznych Światowych Dniach Młodzieży w Seulu można spodziewać się około 7 tys. Polaków - przekazało KAI Krajowe Biuro Organizacyjne ŚMD. Z Polski wyruszy do Korei około 6 tys. uczestników, a około tysiąc osób to młodzież polonijna, która dojedzie z różnych stron świata - precyzuje dyrektor Biura ks. Tomasz Koprianiuk. Światowe Dni Młodzieży w Seulu odbędą się w dniach 29 lipca - 8 sierpnia 2027 r., pod hasłem „Odwagi! Ja zwyciężyłem świat” (J 16,33). Zgodnie z tradycyjną formułą najpierw odbędą się tzw. Dni w diecezjach (29 lipca-2 sierpnia) a wydarzenia centralne w Seulu w dniach 3-8 sierpnia.

We wrześniu rusza projekt edukacyjno-formacyjny, który ma przybliżyć ideę Światowych Dni Młodzieży i przygotować młodych do ich kolejnej edycji. Inicjatywa Krajowego Biuro Organizacyjnego (KBO) ŚDM będzie realizowana w siedzibie Sekretariacie Episkopatu w Warszawie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję