Od rana przed bazyliką w Wambierzycach rejestrowały się grupy z różnych części diecezji świdnickiej, od Bystrzycy Kłodzkiej po Bolków. W dziewiątej edycji Festiwalu Młodych Light for Life uczestniczyło blisko 700 osób, 30 kapłanów, a także nauczyciele, katecheci i siostry zakonne. Całość wydarzenia prowadził ks. Łukasz Bankowski, dziennikarz, korespondent i pracownik Mediów Watykańskich w Rzymie. Program obejmował Strefy Młodych, animacje, spotkania z gośćmi, wspólną modlitwę i koncert. Tego dnia Wambierzyce stały się miejscem spotkania młodego Kościoła.
Pragnienie Boga
Już na początku do uczestników zwrócił się bp Adam Bałabuch. Nawiązując do hasła festiwalu, zatrzymał się przy jednym z ostatnich słów Chrystusa na krzyżu: „Pragnę”. Podkreślił, że nie chodzi jedynie o fizyczne pragnienie Ukrzyżowanego, lecz o znacznie głębszą prawdę: Chrystus pragnie człowieka – jego wiary, miłości, nawrócenia i zbawienia. – Na krzyżu objawił się Bóg, który nie pozostaje obojętny wobec naszego losu. Syn Boży oddaje życie, ponieważ pragnie, aby żaden człowiek nie zginął, lecz miał życie wieczne – zaznaczył. Dodał, że Chrystus zaprasza człowieka do odpowiedzi, pozostawiając mu wolność. Z uczestnikami duchowo łączył się także bp Marek Mendyk.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Magik w kościele?
Reklama
Jednym z gości specjalnych był Oskar Zachara, znany w internecie jako „magik_w_kosciele” i Iluzjonista Ozi. Student teologii, ewangelizator i iluzjonista wykorzystuje sztukę iluzji do głoszenia Ewangelii. Wyjaśnił młodym, że iluzja jest formą sztuki i scenicznego triku, natomiast magia to dziedzina, z którą jego działalność nie ma nic wspólnego. Także on wrócił do słów Chrystusa z krzyża. – Może Jezus, wisząc na krzyżu i wypowiadając „Pragnę”, nie mówi o napoju, tylko o człowieku – powiedział. Poprosił uczestników, by wyobrazili sobie Jezusa wypowiadającego po słowie „Pragnę” ich własne imię. Swoje przesłanie ilustrował sztuczkami, prowadząc młodych do pytań o wiarę, wolność i osobistą relację z Bogiem.
Miłosierdzie i Eucharystia
Szczególnym momentem dnia była Godzina Miłosierdzia. Uczestnicy odmówili Koronkę do Bożego Miłosierdzia, w sanktuarium trwała adoracja Najświętszego Sakramentu, a w konfesjonałach posługiwało kilkunastu kapłanów. Bardzo wielu młodych skorzystało z sakramentu pokuty i pojednania. Dla uczestników franciszkanie przygotowali również ciepłą zupę. Działały kawiarenka, strefa gastronomiczna i food trucki.
Centralnym punktem festiwalu była Msza święta, której przewodniczył o. Albert Krzywański, kustosz sanktuarium i proboszcz franciszkańskiej Parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Wambierzycach. Homilię wygłosił ks. kan. Paweł Kilimnik, główny koordynator wydarzenia. – Słowo, które daje nam Pan Bóg, ma moc, żeby nasze życie porządkować, naprawiać, leczyć i zmieniać – podkreślił.
Nawiązując do poprzednich edycji Light for Life, przypomniał drogę od doświadczenia Bożej miłości, przez odkrycie wartości człowieka i rzeczywistości grzechu, aż po prawdę o Jezusie, który zbawia. – Na smutek naszego życia, na nasze choroby, ból i zło jest lekarstwo. To lekarstwo ma konkretne imię: Jezus – przypomniał. Dodał, że Chrystus pragnie zbawienia człowieka, jego wolności i szczęścia. Oprawę muzyczną przygotował zespół pod kierunkiem Anny Lutz z Bielawy.
Reklama
Po Eucharystii każdy uczestnik otrzymał drewniany krzyżyk na rzemyku. Miał być nie tylko pamiątką z Light for Life, lecz przede wszystkim wezwaniem do codziennego świadectwa o Jezusie i odważnego noszenia znaku chrześcijaństwa.
Jezus uratował moje życie
Mocnym punktem spotkania było świadectwo Dariusza „Maleo” Malejonka. Artysta opowiedział o wychowaniu w niewierzącej rodzinie, fascynacji muzyką i sukcesach scenicznych, ale także o alkoholu, narkotykach, uzależnieniach i śmierci wielu znajomych. Wspominał moment, gdy po zażyciu narkotyku był przekonany, że umiera. – Zacząłem wołać: „Jezu, ratuj mnie”. Poczułem, że naprawdę wracam do życia. Jezus Chrystus mnie uratował – zaświadczył. Zachęcił młodych, by nie budowali swojej wartości na opinii innych, pieniądzach czy popularności. Dziewiątą edycję Light for Life zwieńczył jego koncert w rytmach reggae.
Festiwal dzięki ludziom
Na zakończenie ks. Kilimnik podziękował sponsorom, wolontariuszom, duchownym i ludziom dobrej woli. Szczególne słowa wdzięczności skierował do Jana Bednarczyka, burmistrza Miasta i Gminy Radków, za pomoc i życzliwość wobec wydarzenia.
W festiwalu uczestniczyła także szkolna grupa z Lądka-Zdroju. Dwaj ministranci cieszyli się, że mogli założyć alby i służyć podczas festiwalowej Eucharystii. Swoje stoisko przygotowali również Skauci Europy. Młoda skautka z Wałbrzycha wraz z koleżankami i kolegami zachęcała rówieśników do wstąpienia w ich szeregi.
Po całym dniu modlitwy, świadectw, muzyki i spotkań pozostało pytanie wpisane w tegoroczny Light for Life: czego naprawdę pragnę – i czego pragnie dla mnie Chrystus?
