Reklama

Wiara

Miłość z Bożym atestem

Miłość to zadanie na całe życie, a nie test do zaliczenia. Dobrze jednak jest sprawdzić – nim się powie „tak” na całe życie – czy to jest miłość i jaka jest to miłość.

2026-08-04 13:40

Niedziela Ogólnopolska 32/2026, str. 10-13

[ TEMATY ]

Temat numeru

Archiwum rodzinne

Ewelina i Krzysztof, rodzice Helenki, Piotrka i Kubusia, poznali się na pieszej pielgrzymce kaszubskiej

Ewelina i Krzysztof, rodzice Helenki, Piotrka i Kubusia, poznali się na pieszej pielgrzymce kaszubskiej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O ile łatwiej i szybciej buduje się dom na piasku, o tyle lepiej jest szukać schronienia w domu zbudowanym na skale. Dlaczego? Bo tylko taki przetrwa. Nawałnic w życiu nie zabraknie na pewno, warto więc zadbać o fundament z odpowiednim atestem.

Ewelina i Krzysztof

Poznali się 17 lat temu na pieszej pielgrzymce kaszubskiej. Najdłuższej, jaka wędruje do Częstochowy. Pielgrzymi są w trasie 19 dni i pokonują, bagatela, 640 km. Ewelina pochodzi z Kaszub. Wielokrotnie pielgrzymowała na Jasną Górę, modląc się o dobrego męża. Tym razem była po trudnym związku i od relacji damsko-męskich chciała odpocząć. Krzysztof jest z Wielkopolski. Miał już na koncie piesze pielgrzymki z Suwałk do Wilna, gdzie u Maryi w Ostrej Bramie prosił o dobrą żonę. Tym razem, na swojej pierwszej pielgrzymce kaszubskiej, chciał skupić się tylko na relacji z Panem Bogiem.

Jako że Ewelina była kwatermistrzynią, a Krzysiek udzielał się w grupie muzycznej, ich ścieżki szybko się zbiegły. I zaiskrzyło między nimi. Ale nie na pielgrzymce (oboje dotrzymali postanowień), tylko zaraz po. Zaczęli do siebie pisać, potem Krzysiek przyjechał do Eweliny, a na drugą pielgrzymkę poszli już jako para. Zaczęli też planować wspólną przyszłość, choć nie bez trudności. Pierwszą była dzieląca ich odległość, drugą to, że on kończył studia, a ona zaczynała. I choć Krzysiek już po roku był gotowy na ślub, czekał cierpliwie, aż Ewelina skończy studia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 32/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Ocena: +8 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa codzienności

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 13-15

[ TEMATY ]

Temat numeru

Mateusz Kuca/zywyrozaniec.eu

Dwieście lat modlitwy, duchowej bliskości i prostego zawierzania Bogu codziennych spraw. Choć świat bardzo się zmienił, dla wielu osób Różaniec pozostaje źródłem pokoju i duchowej siły.

Członkowie wspólnot Żywego Różańca mówią o nim jako o modlitwie, która pomaga żyć. Niektórzy przyznają, że bez niej trudno byłoby im udźwignąć codzienne troski, chorobę, samotność czy lęk o najbliższych. – Dawniej żyłam w ciągłym biegu – opowiada Agata, która od ponad 10 lat należy do koła Żywego Różańca przy swojej parafii na łódzkich Bałutach. – Dla mnie ta wspólnota stała się czymś więcej niż tylko grupą modlitewną. Praca, dom, dzieci, obowiązki. Wieczorem człowiek był tak zmęczony, że nawet nie miał siły pomyśleć o sobie. Kiedy zaczęłam codziennie odmawiać Różaniec, coś zaczęło się we mnie zmieniać. Zauważyłam, że mniej się złoszczę, mniej denerwuję się drobiazgami – jakby ktoś porządkował moje serce. Mówi, że dziś nie wyobraża sobie dnia bez tej modlitwy. – Czasami odmawiam Różaniec rano przy kuchennym stole, zanim wszyscy wstaną. Innym razem – podczas spaceru albo wieczorem. To jest chwila, kiedy mogę się zatrzymać. Świat ciągle czegoś od nas chce, a Różaniec przypomina, że człowiek nie może żyć wyłącznie pośpiechem. Podobnie mówi p. Andrzej, od lat związany ze wspólnotą Żywego Różańca w jednej z lubelskich parafii. – Ludzie dziś są przebodźcowani. Telefon dzwoni bez przerwy, wiadomości napływają cały czas. Nawet kiedy człowiek odpoczywa, jego głowa nadal pracuje. A Różaniec wycisza. Dla mnie to nie jest tylko powtarzanie modlitw, to także moment oddania Bogu tego wszystkiego, czego sam już nie potrafię unieść.
CZYTAJ DALEJ

Święty Dominik Guzman

Niedziela Ogólnopolska 7/2010, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Dominik Guzman

Giovanni Bellini/The National Gallery/pl.wikipedia.org

Drodzy Bracia i Siostry,
CZYTAJ DALEJ

Boże, Ojcze Miłosierny… Tobie zawierzamy losy świata

2026-08-08 17:14

Małgorzata Pabis

Zawierzyć, moim zdaniem, to oddać kogoś, kto jest słaby, zraniony, miotany rozmaitymi wątpliwościami i dylematami – politycznymi, moralnymi, społecznymi – w ramiona miłującego Ojca, który jest miłosierny i czeka na swoje dzieci, jak na syna marnotrawnego… – wyjaśnia ks. dr. Zbigniew Bielas, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w rozmowie z Małgorzatą Pabis.

Małgorzata Pabis: 17 sierpnia 2002 roku św. Jan Paweł II zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu. Wyjaśnijmy może, co znaczy „zawierzyć”...
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję