Po raz 6. Bochnia zamieniła się w stolicę muzyki gospel. A to za sprawą festiwalu GospeLOVE Lato 2026 – cyklicznego projektu realizowanego przez Stowarzyszenie Gospel nad Rabą. Dni od 6 do 9 sierpnia to był czas wypełniony koncertami, warsztatami, śpiewem i modlitwą uwielbienia Pana.
Wartościowe zajęcia
Istotnym elementem projektu są warsztaty chóralne. Warsztaty dla dzieci – GOSPEL KIDS poprowadziła Zuzanna Bukowska, wokalistka, instruktorka śpiewu; warsztaty wokalne Gospel (dla młodzieży i dorosłych) prowadzili Daniel Cebula-Orynicz – wokalista i trener wokalny oraz Colin Williams – brytyjski kompozytor i wokalista; warsztaty dla solistów natomiast prowadziła Beata „Beti” Stasiak – dyrygentka i instruktorka. – W tegorocznych warsztatach uczestniczyło 20 dzieci, 140 osób dorosłych oraz 11 solistów – poinformowała Agnieszka Pukowska, reprezentująca organizatorów koordynatorka projektu, i podkreśliła, że w 6. edycji uczestniczyły osoby z różnych stron Polski, a ponadto Czesi i Brytyjczycy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Śpiewająca w scholi parafialnej Gabrysia Kolasińska z Bochni, uczennica kl. V podstawówki i szkoły muzycznej, przyznała, że śpiewanie to jej pasja, że po raz trzeci uczestniczy w warsztatach. Stwierdziła: – Najbardziej podoba mi się nasza trenerka, p. Zuzia. Ma dużo energii i potrafi nas motywować do nauki, do śpiewania. Tata Gabrysi, p. Tomasz, przekonywał, że warto stwarzać dzieciom możliwość rozwoju: – Jeśli dziecko może robić coś wartościowego, zamiast spędzać czas przed komputerem czy ze smartfonem, to warto je w tym wspierać.
Wśród uczestników warsztatów dla młodzieży i dorosłych spotkałam p. Katarzynę i jej córkę Julię, które mieszkają pod Niepołomicami. W swej parafii w Zabierzowie Bocheńskim Julia śpiewa w scholi, a mama w chórze. – Na warsztatach w Bochni jesteśmy po raz czwarty – powiedziała p. Katarzyna i podkreśliła: – Wspaniała organizacja, wspaniali muzycy, wszystko przecudownie przygotowane. Julia dodała: – Śpiewanie sprawia mi przyjemność. Fajnie jest to robić. Śpiewając, wielbię Pana Boga, a na warsztatach także ćwiczę angielski. Mama Julii stwierdziła: – Udział w warsztatach to wspólne spędzanie czasu na wartościowych zajęciach. Mamy możliwość razem coś przeżywać i tym się cieszyć. Nie wyobrażamy sobie, żeby w tych warsztatach nie uczestniczyć.
Koncerty
W trakcie festiwalu odbyły się koncerty, począwszy od inauguracyjnego, w ramach którego wystąpił zespół DeocentriCity i zostali zaprezentowani tegoroczni instruktorzy. Z kolei w piątek 7 sierpnia organizatorzy zaprosili do udziału w Ekumenicznym Wieczorze Uwielbienia. A w sobotni wieczór odbył się Koncert Gospel i Jazz pod gołym niebem. – To nowość – podkreśliła Agnieszka Pukowska. – Udało nam się, we współpracy z miastem Bochnia, wejść do tężni solankowej i tam zorganizować koncert. Ludzie dopisali, głównie mieszkańcy Bochni, którzy na co dzień nie są związani z muzyką chrześcijańską, z gospel.
Reklama
Najważniejszym punktem wydarzenia był niedzielny koncert finałowy, w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz samorządowych, miłośnicy gospel, mieszkańcy Bochni. W hali sportowej Zespołu Szkół nr 1 spotkanie z muzyką gospel poprowadzili Agnieszka Pukowska i Jerzy Turek. Witając gości, zaznaczyli, że festiwal współorganizuje Powiat Bocheński, że projekt jest współfinansowany ze środków Województwa Małopolskiego, a partnerami wydarzenia są Miasto i Gmina Bochnia oraz Stowarzyszenie Gospel/Gospel Music Association. Jerzy Turek zapowiedział: – Wystąpią przed państwem uczestnicy głównych warsztatów dla dorosłych i młodzieży, uczestnicy warsztatów dla dzieci, zaproszeni soliści. W sumie na scenie będzie ponad 150 osób! Chórowi towarzyszył zespół muzyczny pod kierownictwem Dawida Makosza, a poszczególne utwory były wykonywane pod kierunkiem Daniela Cebuli-Orynicza i Colina Williamsa, którzy nawiązywali kontakt z widownią, podzielili się także świadectwami ze swego życia; przekonywali, że należy Bogu zaufać, otworzyć się na Jego prowadzenie.
Koncert był także czasem podziękowania tym wszystkim, którzy zaangażowali się w jego przygotowanie i organizację, w tym licznej grupie wolontariuszy. Organizatorom, artystom, muzykom, wokalistom podziękował m.in. wicestarosta bocheński Ryszard Drożdżak, który podkreślił rolę Agnieszki Pukowskiej: – Cztery dni ciężkiej pracy, wspólnoty, radości, talentu, piękna, modlitwy, ale także wiele tygodni, miesięcy ciężkiej pracy, żeby to wszystko przygotować... Ze strony władz samorządowych padło też zapewnienie, że wesprą kolejną edycję festiwalu, co wzbudziło radość wyrażoną brawami uczestników koncertu.
Kolejna kolebka
– Największym sukcesem tego festiwalu będzie, jeśli ta muzyka, modlitwa uwielbienia i przebywanie razem, zmienią w nas chociaż najmniejszą cząstkę. Jeśli uczynią nas choć trochę lepszymi, jeśli naprawią jakieś relacje, jeśli pomogą ukoić wasze smutki – powiedziała ze sceny Agnieszka Pukowska. Podkreśliła, że są to słowa jej męża Krzysztofa, wypowiedziane rok temu, ale nadal aktualne.
– Jestem zafascynowana tym, co się dzieje w Bochni, tym, co widzę od 6 lat – powiedziała Niedzieli Beata „Beti” Stasiak. – Uważam, że Bochnia jest kolejną kolebką gospel. Instruktorka z Warszawy zauważyła, że to także projekt, który sprawia, iż o Bochni dowiaduje się coraz więcej osób nie tylko w Polsce, że festiwal GospeLOVE Lato i jego organizatorzy przyczyniają się do rozreklamowania pięknego miasta. Stwierdziła, że brakuje w nim bazy noclegowej, co może zniechęcać niektórych do przyjazdu. Równocześnie zauważyła: – Mam nadzieję, że to ruszy. A poza tym, jak widać, miłośnikom gospel to nie przeszkadza. Po raz kolejny tak liczna grupa przyjechała, żeby się spotkać, wspólnie uczyć śpiewu i być ze sobą.
– Myślę, że takie festiwale, takie koncerty są Bochni potrzebne – powiedziała po finałowym koncercie Anna Kolasińska, mieszkanka Bochni. – Potwierdzeniem może być coraz bardziej międzynarodowy charakter projektu. Pomimo lata, świetnej pogody, ludziom chce się przyjechać do Bochni i w pocie czoła ćwiczyć. Tomasz Kolasiński dodał: – W czasach, kiedy tak bardzo jesteśmy podzieleni, szukanie tego, co łączy, co można robić wspólnie – a muzyka gospel ma taki charakter – na pewno ma sens. Warto w takich projektach, w takich koncertach uczestniczyć.
