Reklama

Kościół

Tutaj wychodzą na prostą

Prowadzą życie surowe, ale życiodajne. Bóg daje siłę, wspólnota wsparcie, praca i modlitwa wyznaczają rytm dnia. Dzięki temu wychodzą na prostą.

Niedziela Ogólnopolska 35/2026, str. 26-27

[ TEMATY ]

wspólnota

archiwum Wspólnoty Cenacolo

Praca jest uważana we wspólnocie za fundament wewnętrznej przebudowy

Praca jest uważana we wspólnocie za fundament wewnętrznej przebudowy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wspólnota Cenacolo powstała we Włoszech w 1983 r. Założyła ją s. Elvira Petrozzi. Zaczęło się od jednego domu – dziś jest ich ok. 70 w 20 krajach świata. Wspólnota powstała, aby pomagać osobom uzależnionym, zagubionym, wykluczonym społecznie. Nie zatrudnia psychologów, nie stosuje terapii farmakologicznej, a skutecznie pomaga ok. 80% trafiających do niej osób.

Cenacolo oznacza Wieczernik. Jego założycielka podkreślała, że jest to miejsce przebywania z Panem, który dla każdego układa najwspanialszy scenariusz życia. On także jest najlepszym psychologiem i lekarzem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bóg

Damian zaczynał od narkotyków, skończył na ulicy. Tak trafił do Stowarzyszenia „Exodus”. Tam spotkał Beatę i Grześka, chłopaka po Cenacolo. To oni zapytali go: „chcesz dalej tak żyć?”. Nie chciał. Decyzję o wstąpieniu do wspólnoty podjął szybko. Trwa w niej od ponad 4 lat. – Cenacolo jest dla mnie ratunkiem od tego, w czym w przeszłości się zatraciłem, i ucieczką od środowiska, w którym funkcjonowałem – mówi.

Reklama

W Cenacolo dzień oparty jest na modlitwie. W każdym domu jest kaplica z Najświętszym Sakramentem. – Matka Elvira zaznaczyła, że każda modlitwa nas przemienia. Nam się może wydawać, że nic się nie dzieje, że tylko klepiemy „zdrowaśki”, ale Jezus działa w naszych sercach i pomaga nam wychodzić na prostą. Dlatego dużo się modlimy. Niektórzy mówią, że nawet więcej niż w zakonach – opowiada Damian. – Codziennie odmawiamy trzy Różańce, które wyznaczają rytm dnia, a zaczynamy poranną adoracją o godz. 5.30. Tak uczymy się żyć w obecności Pana Boga, w ciszy i harmonii, i dzięki temu łatwiej iść w życie – tłumaczy. Mówi też, że przed Cenacolo nie znał Jezusa. Wierzyć, że istnieje, zaczął dopiero, gdy trafił na ulicę. – Im bardziej byłem samotny, im bardziej wchodziłem w ciemność, tym bardziej czułem Jego obecność. Ale nic prócz tego, jak ma na imię, wtedy jeszcze nie wiedziałem – wspomina.

Dino jest Chorwatem. Pochodzi ze Splitu. Ma 35 lat. Do Cenacolo przyszedł za namową ojca. Na koncie ma alkohol, narkotyki i hazard, którymi uśmierzał ból dziecięcych traum. A nosi ich w sobie niemało. – Ojciec brał udział w konflikcie wojennym między Chorwacją a Serbią, który wybuchł w 1990 r. To był kluczowy moment mojego dzieciństwa. On przebywał na wojnie, a matka, mając problem z alkoholem, ciągle trafiała do szpitali psychiatrycznych – opowiada. – Jako dziecko nie doświadczyłem miłości, nie miałem bliskich relacji, wszystkie moje znajomości były powierzchowne. Nie potrafiłem okazywać uczuć, wciąż zakładałem maski. Tutaj uczę się stawać w prawdzie o sobie. Jest to możliwe dzięki bliskiej relacji z Bogiem, która rodzi się na modlitwie. Ta więź przywraca mi życie – wyznaje Dino. Z rodziną zobaczył się po raz pierwszy po 2 latach pobytu w Cenacolo. – To było niezwykłe spotkanie – podkreśla. – Pierwszy raz naprawdę ze sobą rozmawialiśmy. Padło wiele ciepłych słów. Mówili, że o mnie myślą, że są ze mnie dumni i że mnie wspierają w pragnieniu zmiany życia – wyznaje.

Wspólnota

Każdy walczy ze swoimi demonami. Powoli otrząsa się z martwoty duszy. Ale nie w pojedynkę, bo taka walka zdana jest na przegraną. W Cenacolo walczy się siłą wspólnoty.

Reklama

– Na początku dołączyłem do wspólnoty na Chorwacji, ale było ciężko. Chciałem zrezygnować, więc wysłano mnie do Polski, jak najdalej od mojego starego życia, i to pomogło. Ważne, by odizolować się od tego wszystkiego, co nas wcześniej zniewalało i co może nas z powrotem pociągnąć – wyjaśnia Dino. – We wspólnocie uczę się budować relacje oparte na wzajemnej trosce i przyjaźni. Nie przeklinam, nie biorę narkotyków, nie uprawiam hazardu, nie piję alkoholu. Sam bym tego nie dokonał – zauważa.

– Bracia wspomagają, udzielają rad, szczególnie ci, którzy są we wspólnocie dłużej i mają większe doświadczenie. Oni już po samym zachowaniu potrafią rozpoznać, kiedy ktoś ma problem, z czymś sobie nie radzi. Ich wsparcie jest bardzo potrzebne – tłumaczy Andrzej. Ma żonę Justynę i dwóch synków, Filipa i Michała. We wspólnocie jest od 5 miesięcy. – Justyna powiedziała, że Cenacolo to jest dla mnie ostatnia szansa na uratowanie naszego małżeństwa i rodziny. Szansa dana nie od niej, a od Boga. Mojej żonie zawdzięczam to, że tutaj jestem i walczę. Jest moim aniołem i drogowskazem – mówi. – W używki zacząłem wchodzić od małolata. Były alkohol, hazard, pornografia, gry komputerowe. Cztery lata temu dzięki odbytej terapii jakoś sobie z tym poradziłem. Teraz największym problemem jest moja agresja. Tutaj mocno nad sobą pracuję, uczę się wyrażać emocje bez używania złości. Uświadomiłem też sobie coś bardzo ważnego: że do tej pory nie brałem żadnej odpowiedzialności za życie swoje i mojej rodziny. Chcę to zmienić – dzieli się Andrzej i ze wzruszeniem dodaje: – Moja żona, mimo tych wszystkich cierpień, które jej sprawiłem, przez co ciężko jej czasem nawet na mnie patrzeć, powiedziała, że czeka. Tego się trzymam. To słowo jest dla mnie jak kotwica i wyznacza mi cel: chcę odzyskać małżeństwo i rodzinę.

Praca

Reklama

Ważnym elementem funkcjonowania we wspólnocie jest praca. Matka Elvira mówiła, że to fundament dla wewnętrznej odbudowy człowieka. Praca uczy odpowiedzialności, sprawczości, współpracy, ale też cierpliwości i pokory. Bezczynność natomiast prowadzi do nudy, a tej należy się wystrzegać. – Nuda to przestrzeń, która otwiera głowę na różne złe myśli, dlatego cały dzień musi być dobrze zagospodarowany – wyjaśnia Damian. – Dlatego pracę zaczynamy zaraz po śniadaniu i pracujemy do wieczora. Siadamy tylko do posiłku, a do łóżek kładziemy się wyłącznie na czas snu. Praca nie musi być ciężka, chodzi o to, żeby cały czas coś robić – tłumaczy.

Wspólnoty Cenacolo żyją z Opatrzności Bożej. Wszystko, co mają, otrzymują – od jedzenia po dach nad głową. Często do zamieszkania dostają domy zrujnowane, wymagające remontu. Dla wspólnoty ma to wymiar symboliczny, przez odbudowę domu jego mieszkańcy odbudowują samych siebie. Tak też było z pierwszym domem założonym przez m. Elvirę w Saluzzo we Włoszech.

W Cenacolo panują też ściśle określone zasady komunikowania się. Zwykle gdzieś na ścianie wisi lista zwrotów zakazanych, których się tutaj nie używa, np.: „nie chcę”, „nie mogę”, „nie podoba mi się”, „nie obchodzi mnie”, „nie jestem zdolny”, „mam wszystkiego dość”, „zostaw mnie w spokoju”. Chodzi o to, by nie zamykać się na rozmowę i nauczyć się trudne rzeczy wyrażać w pozytywny sposób. To pomaga zmienić myślenie i postrzeganie problemów.

W Polsce Cenacolo działa od 25 lat. Przez ten czas otwarto pięć domów. Pierwszy powstał w Giezkowie k. Koszalina, kolejne – w Jastrzębiu-Zdroju, Porębie Radlnej, Suszcu, a ostatni rok temu w Częstochowie.

2026-08-25 08:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Elżbietańskie dni skupienia

Niedziela toruńska 50/2017, str. 2

[ TEMATY ]

wspólnota

S. Damiana Szamotulska

Ożywione dyskusje na zakończenie rekolekcji

Ożywione dyskusje na zakończenie rekolekcji
Wspólnota Apostolska św. Elżbiety przy Zgromadzeniu Sióstr św. Elżbiety tradycyjnie w dniach 12-14 listopada przeżywała rekolekcje. Czas wspólnej modlitwy i Eucharystii przyczynia się do ożywienia troski o najbardziej potrzebujących. Jednym z podstawowych rodzajów działalności wspólnoty jest rozdawnictwo żywności. Członkowie wspólnoty m.in. przygotowują świąteczne paczki żywnościowe dla rodzin w trudnej sytuacji finansowej, samotnych matek czy rodzin wielodzietnych. Tegorocznym kaznodzieją był ks. Paweł Borowski, redaktor toruńskiej edycji „Niedzieli”. Słowo Boże czytała Zofia Melechówna, toruńska aktorka.
CZYTAJ DALEJ

Radom: Areszt dla 34-latka, który zniszczył kapliczki

2026-09-29 17:13

[ TEMATY ]

Radom

kapliczki

zniszczenia

R. Mizera/diecezja radomska

Radomski sąd zdecydował we wtorek o tymczasowym aresztowaniu 34-letniego mężczyzny, który w Radomiu zniszczył 10 zabytkowych kapliczek z wizerunkiem Matki Bożej. Sprawca obrzucił je farbą – poinformował PAP szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski.

Prokuratura postawiła Adrianowi M. dwanaście zarzutów dotyczących zniszczeń w sumie dziesięciu obiektów, dokonanych od 1 do 22 września. Pięć z kapliczek było wpisanych do rejestru zabytków.
CZYTAJ DALEJ

Świecki ekonom Archidiecezji Krakowskiej: ta praca to dla mnie wyzwanie

2026-09-30 14:04

[ TEMATY ]

wyzwanie

Lucjan Tabaka

ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Archidiecezja Krakowska

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej

Lucjan Tabaka, ekonom Archidiecezji Krakowskiej, uczestniczący w odbywającym się w środę 30. września w Warszawie spotkaniu ekonomów diecezjalnych z sekretariatem KEP, powiedział KAI, że traktuje swoją pracę jako wyzwanie ze względu na ogrom spraw w Archidiecezji, która posiada wiele nieruchomości i musi utrzymać wiele wysokiej klasy zabytków. „To jest dla mnie duże wyzwanie, bo w tym majątku kryje się wielki potencjał i wielkie ryzyko” - powiedział Tabaka, który został mianowany na swoje stanowisko 1 lipca tego roku jako pierwszy w Kościele w Polsce ekonom świecki.

Lucjan Tabaka, urodzony w 1948 r. absolwent AGH, ma bogate doświadczenie w zarządzaniu różnymi podmiotami. W latach 1998-1999 był wojewodą nowosądeckim, a po likwidacji tego województwa doradzał wojewodzie małopolskiemu. Był także w latach 2005-2014 kanclerzem Politechniki Krakowskiej. Od 2015 r. jest prezesem spółki stanowiącej w 100% własność Politechniki, która zajmuje się inwestycjami mieszkaniowymi, a jej dochód wspiera uczelnię.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję