Reklama

Święci i błogosławieni

Patron tygodnia

Apostoł czynu

Gdy widział biedę, nie zatrzymywał się na współczuciu, lecz szukał sposobu, by naprawdę zmienić czyjś los.

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Ignacy Kłopotowski urodził się w 1866 r. na Podlasiu. Po święceniach kapłańskich pracował w Lublinie jako duszpasterz i wykładowca w seminarium. Szczególnie mocno poruszał go jednak los ludzi ubogich, bezdomnych, sierot i osób pozostawionych bez opieki. To dla nich tworzył przytułki, sierocińce, tanią kuchnię, szkołę rzemieślniczą i Dom Zarobkowy. Zależało mu na tym, by pomoc nie kończyła się na doraźnej jałmużnie. Chciał, aby człowiek odzyskał samodzielność, nauczył się zawodu, znalazł pracę i mógł na nowo stanąć na własnych nogach. Bywało, że na prowadzenie tych dzieł brakowało pieniędzy. Kłopotowski kwestował, szukał darczyńców – nigdy się nie poddawał.

Źródło tej niezwykłej aktywności tkwiło w jego życiu duchowym. Był człowiekiem Eucharystii, modlitwy i głębokiego zaufania Bogu. Wierzył, że spotkanie z Chrystusem powinno prowadzić do służby drugiemu człowiekowi. Podobnie patrzył na prasę – rozumiał, że drukowane słowo może docierać tam, gdzie nie dociera kaznodzieja. Publikował więc książki, broszury, a także czasopisma religijne, m.in. Polaka-Katolika i Posiew. W 1908 r. przeniósł się do Warszawy, aby jeszcze szerzej rozwijać apostolstwo Słowa.

W 1920 r. ks. Ignacy Kłopotowski założył Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Loretańskiej i powierzył siostrom m.in. działalność wydawniczą oraz służbę potrzebującym. Zmarł 11 lat później, a rozpoczęte przez niego dzieła trwają do dziś.

Bł. Ignacy Kłopotowski, prezbiter, ur. 20 lipca 1866 r.,zm. 7 września 1931 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-09-01 14:53

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: +2 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Apostołowie przy grobie Zmartwychwstałego

Niedziela Ogólnopolska 14/2021, str. I-VIII

[ TEMATY ]

apostoł

Giovanni Francesco Romanelli, St. John and St. Peter at Christ’s Tomb

Słowa Ewangelii według św. Jana (J 20, 1-9)

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”.
CZYTAJ DALEJ

Wieczny odpoczynek, o który dziś prosimy, jest odpoczynkiem w Kimś, kto żyje

Kościół wraca dziś do słów Hioba, które czytaliśmy miesiąc temu (zob. glossę na 1 X), i kładzie je na usta wszystkich swoich zmarłych: „ja wiem: Wybawca mój żyje”. W liturgii zadusznej to wyznanie zmienia usta. Staje się głosem tych, którzy przeszli przez śmierć i czekają. Goel, krewny-wykupiciel, który wstaje jako ostatni, ma teraz imię i historię. To Chrystus zmartwychwstały, pierworodny spośród umarłych. „Oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. W dzień zaduszny te słowa brzmią jak modlitwa wszystkich bezimiennych, żeby nie zniknąć, żeby ślad pozostał. Ludzka pamięć jest krucha jak inskrypcje. Wietrzeją nagrobki, gasną nazwiska. Kościół odpowiada na tę kruchość inną księgą, liber vitae, księgą życia, w której zapis nie blaknie, bo pisze go Ten, który „wie, kim są Jego” (por. 2 Tm 2,19). „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny”. To zdanie jest w liturgii pogrzebowej od wieków. Śpiewane nad trumną, przestaje być przeczuciem, a staje się programem. Nadzieja chrześcijańska dotycząca zmarłych jest skandalicznie konkretna. Nie „coś z nich przetrwa”, lecz „ich oczy ujrzą”. Modlitwa za zmarłych, którą dziś Kościół zanosi we wszystkich swoich świątyniach, opiera się na tej konkretności. Skoro oni żyją i czekają, można im pomóc. Miłość nie zna granicy grobu, a wstawiennictwo jest jej językiem po tamtej stronie słyszalnym.
CZYTAJ DALEJ

Islandia oczami wiary. Potęga i piękno Bożego stworzenia

2026-11-02 11:10

[ TEMATY ]

podróże

Materiał partnera

Wulkany wyrzucające lawę, lodowce skrywające ogromne masy wody, gorące źródła i krajobrazy, które zmieniają się na oczach człowieka. Islandia jest miejscem, gdzie potęga przyrody potrafi jednocześnie zachwycać i budzić respekt. Patrząc na tę niezwykłą wyspę, trudno nie pomyśleć o słowach Księgi Rodzaju: „Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre” (Rdz 1,31). Dla człowieka wierzącego podróż przez krainę ognia i lodu może stać się czymś więcej niż poznawaniem odległego zakątka świata. Może być zaproszeniem do odkrywania piękna stworzenia i refleksji nad miejscem człowieka w Bożym dziele.

Góry, doliny i skaliste wybrzeża sprawiają wrażenie czegoś trwałego. Człowiek buduje miasta, wytycza drogi i przyzwyczaja się do otaczającego go krajobrazu. Tymczasem Ziemia pozostaje planetą pełną ruchu, a jej powierzchnia nieustannie się przeobraża.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję