Każdego roku przy kaplicy świętego męczennika gromadzą się pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego, zarówno polskiej, jak i czeskiej strony, ratownicy górscy, przewodnicy oraz turyści.
Uroczystości przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski, któremu towarzyszył biskup pomocniczy Piotr Wawrzynek. Obecni byli także: bp Włodzimierz Juszczak, ordynariusz greckokatolickiej eparchii wrocławsko-koszalińskiej, biskup Mariusz Dmyterko, bp pomocniczy greckokatolickiej eparchii wrocławsko-koszalińskiej, który wygłosił kazanie, bp Prokop Brož, bp pomocniczy Hradec Králové oraz biskup ewangelicko-augsburski z Wrocławia Waldemar Pytel. Obecni byli także księża i turyści z Polski, Czech i Niemiec oraz przedstawiciele władz lokalnych i wojewódzkich.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Stając dziś na najwyższym szczycie Karkonoszy i Sudetów, możemy sobie wyobrazić, co czuli patriarchowie i prorocy, którzy na szczytach różnych gór doświadczali niewysłowionej obecności Boga. Możemy sobie wyobrazić, co czuli apostołowie podczas Przemienienia Pańskiego, które nie tak dawno obchodziliśmy. Piotr, Jakub i Jan zostali wprowadzeni w tajemnicę Trójcy Świętej. Zarówno oni, jak i my dzisiaj słyszymy głos Ojca: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” – mówił w homilii bp Dmyterko.
Reklama
– Oddając dziś cześć św. Wawrzyńcowi, uświadamiamy sobie, że dzięki niemu Ewangelia stała się żywa i konkretna. On swoim męczeństwem ukazał, co znaczy kochać, naśladować i słuchać Chrystusa. On dał się przemienić mocą Ducha Świętego, że z miłości do Chrystusa poszedł aż do końca – podkreślił. Zwrócił też uwagę na to, że Wawrzyniec jako diakon, służąc innym, wypełnił słowa Jezusa: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, mnieście uczynili”. Dlatego też dał Kościołowi najpiękniejsze świadectwo wiary. W jego życiu wypełniły się też słowa św. Pawła, który powiedział: „Teraz żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus”.
Biskup Mariusz przypomniał też niektóre fakty z życia i posługi św. Wawrzyńca. Jako administrator dóbr kościelnych i opiekun ubogich Rzymu, wobec prześladowców, którzy chcieli zagrabić dobra kościelne, wskazał właśnie na ubogich jako najcenniejszy skarb Kościoła. – Odniósł zwycięstwo w obliczy prześladowań i męki, oddając życie za Chrystusa. – Warto przypomnieć sobie fragment kazania św. Augustyna o męczeństwie św. Wawrzyńca: „To dzień triumfu św. Wawrzyńca, dzień, w którym zdeptał rozszalały świat, wzgardził jego pochlebstwami, a w ten sposób podwójnie zwyciężył szatana”. Zasłuchany w Syna Bożego, naśladuje go, szukając biednych na rzymskich wzgórzach, aby nieść im pomoc, obdarzyć miłością Boga i przywrócić godność dziecka bożego – zaznaczył kaznodzieja.
Reklama
Zwrócił też uwagę na fakt, że choć żył wieki temu, jego dziedzictwo jest wziąć żywe. – Widzimy je w tych, którzy realizują przykazanie miłości Boga i bliźniego na górskich szlakach, szczególnie pracownicy GOPR, którym św. Wawrzyniec patronuje. On uosabia wierność i poświęcenie. Wy każdego dnia, bez względu na pogodę, niesiecie to poświęcenie w najwyższe partie gór. Idziecie tam, skąd inni uciekają. Rezygnujecie z komfortu, aby ratować każde ludzkie życie. Dziękujemy za waszą służbę, profesjonalizm i odwagę. Pokazujecie, że ewangeliczna miłość to nie puste słowa, ale konkretne czyny, okupione często ryzykiem, a nawet własnym życiem. Niech święty patron otacza was opieką i daje siłę, mądrość oraz bezpieczne powroty z każdej wyprawy – zaznaczył.
Po Mszy św. bp z Czech Prokop Brož zauważył, że choć przez Śnieżkę przechodzi granica między Polską i Czechami, to jednak nie jest to granica, która dzieli, ale łączy narody we wspólnej wierze, we wspólnych wartościach. Również ewangelicki biskup Waldemar Pytel zaznaczył, że to miejsce łączy różne narody, Kościoły i tradycje. – Niech nasze serca umieją przekraczać granice, które dzielą ludzi, abyśmy jako chrześcijanie coraz pełniej odnajdowali to, co nas łączy – podkreślił. Wyraził też wdzięczność dla ratowników, przewodników i pracowników KPN za ich pracę i poświęcenie dla dobra innych. – Góry uczą pokory. Przypominają, że człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Na trudnym szlaku nigdy nie pozostawia się nikogo bez pomocy. Niosąc ratunek, nie pyta się o narodowość, religię czy przekonania – zaznaczył.
Gospodarz miejsca, bp Andrzej Siemieniewski, zwrócił się też z pozdrowieniami do turystów z Niemiec. Na zakończenie przypomniał, że uroczystość jest dziękczynieniem za świadectwo wiary św. Wawrzyńca oraz za piękno przyrody i gór, które czynią z nas jedną wspólnotę.
Reklama
Po Mszy św. uczestnicy zeszli do Kotła Łomniczki, gdzie znajduje się symboliczny cmentarz ludzi, którzy w górach pozostali na zawsze. „Martwym ku pamięci, żywym ku przestrodze” – mówi napis. Podczas modlitwy została odsłonięta i poświęcona tablica ku pamięci Daniela Chojnackiego, ratownika i prezesa Grupy Karkonoskiej GOPR, człowieka mocno związanego z Karkonoszami i górami. Daniel był społecznikiem i pasjonatem gór. Pomagał innym, dzielił się doświadczeniem i energią, a Karkonosze były ważną częścią jego życia. Zginął 23 listopada 2023 r. w austriackich Alpach, porwany przez lawinę podczas wyprawy skialpinistycznej. – Od dziś jego nazwisko pozostanie w Kotle Łomniczki, wśród karkonoskich szlaków i krajobrazów, które były mu bliskie – powiedzieli koledzy i przyjaciele.
Odpustowi towarzyszyły relikwie św. Wawrzyńca, które zdobył dla parafii i miasta proboszcz parafii w Karpaczu ks. Paweł Oskwarek. Od 2018 r. św. Wawrzyniec jest bowiem także patronem Karpacza.
Św. Wawrzyniec, jeden z 7 diakonów za czasów papieża Sykstusa II (257 – 258), oddał życie za panowania cesarza Waleriana. Jest patronem kaplicy, którą 10 sierpnia 1681 r. opat krzeszowski Bernard Rosa poświęcił na szczycie Śnieżki. W 1981 r., na wniosek Jerzego Pokoja (ratownika górskiego i samorządowca), 10 sierpnia ustanowiono Świętem Przewodników Sudeckich i przywrócono odpustową Mszę św. na Śnieżce. Stało się to w 300. rocznicę poświęcenia kaplicy. Św. Wawrzyniec jest uznawany za patrona ludzi związanych z górami.
