ktoś powiedział ostatnio, że „jesteśmy skundleni”. Bez wyjątku. Wszyscy. Wyrażenie o tonacji kynologicznej, choć trudno powiedzieć, że nadzwyczaj miłe dla uszu rzesz miłośników
kundelków.
Stwierdzenie, że „jesteśmy skundleni” nie jest komplementem. Jeśli nie komplementem, to epitetem, a zatem można by się obrazić, kończąc sprawę. Na święty gniew jednak zawsze
mamy czas. Pomyślmy więc dalej.
O co mogło chodzić gadającej o rzekomym „skundleniu” telewizyjnej głowie?
Poszukajmy słów, które się kojarzą. Mogą to być: szarość, pospolitość, samotność, zaprzeczenie szlachectwa, przygnębienie. Można wymieniać jeszcze długo, ale poprzestańmy na tych. Może rzeczywiście
jest coś na rzeczy w stwierdzeniu, że jesteśmy przygnębieni; dotyka nas powszechne równanie w dół; coraz bardziej dokucza samotność, na niczym wielkim nam nie zależy i coraz
mniej rzeczy jest nas w stanie porwać. Do czego? Do tego, co w górze. Do wierzchołków i szczytów. Do marzeń i ideałów.
W tej naszej szarości, pospolitości, samotności i przygnębieniu staliśmy się pragmatykami do bólu. Pragmatycznie też cierpimy z powodu - znowu pragmatycznej - oceny
naszej niewesołej sytuacji. Tak w kółko. Niczym w zaklętym kręgu.
Wyrwać się z niego, znaczy spojrzeć w górę. Ku wierzchołkom i szczytom. Zagubionym marzeniom i utraconym ideałom. Tam gdzie przebywa Chrystus, siedząc po
prawicy Ojca.
Katarzyna Niewiadoma-Phinney odniosła w piątek jeden z najpiękniejszych sukcesów w kolarskiej karierze, wygrywając po samotnej, ponad 8-kilometrowej ucieczce kończący się na Mont Ventoux siódmy etap kobiecego Tour de France i obejmując prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu.
Kasia, bo tak nazywają ją nie tylko bliscy, ale również koleżanki i rywalki z tras, przeszła długą drogę od pierwszych kroków w sporcie do sukcesów stawiających ją w gronie najlepszych zawodniczek świata. Na rowerze spróbowała sił w wieku 6 lat zachęcona przez rodziców, szczególnie ojca Stanisława, wielkiego miłośnika kolarstwa, który do dziś z zapałem jeździ na rowerze, a w piątek dopingował córkę na zboczu słynnej Góry Wiatrów.
Wszechukraińska Rada Kościołów i Organizacji Religijnych (WRKiOR) zaapelowała do przywódców religijnych, duchowieństwa, wspólnot wyznaniowych i wiernych na całym świecie o włączenie się w Światową Modlitwę za Ukrainę 24 sierpnia, w 35. rocznicę odzyskania przez ten kraj niepodległości.
W apelu opublikowanym 7 sierpnia w Kijowie Rada podkreśliła, że tegoroczny Dzień Niepodległości przypada w czasie trwającej wojny, która przyniosła Ukrainie ogromne straty ludzkie i materialne. Wśród jej konsekwencji wymieniono m.in. okupację części terytorium kraju, deportacje dzieci i ludności cywilnej, zniszczenie miast i wsi oraz infrastruktury, a także prześladowania wspólnot religijnych i wiernych różnych wyznań.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.