Reklama

Wiara

Duchowe SPA

Co katolik powinien zrobić przynajmniej raz w roku? Odpowiedzi na to pytanie udzielają drugie i trzecie przykazanie kościelne: powinien przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania, a w okresie wielkanocnym przyjąć Komunię św.

2026-07-28 14:55

Niedziela Ogólnopolska 31/2026, str. 23

[ TEMATY ]

Moim zdaniem

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Powiedzmy sobie szczerze: każdy katolik poważnie traktujący swą wiarę doskonale wie, że powyższe wymagania to zaledwie minimum ocierające się o duchową wegetację. Bo jak tu być blisko Pana Boga, jeśli człowiek zaledwie raz w roku na moment wychyla głowę z bajora, łapie oddech, po czym z powrotem nurkuje w mętnej wodzie codziennej krzątaniny? Gdzie tu przeżywanie każdej chwili, każdego wydarzenia z Bogiem? Gdzie tu miejsce na dopuszczenie Go do głosu, na Jego działanie? Gdzie tu rozwój i w ogóle jakiś plan na życie – to doczesne i to najważniejsze – wieczne?

Jest jednak pewna praktyka, która znakomicie sprawdziłaby się w formule „przynajmniej raz w roku”, gdyby ją dołączyć do przykazań kościelnych: uczestnictwo w rekolekcjach.

Podziel się cytatem

I nie mam na myśli parafialnych rekolekcji wielkopostnych, adwentowych czy przed odpustem. Zazwyczaj mają one niewiele wspólnego z tym, czym powinny być dobrze przeżyte rekolekcje. Msza św. z dłuższą okolicznościową nauką, jakieś dodatkowe nabożeństwo, w porywach może jeszcze konferencja skierowana do konkretnej grupy wiernych (małżeństw, młodzieży) – oto szczyt marzeń. Oczywiście, i z takich rekolekcji można coś dobrego zaczerpnąć; czasem wystarczą jedno zdanie lub słowo, by coś nami duchowo „potrząsnęło”, ale szanse na jakiś wielki duchowy przełom są tu niewielkie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Kiedy zatem piszę o „przynajmniej raz w roku” przeżytych rekolekcjach, to mam na myśli kilkudniowy (niekiedy nawet dłuższy) wyjazd odrywający nas całkowicie od zakupów, gotowania, sprzątania, wyprowadzania psa na spacer, spraw służbowych, konta na Facebooku czy Instagramie, wiadomości ze świata polityki i sportu, słowem – od wszystkiego, co jest treścią naszej pośpiesznej codzienności, ale na dłuższą metę „zamula” nas duchowo.

Reklama

Zapytana o to AI odpowiada, że recollectio to po łacinie wewnętrzne skupienie, zbieranie na nowo myśli. Pochodzi ono od czasownika recolligere (ponownie zbierać, gromadzić, przypominać sobie). Na rekolekcje jedziemy zatem, aby przypomnieć sobie i na nowo pozbierać to, co już się do tej pory ułożyło w naszej relacji z Panem Bogiem, a co w codziennej zawierusze, pośpiechu, stresie i słabości w jakiś sposób się „rozsypało” – niczym puzzle, na które dmuchnął wiatr i zniekształcił powstający obraz. Jedziemy, aby rozpoznać (pierwszy lub kolejny raz) w Bogu Ojca, a nie surowego dozorcę, który czyha na nasz najmniejszy błąd, aby nas dopaść i ukarać. Jedziemy, aby przestać „klepać” modlitwy, tylko rozmawiać z Nim, a przede wszystkim – słuchać, co On ma do powiedzenia; aby ujrzeć w Nim Ojca: zatroskanego, kochającego, bliskiego w cierpieniu aż po oddanie własnego życia. Jedziemy, aby się z Nim spotkać: w codziennej Eucharystii, w dobrze przygotowanej spowiedzi, w adoracji Najświętszego Sakramentu, w rozważaniu Pisma Świętego, wreszcie – w drugim człowieku. Praktyką wielu rekolekcji jest spotkanie w grupach – dzielenie się tym, co Bóg mówi do mnie na kartach Biblii, a co przez wydarzenia z mojego życia. Można wtedy się przejrzeć jak w lustrze w problemach, które mają inni, i uwierzyć, że na drodze cierpienia czy rozczarowań nie jesteśmy jedynymi Hiobami na ziemi... Że w gruncie rzeczy daleko nam do Hioba...

Spotkanie z drugim człowiekiem w obecności Boga to rekolekcyjna szansa na uporządkowanie i umocnienie relacji małżeńskiej – mogą zaświadczyć o tym niezliczeni mężowie i żony, którzy wracają do domów przeświadczeni, że skoro zawierając sakrament małżeństwa, zaprosili do siebie – na Trzeciego – samego Chrystusa, to najlepsze jest jeszcze ciągle przed nimi. Dobrze zaplanowane rekolekcje stwarzają przestrzeń na fizyczny wypoczynek: odpowiednio długi sen, a także czas na spacer, zwiedzanie okolicy. Dobrze zorganizowane – zapewniają opiekę i program dla dzieci.

Tydzień temu wraz z żoną wróciłem z takich rekolekcji. Polecam! W ciągu 6 dni kilka puzzli wskoczyło na swoje miejsce… :-)

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Francuzi wracają do domu

Pożar katedry Notre Dame był wielką tragedią, dzięki temu jednak Francuzi uświadomili sobie, jak ważną częścią ich tożsamości jest chrześcijaństwo.

Płakałem z Francuzami, gdy płonęła katedra Notre Dame. Z trudem powstrzymywałem łzy, gdy oglądałem transmisję z jej otwarcia po zaledwie 5 latach odbudowy. Już pierwsza część tej uroczystości, z udziałem polityków zagranicznych, przykuła moją uwagę, bo w przemówieniu prezydenta laickiej Francji – Emmanuela Macrona dostrzegłem wiele wątków duchowych, a o katedrze przez cały czas mówił: „nasza”. Ten sam Macron kilka miesięcy wcześniej ogłosił przecież światu z dumą, że Francja jest pierwszym krajem, który zapisał prawo do aborcji w swojej konstytucji. Nie można jednak nie docenić determinacji prezydenta w niezwykle intensywnym, pracochłonnym i kosztownym procesie przywracania Notre Dame do świetności.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

[ TEMATY ]

nowenna

Wniebowzięcie NMP

Adobe Stock

6 sierpnia rozpoczynamy dziewięciodniową nowennę, która przygotuje nas do Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

„O Matko niech pieśń moja dziś ku Tobie płynie,
CZYTAJ DALEJ

Asyż: Leon XIV spotka się dziś z tysiącami młodych. Zobacz transmisję z polskim komentarzem

2026-08-06 07:29

[ TEMATY ]

Asyż

transmisja

tysiące młodych

Leon XIV

spotka się

Vatican Media

Dziś w Asyżu spotkanie Leona XIV z młodzieżą

Dziś w Asyżu spotkanie Leona XIV z młodzieżą

Już dziś 6 sierpnia Leon XIV weźmie udział w międzynarodowym franciszkańskim spotkaniu młodych w Asyżu „GO! Franciscan Youth Meeting 2026” - informuje Vatican News. Od 8.45 odpowie na pytania młodzieży, a o 10.30 będzie przewodniczył Mszy św. Zapraszamy na transmisje z wydarzeń na vaticannews.va/pl z polskim komentarzem.

Helikopter z Papieżem na pokładzie o 8.00 rano wyruszy z Watykanu. Po półgodzinnym locie wyląduje w dzielnicy Asyżu Santa Maria degli Angeli (Matki Bożej Anielskiej). Powitają go m.in. metropolita Asyżu Felice Accrocca i gubernatorka regionu Umbria Stefania Proietti.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję