Wzgórze Kahlenberg jest wyjątkowe z kilku powodów. Jest atrakcją dla tysięcy turystów, bo z tego miejsca, usytuowanego ok. 500 m n.p.m., rozciąga się najpiękniejsza panorama Wiednia. W tym miejscu we wrześniu 1683 r. modlił się król Jan III Sobieski, któremu austriacki cesarz powierzył dowództwo nad wszystkimi wojskami antytureckiej koalicji. Wiedeń został ocalony, tureckie wojska – rozgromione, a tym samym groźba tureckiej inwazji na Rzeczpospolitą została oddalona.
Na szczycie góry dumnie stoi niewielki pokamedulski Kościół św. Józefa należący do polskich księży zmartwychwstańców. To on przypomina pielgrzymom i turystom chwalebną historię polskiego oręża, które powstrzymało pochód islamu na zachód Europy. „Na husarskich pancerzach załamała się fala, która miała zatopić wspaniały gmach chrześcijańskiego Zachodu – kulturę ufundowaną na Ewangelii i Dekalogu, na greckim umiłowaniu prawdy i mądrości oraz na idei sprawiedliwości zawartej w rzymskim prawodawstwie” – napisał w liście do uczestników uroczystości na Kahlenbergu prezydent Karol Nawrocki.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wizyta pierwszej damy
Reklama
Kościół na Kahlenbergu w czasach II RP miał status sanktuarium narodowego pod szczególnym patronatem prezydenta Ignacego Mościckiego. Tegoroczny udział w uroczystościach pierwszej damy Marty Nawrockiej nawiązuje do tej tradycji. Dzięki wizycie małżonki prezydenta w Austrii o wiktorii wiedeńskiej oraz sanktuarium na Kahlenbergu zrobiło się głośno w polskich mediach, a temat pojawiał się również w mediach austriackich. Uroczystości dały też okazję Marcie Nawrockiej do spotkania z przedstawicielami polskiej społeczności w Austrii. – Pani Pierwsza Damo, dziękuję za obecność pośród nas i mam nadzieję, że takich odwiedzin w przyszłości będzie więcej – powiedział ks. Roman Krekora, kustosz Polskiego Sanktuarium Narodowego na Kahlenbergu.
Sanktuarium w ciągu ostatniego roku przeszło gruntowny remont. Wnętrze świątyni jest dziś lśniące i z pietyzmem odrestaurowane, a w kolejnym etapie zostanie odnowiona jej elewacja. Remonty w tym miejscu są bardzo ważne, bo wzgórze jest atrakcją dla setek tysięcy turystów z całego świata, a kościół jest doskonałym ambasadorem Polski i świetnie realizuje naszą politykę historyczną. Jego remont został jednak zasilony nie z budżetu państwa, ale z datków prywatnych, a w szczególności z ofiarności dr. Marka Małeckiego, prezesa Grupy Kapitałowej SOLBET. – Kahlenberg to jedno z najważniejszych miejsc dla Polski, dla naszego oręża i dla naszego patriotyzmu – zaznaczył dr Małecki. Darczyńca otrzymał z tej okazji specjalne odznaczenie od dowództwa 11. Dywizji Kawalerii Pancernej im. Króla Jana III Sobieskiego.
Spór o pomnik
Wzgórze Kahlenberg jest atrakcją turystyczną, a jednocześnie oazą polskości. W rocznicowych uroczystościach biorą udział Polacy z Wiednia i całej Austrii, m.in. górale z austriackiego Związku Podhalan oraz setki pielgrzymów z Polski. – Przyjechaliśmy tu z mamą turystycznie na kilka dni, by zwiedzić Wiedeń, ale też uczestniczyć w uroczystościach w polskim sanktuarium. Może liczny udział w nich oraz przyjazd ministrów i małżonki prezydenta sprawią, że Austriacy bardziej przypomną sobie o tej rocznicy i roli polskiego króla w ocaleniu Wiednia – powiedziała Izabela Stasiak z Krakowa.
Reklama
Miejsce to jest szczególnie ważne dla Polaków mieszkających w Wiedniu. To oni przybywają tu na Mszę św. w języku ojczystym. Przykładem jest małżeństwo Natalii i Jürgena Noltzów, którzy w tym kościele wzięli ślub i przyjeżdżają tu prawie w każdą niedzielę. Natalia ma polskie pochodzenie, a jej mąż jest porucznikiem austriackiej armii. – Jako austriacki oficer jestem tu, by uczestniczyć w rocznicy obrony Wiednia. Doskonale wiem, jak wielkie zasługi ma w tym król Sobieski – wyznał Jürgen Noltz.
Niestety, wielu współczesnych Austriaków bagatelizuje rolę polskiego króla w ocaleniu Wiednia, a wartości, za które walczył, są dziś dla nich odległe. Gdy 10 lat temu nieopodal kościoła stanęła płyta pod pomnik Jana Sobieskiego, zrobiła się z tego polityczna awantura, a monument został zdewastowany przez lewicowe bojówki m.in. napisami: „No nazi!”. Niestety, wielu Austriaków uważa, że pomnik obrońcy Wiednia przed Turkami mógłby obrazić społeczność muzułmańską. Władze miasta odrzuciły inicjatywę budowy pomnika Sobieskiego w 2024 r. – Wiedeń nie postawi sceny, która mogłaby być wykorzystywana do ksenofobicznego nawoływania i podsycania nastrojów islamofobicznych i antytureckich – powiedziała wówczas radna miasta ds. kultury Veronica Kaup-Hasler.
Kult Jana Pawła II
Uroczystości na Kahlenbergu upamiętniają jeszcze jedno wydarzenie – wizytę w tym miejscu św. Jana Pawła II z okazji 300. rocznicy odsieczy wiedeńskiej. To właśnie papież Polak najmocniej wskazał na wielkie zwycięstwo wojsk pod wodzą naszego króla Jana III Sobieskiego. „Budzi ten moment wiele refleksji, bowiem chodzi o wydarzenie, które ocaliło kulturę i chrześcijaństwo Europy, wpisując się głęboko w jej dzieje. Zdecydowało o jej losie” – podkreślił w 1983 r. Jan Paweł II. Dziś Kahlenberg dzięki księdzu kustoszowi jest głównym miejscem kultu polskiego papieża także dla Austriaków.
Wiedeńczycy już w XVII wieku umniejszali rolę polskiego króla i wskazywali, że zwycięstwo było sukcesem głównie ich cesarza. Inne europejskie stolice oraz papieże jednak bardzo mocno akcentowali kluczową rolę Sobieskiego. Dla Polaków odsiecz wiedeńska była ważna, bo przypominała o świetności I Rzeczypospolitej, która potrafiła bezpośrednio wpływać na kształt Europy. – I Rzeczpospolita była wtedy kreatywnym podmiotem, a nie tylko przedmiotem polityki międzynarodowej. Niestety, po Sobieskim było już tylko gorzej. W czasie upadku Rzeczypospolitej wielu się zastanawiało, jak to jest możliwe, że 100 lat wcześniej powstrzymaliśmy wielkie imperium osmańskie i obroniliśmy Europę, a pod koniec XVIII wieku nie potrafiliśmy zadbać militarnie o swoje własne państwo – zauważył doradca prezydenta Jan Józef Kasprzyk.
