Reklama

„Śląsk” w parafii św. Alberta

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W niedzielę 24 listopada br. w parafii św. Alberta Chmielowskiego w Łodzi odbył się koncert Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”. Okazji do zorganizowania tego koncertu było kilka, a mianowicie: trwające w archidiecezji łódzkiej Dni Kultury Chrześcijańskiej, a także uczczenie Jubileuszu 25-lecia Pontyfikatu Jana Pawła II, 85. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości i 15. rocznica powstania parafii św. Alberta. Występ Zespołu zgromadził liczną publiczność, wśród której znaleźli się bp Adam Lepa i prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki. Wszystkich przybyłych przywitał proboszcz parafii ks. kan. Zygmunt Łukomski.
Zespół „Śląsk” wykonał pieśni maryjne, patriotyczne i klasyczne. Przeplatały się ze sobą takie utwory, jak: Bogurodzica, Jest zakątek na tej ziemi, Szła dzieweczka do laseczka, My pierwsza brygada oraz fragmenty dzieł Mozarta i Haendla.
Koncert rozpoczął się od majestatycznie wykonanej, choć mającej nową, ciekawą aranżację, Bogurodzicy. Po kolejnych pieśniach maryjnych przyszła kolej na utwory tradycyjne, znane szerszej publiczności, ale i bardziej oryginalne. Były one przeplatane pieśniami patriotycznymi. Następnie Zespół zaproponował akcenty góralskie. Była to najbardziej skoczna i wesoła część koncertu. Ci, którzy wolą oglądać niż słuchać, też byli wprawieni w zachwyt. Artyści prezentowali skomplikowane układy choreograficzne, za każdym razem występując w innych strojach, które również zasługują na wielkie uznanie.
Na zakończenie artyści sięgnęli po klasykę - od Agnus Dei i Sanctus z Requiem Mozarta, po słynne Alleluja z Mesjasza Haendla.
O znaczeniu zespołu „Śląsk” dla kultury polskiej nie trzeba nikogo przekonywać, jak również i o tym, że poziom artystyczny, jaki on prezentuje jest wysoki. Występ Zespołu zapewne dostarczył wszystkim, nawet mało wrażliwym na muzykę, wielu doznań estetycznych. Po zakończoneniu koncertu przemówił bp A. Lepa. - Błogosławione są dni kultury i błogosławiony jest dzień dzisiejszy - Niedziela Chrystusa Króla Wszechświata, Chrystusa, który króluje w świecie także poprzez kulturę - stwierdził Ksiądz Biskup. - Tego wieczoru doznaliśmy wielu wzruszeń. Ogarnął nas zachwyt nad tym, jak piękna jest polska kultura. Jak nie żywić wielkiej dumy, że jesteśmy synami i córkami ojczyzny, która ma tak wspaniałą kulturę? Pragnę wyrazić wdzięczność artystom za to, że chcieli zaprezentować nam tę kulturę i pozwolili nam wzruszyć się, pomyśleć głębiej. Papież Jan Paweł II powiedział, że przez kulturę człowiek staje się bardziej człowiekiem. Życzę wszystkim, byście poprzez każdy kontakt z kulturą stawali się bardziej ludźmi i bardziej zbliżali siędo Boga.
Następnie ks. Z. Łukomski podziękował Zespołowi, na czele z dyrektorem artystycznym Jerzym Wójcikiem i dyrygentem Krzysztofem Dziwińskim, a także wszystkim sponsorom koncertu.
„Śląsk” obchodzi w tym roku 50-lecie swego istnienia.
Z tej okazji chór parafialny wyśpiewał Zespołowi życzenia kolejnego złotego jubileuszu.
Uwieńczeniem tego muzycznego spotkania było odśpiewanie przez wszystkich obecnych hymnu Boże, coś Polskę.
Koncerty w parafii św. Alberta, organizowane od kilku lat, stały się tradycją. Zespół „Śląsk” występował tam już po raz trzeci. Wcześniej Parafia kilkakrotnie gościła zespół „Mazowsze”. Co roku artyści Teatru Wielkiego w Łodzi dają tu też koncerty kolęd.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Mozambik: zmarł biskup napadnięty w swej rezydencji

2026-06-06 18:13

[ TEMATY ]

biskup

Mozambik

Adobe Stock

W wyniku postrzałów w klatkę piersiową podczas nocnego wtargnięcia do jego rezydencji przez osoby, których liczba nie została jeszcze ustalona zmarł 5 czerwca biskup diecezji Quelimane i administrator apostolski archidiecezji Beira w Mozambiku Osório Citora Afonso.

Informację tę podało dziś w komunikacie oficjalnym Kolegium Konsultorów diecezji. Nie są znane motywy zbrodni. Krajowa Służba Śledcza Mozambiku (Sernic) wszczęła dochodzenie w celu zidentyfikowania sprawców. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Mozambiku (CEM), biskup Inácio Saúre, potwierdził śmierć, nie podając jednak żadnych informacji na temat jej przyczyn. Prezydent Mozambiku, Daniel Chapo, wyraził „głębokie ubolewanie i konsternację”, określając śmierć biskupa jako „nieodwracalną stratę dla społeczeństwa mozambickiego i wspólnoty chrześcijańskiej”.
CZYTAJ DALEJ

USA: „cudowne narodzenie” dzięki modlitwom rodziców

2026-06-07 19:56

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Adobe Stock

Na początku 2025 roku Keishera i Greg Joubert z wielką radością dowiedzieli się, że spodziewają się drugiego syna. Jednak w 19. tygodniu ciąży ich szczęście zostało zachwiane przez druzgocącą diagnozę: u dziecka wykryto zespół wrodzonej niedrożności górnych dróg oddechowych (CHAOS), rzadką i zwykle śmiertelną wadę, w której gruba błona blokuje drogi oddechowe. Małżonkowie, żarliwi katolicy nie zamierzali się poddawać i ich dziecko urodziło się “za drugim razem”. Uważają, że „Bóg przemienił nasze największe cierpienie w postępy nauk medycznych.”

Nadzieję znaleźli u dr. Emanuela Vlastosa z Orlando Health Winnie Palmer Hospital for Women & Babies. Gdy standardowa operacja prenatalna nie zdołała przeciąć blokującej błony, lekarz zaproponował radykalne, pionierskie rozwiązanie. W 25. tygodniu ciąży lekarze częściowo wydobyli małego Cassiana przez cesarskie cięcie, na zewnątrz znalazły się jedynie jego głowa i ramiona. Nadal połączony z łożyskiem matki i otrzymujący dzięki niemu tlen, chłopiec przeszedł niezwykle precyzyjną tracheotomię, która utworzyła drożne drogi oddechowe. Następnie został ponownie umieszczony w łonie matki, aby dalej się rozwijać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję