Reklama

Niedziela Lubelska

Kapłan niezłomny

Chrześcijański pogrzeb nie jest jedynie pożegnaniem człowieka; jest także wyznaniem wiary, że ostatnie słowo nie należy do śmierci, ale do Chrystusa – powiedział abp Stanisław Budzik.

Niedziela lubelska 32/2026, str. II

[ TEMATY ]

pogrzeb kapłana

Paweł Wysoki

Podczas uroczystości pogrzebowych w Firleju

Podczas uroczystości pogrzebowych w Firleju

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niespodziewanie odszedł do domu Ojca ks. prał. Zbigniew Kuzia. Emerytowany proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Lublinie i duszpasterz ludzi pracy zmarł w nocy 26 lipca. Spoczął w rodzinnej ziemi na cmentarzu parafialnym w Firleju. Przeżył 79 lat, w tym 55 w kapłaństwie.

Śmierć kapłana głęboko poruszyła środowisko „Solidarności” oraz mieszkańców lubelskiej dzielnicy Tatary, z którą śp. ks. Zbigniew Kuzia był związany od początku lat 80. XX wieku. Wówczas został skierowany do robotniczej części miasta, by zbudować nowy kościół i wspólnotę parafialną. Utworzyli ją ludzie pracy, którym poświęcił całe życie, w tym jako kapelan „Solidarności”. W świątyni, którą wzniósł własnymi rękami, pożegnały go rzesze wiernych. Msza święta żałobna pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło, z udziałem bp. Artura Mizińskiego, kilkudziesięciu kapłanów, przedstawicieli różnego szczebla władz i instytucji, w tym Regionu Środkowowschodniego NZSS „Solidarność”, była wielkim dziękczynieniem za dar wyjątkowego kapłana, który niestrudzenie prowadził ludzi do Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Boży gwałtownik

Reklama

– Ksiądz prałat Zbigniew Kuzia należał do grona księży niezłomnych i Bożych gwałtowników. Żył nie dla siebie, ale dla Chrystusa i Jego Ewangelii oraz dla Ojczyzny i jej wolności, sprawiedliwości i solidarności, dla poszanowania godności każdego człowieka – powiedział bp Mieczysław Cisło. Jak wskazał, głęboką wiarę wyniósł z domu rodzinnego w Stalowni k. Firleja, przepełnionego klimatem miłości do Boga, Ojczyzny i do bliźniego. Zaszczepiona w rodzinie wierność ideałom była mu niezwykle potrzebna, gdy jako młody człowiek zdecydował się wstąpić do seminarium w czasach zniewolenia komunistycznego i brutalnej walki z Kościołem. W niesprzyjających warunkach osiągnął dojrzałość, która zaprocentowała w czasie stanu wojennego, pacyfikacji strajków robotniczych i internowania wielu osób, a także w czasie budowania świątyni i tworzenia wspólnoty parafialnej w środku 12-tysięcznego osiedla pracowników fabryki samochodów. – Patrząc na piękno tej monumentalnej świątyni, możemy tylko sobie wyobrazić, ile w tych murach jest kropli potu i łez, ile nieprzespanych nocy, ale też osobistej modlitwy proboszcza, który z różańcem w dłoni przemierzał ścieżki wśród pustaków. Miał niezwykłą wyobraźnię duszpasterską, administracyjną i gospodarczą. Sam dźwigał worki z cementem i pustaki przy budowie kościoła. Był człowiekiem ciężkiej pracy i temu środowisku pozostał wierny do końca. Był budowniczym nie tylko murów świątyni, ale przede wszystkim wspólnoty opartej na Ewangelii i etosie „Solidarności” – powiedział bp Cisło. Jak podkreślił, życiorys tego kapłana to wyjątkowe świadectwo niezłomnej postawy wobec systemu totalitarnego, a przede wszystkim wielkiej miłości Boga i człowieka.

Pacierz wdzięczności

Druga stacja uroczystości pogrzebowych miała miejsce w rodzinnej parafii w Firleju, gdzie śp. ks. prał. Zbigniew Kuzia ponownie zamieszkał jako senior. Tam również zgromadziła się rzesza wiernych i dziesiątki kapłanów, którzy swoją obecnością i modlitwą dziękowali Bogu za życie gorliwego duszpasterza. Liturgii przewodniczył abp Stanisław Budzik, który przywołał duchowy testament Elizy Orzeszkowej. Pisarka miała pragnienie, by po jej śmierci za trumną szli „jako pierwszy kapłan z rzewnym błaganiem na ustach, drugi – przyjaciel ze łzą szczerego żalu w oku, a trzeci – ten, komu ulżyła troski, komu włożyła do ust słowa: Bogiem zapłać”. Parafrazując, metropolita powiedział, że zmarłemu ks. prał. Zbigniewowi Kuzi również towarzyszą trzy modlitwy: „modlitwa wiary, westchnienie przyjaźni i cichy pacierz wdzięczności”.

Reklama

– Przybyliśmy nie tylko po to, by pożegnać rodaka, gorliwego pasterza, budowniczego kościoła i wieloletniego kapelana „Solidarności”, ale przede wszystkim dlatego, że wierzymy w życie wieczne. Sprawujemy za śp. ks. Zbigniewa ofiarę Chrystusa, którą on codziennie składał na ołtarzu przez 55 lat kapłaństwa, także w przeddzień swojego odejścia – powiedział ksiądz arcybiskup. Nawiązując do „westchnienia przyjaźni”, wskazał na ludzi pracy oraz działaczy i członków „Solidarności”, z którymi zmarły był związany przez 45 lat. – Jesteśmy wdzięczni za świadectwo wiary, duszpasterską troskę oraz niezłomne zaangażowanie na rzecz ludzi pracy. Dziękujemy za okazywaną pomoc osobom internowanym, stałe wspieranie środowiska „Solidarności”, aktywny udział i działania na rzecz odzyskania wolności i poszanowanie godności człowieka – powiedział. Przy „pacierzu wdzięczności” abp Budzik wskazał na zbudowaną od podstaw wspólnotę parafialną i kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski w Lublinie oraz środowisko Sióstr Służebniczek Dębickich, z którymi był związany od czasów studiów na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim aż po dzień śmierci.

Przewodnik i przyjaciel

Przed złożeniem do grobu trumny z ciałem śp. ks. Zbigniewa Kuzi głos zabrali kapłani, siostry zakonne, przedstawiciele rodzinnej parafii oraz „Solidarności”. Przełożona generalna dębickich Służebniczek Bogarodzicy Dziewicy Niepokalanie Poczętej przypomniała, że jej zgromadzenie zostało zaproszone do posługi w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Lublinie na Tatarach przez ks. Kuzię w 1985 r. – Ksiądz prałat otworzył swoje serce i drzwi domu nie tylko dla sióstr apostolsko zaangażowanych w parafii, ale także przyjął na zamieszkanie siostry studiujące na KUL-u. Siostry tworzyły wspólnotę, dla której mieszkanie na ulicy Gospodarczej 7 było prawdziwym domem, podobnie jak jego dom w Firleju. Dzielił z nami wszystko, co posiadał – powiedziała z wdzięcznością. – W pamięci naszej rodziny zakonnej pozostaje jako gorliwy, rozmodlony kapłan, ceniący Chrystusowe kapłaństwo, zatroskany o Kościół i życie sióstr. Zapamiętamy go również jako człowieka o szlachetnym, bardzo wrażliwym sercu, otwartym na ludzi, ich biedy i różnorakie potrzeby, rozmiłowanego w ziemi ojczystej, będącego wzorem wielkiej pracowitości – podkreśliła s. Małgorzata Kaput.

Reklama

Ksiądz Józef Dobosz, reprezentujący bp. Zbigniewa Zielińskiego, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Ludzi Pracy, zaświadczył, że śp. ks. Kuzia był „człowiekiem jasnym, zdecydowanym, wiernym do końca”. – Jest pięknym obrazem duszpasterza zaangażowanego w sprawy Boga i Ojczyzny, którego życie i działanie streszczają trzy słowa: Bóg, Honor, Ojczyzna – powiedział emerytowany duszpasterz ludzi pracy z diecezji tarnowskiej.

Ksiądz Stanisław Dubiel, kolega kursowy śp. ks. Zbigniewa powrócił wspomnieniami do czasów młodości. Przyznał, że na początku lat 70. XX wieku tylko ks. Kuzia miał jasno sprecyzowane marzenia, które wówczas zdawały się być nierealne: chciał być budowniczym kościoła. Gdy nadarzyła się taka okazja, zrezygnował z kariery naukowej na KUL-u (studiował historię Kościoła), i mimo młodego wieku podjął pracę na Tatarach. – Bardzo szybko zaskarbił sobie serca robotników, którzy na plac budowy nowej świątyni dosłownie przechodzili przez płot z fabryki; z czasem stał się dla parafian wielkim autorytetem – powiedział kapłan.

O wielkiej wrażliwości zmarłego na potrzeby bliźnich mówił ks. prał. Tadeusz Pajurek, który przywołał wspólną pracę na rzecz internowanych działaczy „Solidarności”. Anna Jaśkiewicz w imieniu związkowców zaświadczyła, że „śp. ks. Kuzia zachwycał ludzi pracy słowem i swoim życiem”. – „Solidarność” żegna kapłana, nauczyciela, przewodnika i przyjaciela, który przez dziesięciolecia był z nami nie tylko podczas uroczystości, pielgrzymek i Mszy świętych za Ojczyznę, ale też zawsze wtedy, kiedy potrzebowaliśmy słowa otuchy, modlitwy i nadziei – powiedziała wiceprzewodnicząca. – Dla naszego regionu był kimś więcej niż kapelanem; był sumieniem „Solidarności”. Przypominał nam, że walka o prawa ludzi pracy musi opierać się na wartościach, że wolność bez prawdy nie przetrwa, że godność człowieka jest fundamentem każdej wspólnoty. Kiedy było trudno, był z nami. Kiedy świętowaliśmy, był z nami. Kiedy modliliśmy się za Ojczyznę, stał przy ołtarzu. Nigdy nie odmówił swojej obecności. Dzisiaj my stoimy przy nim i dziękujemy za odwagę w czasach próby; za wierność Kościołowi i Polsce; za każdą Eucharystię sprawowaną za ludzi pracy; za każde kazanie, które budziło sumienia. Pozostanie w naszej pamięci jako wierny kapłan, wielki patriota, przyjaciel ludzi pracy i dobry człowiek – powiedziała Anna Jaśkiewicz.

2026-08-04 13:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Był najstarszym księdzem w diecezji

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 20/2026, str. IV

[ TEMATY ]

pogrzeb kapłana

Archiwum Aspektów

Śp. ks. prał. Jerzy Nowaczyk zabiegał o głęboką formację duchową wiernych świeckich i tworzył środowisko ludzi zaangażowanych z życie Kościoła

Śp. ks. prał. Jerzy Nowaczyk zabiegał o głęboką formację duchową wiernych
świeckich i tworzył środowisko ludzi zaangażowanych z życie Kościoła

30 kwietnia zmarł ks. prał. Jerzy Nowaczyk, pierwszy proboszcz i budowniczy kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze.

W tym roku obchodziłby 100. rocznicę urodzin. Ks. Jerzy Nowaczyk był zasłużonym kapłanem naszej diecezji, co miało wyraz w przyznawanych odznaczeniach. Już w 1987 r. za swoją gorliwą pracę duszpasterską otrzymał godność papieską kapelana honorowego Jego Świątobliwości (zwanego prałatem), a w 2001 r. włączono go do grona kanoników honorowych Zielonogórskiej Kapituły Kolegiackiej św. Jadwigi Śląskiej. Trud działalności kapłana dostrzeżono również na polu państwowym. W 2009 r. Prezydent RP Lech Kaczyński nadał mu Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, a w 2018 r. Prezydent RP Andrzej Duda odznaczył go za wybitne zasługi dla społeczności lokalnej, za wspieranie przemian demokratycznych w Polsce oraz za pracę duszpasterską – Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W 2019 r. ks. Nowaczyk otrzymał honorowe obywatelstwo Zielonej Góry.
CZYTAJ DALEJ

Francja: świat żyje w ciemności, stąd tyle światła z małej iskry

2026-09-24 18:54

[ TEMATY ]

Francja

Notre‑Dame

Papież Leon XIV

iskra nadziei

@Vatican Media

Katedra Notre Dame w Paryżu

Katedra Notre Dame w Paryżu

Dzisiejsze odrodzenie wiary we Francji to iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemności – mówi Vatican News rektor katedry Notre-Dame, który jutro w murach tej odbudowanej po pożarze świątyni będzie podejmował Leona XIV. Podkreśla, że Francja jest krajem misyjnym, lecz chrześcijanie wiedzą, że ich wiara to skarb, którym nigdy nie przestaną się dzielić.

Ks. Olivier Ribadeau Dumas zastrzega, że chrześcijaństwo nigdy nie miało we Francji ani w żadnym innym kraju złotej ery. Dziś rzeczywiście mamy do czynienia z odrodzeniem wiary. Jest ono niczym iskra, która jasno świeci, bo nasz świat jest pogrążony w ciemnościach. Katolicy z radością świadczą o swej wierze, bo wiedzą, że ludzie tego naprawdę potrzebują, szukają punktów odniesienia w swoim życiu, chcą w istocie by miłość, którą głosi Chrystus stała się fundamentem ich życia.
CZYTAJ DALEJ

Świątynia wielu pokoleń

2026-09-27 16:23

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz dokonał poświęcenia kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Uroczystą Eucharystię wespół z Ordynariuszem Sandomierskim sprawowali dziekan dekanatu gorzyckiego ks. Wiesław Piś oraz proboszcz parafii ks. Zygmunt Lipiec. Świątynię wypełnili parafianie oraz rodacy, dla których uroczystość była zwieńczeniem wieloletniej troski o miejscowy kościół.

Liturgia poświęcenia świątyni ma wyjątkowy charakter i bogata jest w znaki, które ukazują kościół nie tylko jako budowlę, lecz przede wszystkim jako miejsce gromadzenia się wspólnoty wierzących. Uroczystość rozpoczęła się od pobłogosławienia wody. Bp Nitkiewicz pokropił nią ołtarz, a następnie ściany kościoła. Dopiero po tym obrzędzie rozpoczęła się Liturgia Słowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję