W Powiatowym Urzędzie Pracy w Łomży jako bezrobotni zarejestrowane są 6843 osoby. 90% z nich to bezrobotni bez prawa do zasiłku. Bezrobotny bez prawa do zasiłku - cóż to znaczy?
To znaczy, że wraz z utratą pracy i zasiłku traci prawo do życia. Bo jak można żyć bez pieniędzy? Jak można żyć, nie płacąc za mieszkanie, gaz, wodę elektryczność? Jak
można żyć, gdy brak pieniędzy nawet na zakup koniecznych leków? Nikt z ustanawiających dzikie i mordercze prawa nie zastanawiał się nad tym. Bo i po co? Tym, którzy skazują
swój własny naród na niezawinioną nędzę, nie grozi bezrobocie, a tym bardziej pozostanie bez środków do życia.
Bezrobotni protestują, manifestują na ulicach miast. Upominają się o swoje prawa, o pracę, o chleb i godne życie. Rozpędzani przez policję, straszeni są
więzieniem i srogimi karami. Ale czy można być srożej „ukaranym” niż poprzez brak pracy i zasiłku dla bezrobotnych? Czy może być coś gorszego niż niezawinione bezrobocie?
Ono w wielu przypadkach równa się niezawinionej bezdomności i niezawinionej śmierci.
Rządzący, przemykający niepostrzeżenie przez ulice umęczonych miast, nie widzą z okien swych limuzyn głodnych, opuszczonych i żyjących w nędzy ludzi. Nie chcą widzieć.
Żyjąc w innym świecie, opływając we wszelkie dostatki i luksusy, gardzą tymi, którym powinni z oddaniem służyć. Przebywając przez pewien czas w dość
egzotycznym kraju, zwiedzałam kibuc Sade Boker - Pole Pasterza, w którym mieszkał i pracował twórca niepodległego państwa Izrael Dawid Ben-Gurion. Skromniutkie trzy pokoiki,
wąski przedpokój, ciasna kuchnia. To mieszkanie wystarczało mu nie tylko na prywatne życie, ale było też miejscem państwowej pracy. W tym mieszkaniu podejmował często głowy innych państw, pokazując
swym przykładem, że w biednym, dążącym dopiero do rozwoju kraju nie powinien nikt, bez względu na stanowisko, żyć w luksusie, gdy społeczeństwo jest w trudnych warunkach.
Cóż, Izrael daleko i czasy nie te... Ale może warto byłoby popatrzeć czasem na tych, którym udało się doprowadzić swój kraj do względnego dobrobytu, nie tworząc drastycznych społecznych
podziałów i nie narażając się na nienawiść, ale na miłość i pełną szacunku pamięć.
Bóg zaczął objawiać mi się w nowy sposób i wtedy okazało się, że wszystko to, co o Nim wiedziałem, to śmieci. Pan pokazał mi Kim jest dla mnie. To było tak mocne, zmieniające życie doświadczenie, że od tamtego czasu jestem w zupełnie innym miejscu - tak o swoim nawróceniu opowiedział w rozmowie z Polskifr.fr Andrzej Lewek, krajowy koordynator Ruchu Mężczyzn św. Józefa. 19 marca obchodzimy uroczystość św. Józefa, Oblubieńca NMP.
Andrzej Lewek urodził się w tradycyjnej, katolickiej rodzinie, co dało mu dobry fundament. „Dorastałem w przekonaniu, że życie wiarą jest ważne, że Pan Bóg jest ważny, chociaż ta pobożność i religijność była nie do końca chrześcijańska, dlatego że bardzo dużo tam było rytualizmu, ale też spinania się, by po ludzku osiągnąć doskonałość” - wskazał po latach.
Św. Józef, oblubieniec Najświętszej Maryi Panny, w kalendarzu
liturgicznym Kościoła zajmuje miejsce specjalne, skoro jego wspomnienie
Kościół obchodzi w sposób uroczysty. Miesiąc marzec jest w sposób
szczególny poświęcony św. Józefowi.
Podziel się cytatem
Św. Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida. Pomimo tego, że pochodził
z takiego rodu, zarabiał na życie trudniąc się obróbką drewna. Mieszkał
zapewne w Nazarecie. Nie był on według ciała ojcem Jezusa Chrystusa.
Był nim jednak według żydowskiego prawa jako małżonek Maryi. Zaręczony
z Maryją stanął przed tajemnicą cudownego poczęcia. Postanowił wówczas
dyskretnie się usunąć, ale po nadprzyrodzonej interwencji wziął do
siebie Maryję, a potem jako prawdziwy Cień Najwyższego pokornie asystował
w wielkich tajemnicach. Chociaż Maryja porodziła Pana Jezusa dziewiczo,
to jednak według otoczenia św. Józef był uważany za Jego ojca. On
to kierował w drodze do Betlejem, nadawał Dzieciątku imię, przedstawiał
Je w świątyni jerozolimskiej i uciekając do Egiptu ocalił przed prześladowaniem
króla Heroda. Widzimy jeszcze św. Józefa w czasie pielgrzymki z dwunastoletnim
Jezusem do Jerozolimy na święto Paschy. Potem już się w Ewangelii
nie pojawia. Niektórzy sądzą, że wkrótce potem zakończył życie w
obecności Pana Jezusa i Najświętszej Maryi, na Ich rękach i miał
uroczysty pogrzeb, bo w ich obecności. Może dlatego św. Józef jest
uważany za szczególnego patrona dobrej śmierci.
Dzisiaj mija 40 lat od kradzieży gnieźnieńskiego relikwiarza św. Wojciecha. W nocy z 19 na 20 marca 1986 r. trzej mężczyźni wyłamali kraty w oknie kaplicy bocznej katedry w Gnieźnie i niezauważeni dostali się do środka. Przystawili drabinę i sprawnie zaczęli odrywać kolejne części relikwiarza św. Wojciecha: pastorał, mitrę, skrzydła orłów.
W nocy z 19 na 20 marca 1986 r. trzej mężczyźni wyłamali kraty w oknie kaplicy bocznej katedry w Gnieźnie i niezauważeni dostali się do środka. Przystawili drabinę i sprawnie zaczęli odrywać kolejne części relikwiarza św. Wojciecha: pastorał, mitrę, skrzydła orłów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.