Pod przewodnictwem ks. Michała Siduniaka 672. osoby wędrowały z diecezji drohiczyńskiej do duchowej stolicy Polski. Blisko 2,5 tys. diecezjan łączyło się w sposób duchowy stanowiąc grupę srebrną.
Tradycyjnie już pielgrzymka wyruszyła w czterech grupach: bielsko-katedralnej, łochowskiej, sokołowskiej i węgrowskiej. Przewodnikami byli odpowiednio: ks. Marcin Gołębiewski, ks. Krzysztof Nagórny, ks. Radosław Kalicki oraz ks. Mateusz Roguski. Po raz pierwszy najliczniejszą była grupa bielsko-katedralna – 184 osoby, następnie łochowska – 182, węgrowska – 164 i sokołowska – 142 osoby.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Duchowy pogram tegorocznych rekolekcji w drodze przygotował ks. Robert Grzybowski przy współpracy z ks. Jarosławem Błażejakiem, który był ojcem duchownym pielgrzymki. Program koncentrował się wokół słów „Moc w słabości się doskonali”. Punktem wyjścia była przypowieść o pszenicy i kąkolu. Postać ubogiej wdowy wrzucającej na ofiarę do świątynnej skarbony dwa pieniążki stała się postacią podsumowującą pielgrzymkowe rozważania. Przygotowane treści były głoszone podczas kazań oraz konferencji. Codziennie była sprawowana Msza św. Pątnicy chętnie brali udział w adoracjach Najświętszego Sakramentu, włączali się w codzienne modlitwy, korzystali z sakramentu pokuty i pojednania. Blisko 100 osób w sanktuarium maryjnym w Gidlach podjęło dzieło duchowej adopcji dziecka poczętego.
Reklama
Obecność szesnastu kapłanów, dziewięciu sióstr zakonnych oraz czterech alumnów Wyższego Seminarium Duchownego dopomagała pielgrzymom w duchowych przeżyciach. Wiele osób zaangażowanych w rozmaite służby przyczyniło się do tego, że pielgrzymka miała prawdziwie rodzinny charakter. Wpływ na tego rodzaju poczucie miała bez wątpienia liczna obecność rodziców z małymi dziećmi. Najmłodszy pątnik liczył 4,5 miesiąca. Nie zabrakło także doświadczonych pielgrzymów. Wielu z nich świętował swoje pielgrzymkowe jubileusze. Najstarszy pątnik liczył 76 lat.
Należy również pamiętać o wielu sponsorach i dobrodziejach pielgrzymki. Setki osób przed i w trakcie pielgrzymowania okazywało swe życzliwe serca. Nie sposób zliczyć tych, którzy gościli pątników w swoich domach, przygotowywali posiłki, nie mówiąc o tych którzy wychodzili na trasę, aby pielgrzymów pozdrowić i poprosić o modlitwę.
Zwieńczeniem pielgrzymki były obchody uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
