Modlitewne spotkanie było połączone z odpustem parafialnym ku czci Opatrzności Bożej oraz dniem skupienia Wspólnoty Darczyńców Providentia Dei.
Punktem kulminacyjnym była koncelebrowana Eucharystia pod przewodnictwem bp. Michała Janochy, w czasie której do ołtarza procesyjnie wniesiono relikwie błogosławionych.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W czasie liturgii homilię wygłosił ks. prof. Tomasz Stepień z UKSW. Kaznodzieja skupił się na nauczaniu Ojców Kościoła dotyczącym ewangelicznej przypowieści o dobrym drzewie i domu wzniesionym na skale. Nawiązując do Orygenesa, podkreślił, że drzewem tym jest sam Duch Święty mieszkający w człowieku.
– Orygenes mówi, że w naszym sercu jest Duch Święty, który jest drzewem. Ono rośnie i wydaje owoce. Nie są to owoce, które są wydawane przez nas samych. Człowiek powinien po prostu pozwolić Duchowi Świętemu rosnąć w sobie. Są to owoce Ducha Świętego, które ujawniają się w naszym życiu – zaznaczył ks. prof. Stępień.
Jako przykład osób, w których życiu doskonale widać było owoce działania Ducha Świętego kaznodzieja wskazał bł. Elżbietę Czacką i bł. Stefana Wyszyńskiego.
– Nie chcieli zrobić wszystkiego od razu, byli cierpliwi, dawali miejsce Duchowi Świętemu w sobie i wokół siebie. Owoce Ducha Świętego są zawsze trwałe, a owoc zła jest gwałtowny, ale zaraz znika – przypomniał.
Reklama
Ks. prof. Stępień podkreślił, że to, iż wierni mają dzisiaj Świątynię Opatrzności Bożej, w której mogą swobodnie modlić się jest również owocem działania Ducha Świętego w życiu bł. Prymasa Tysiąclecia. Wystarczy też pojechać do Lasek, żeby zobaczyć, iż dzieło pomocy niewidomym założone przez matkę Czacką cały czas trwa.
– Budowanie domu na skale odbywa się w najgłębszych pragnieniach i intencjach serca. Człowiek może stać się dobrym drzewem, gdy otwiera się na Ducha Świętego. To Jezus w nas buduje na skale świątynię Ducha Świętego. Będzie ona trwała, gdy będzie oparta na wierze – akcentował ks. prof. Stępień.
Nawiązując do liturgicznego wspomnienia Najświętszego Imienia Maryi, podkreślił, iż to imię dodaje otuchy.
– Maryja jako Jutrzenka, jako Ta, która jest Gwiazdą Morza, która zapowiada zbawienie wtedy, kiedy Chrystusa jeszcze nie ma. Maryja już świeci światłem Chrystusa, światłem zbawienia – wskazał kaznodzieja i zaznaczył, że zarówno w życiu bł. Stefana, jak i bł. Elżbiety zło, z którym walczyli wydawało się nie do przezwyciężenia, jednak przeminęło, a pozostał Bóg i Jego łaska.
Eucharystię poprzedziła konferencja ks. prof. Stępnia poświęcona rozumieniu Opatrzności Bożej w pismach Ojców Kościoła, w której prelegent podkreślił, że powodem istnienia Bożej Opatrzności jest miłość, a ostateczną odpowiedzią wg Ojców Kościoła na zło jest Jezus.
