Reklama

Na szlaku pielgrzymki śladami św. Pawła i św. Jana (3)

W Kapadocji

Niedziela toruńska 6/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymując śladami św. Pawła i św. Jana w Turcji, na jakiś czas trzeba opuścić szlak, którym wędrowali Apostołowie, by odwiedzić niezwykłe miejsce, jakim jest Kapadocja. Ludzie z całego świata przybywają tam, by spędzić chociaż jeden dzień w baśniowym krajobrazie. W okresie lata w Kapadocji panują potężne upały, natomiast zimą jest chłodno i pada śnieg. Przez wieki tamtejsza ludność zajmowała się rolnictwem, miejsce to słynęło również z handlu końmi.
Był to także obszar o bardzo rozwiniętej kulturze i sztuce wielu narodów. Wśród mieszkańców tych ziem byli także Żydzi. Dzieje Apostolskie wspominają o mieszkańcach Kapadocji, którzy byli obecni w Jerozolimie w dniu Zesłania Ducha Świętego. To oni najprawdopodobniej przynieśli chrześcijaństwo do tej krainy. Wspólnoty musiały być niezwykle dynamiczne, skoro już pod koniec I w. mieszkańcy Kapadocji wspomniani są w Liście św. Piotra. Na tych terenach chrześcijanie cieszyli się względną wolnością, chociaż w 196 r. i tu rozpoczęły się prześladowania. Gdy ustały, okazało się, że istnieje tam świetnie zorganizowana struktura kościelna.
Kapadocja była również znanym ośrodkiem kształcenia teologicznego, skąd wywodzili się m.in. Ojcowie Kościoła: św. Bazyli Wielki, św. Grzegorz z Nyssy i św. Grzegorz z Nazjansu, zwani Ojcami Kapadockimi.
W IV w. na tych terenach rozwinęło się życie monastyczne. W miękkich tufowych skałach zostały wykute liczne pustelnie, kaplice i kościoły. W czasie naszej pielgrzymiej drogi mieliśmy okazję podziwiać te niezwykłe, zachowane do dzisiaj skarby. Z setek świątyń pozostało do dzisiaj zaledwie kilkadziesiąt. Ich ściany zachwycają barwnymi malowidłami powstałymi od VII do IX w. Na malowidłach przedstawiono wiele scen z Ewangelii.
Wędrując wśród tych wspaniałych pamiątek, uświadamialiśmy sobie potęgę duchową Kościoła sprzed ponad tysiąca lat. Wielu z nas miało także okazję zajrzeć do mieszczących się w skalnych grotach domów, w których do dzisiaj mieszkają ludzie. W jednym z nich znajduje się także współczesny posterunek tureckiej policji.
Podczas pobytu w Kapadocji Mszę św. odprawiliśmy w grocie wykutej w skale, która przed wiekami służyła mnichom jako refektarz. Było to niezwykłe przeżycie, gdy modliliśmy się w ciemności rozświetlonej blaskiem świec. Jak wymownie brzmiały słowa Pisma Świętego, nad którymi przed wiekami medytowali tutaj zakonnicy.
Dopełnieniem naszego pobytu w Kapadocji było zwiedzenie podziemnego miasta, na które składa się system korytarzy i pomieszczeń, gdzie w czasie najazdów wrogich ludów kryła się miejscowa ludność. Dzięki zabezpieczeniom i nagromadzonym zapasom mogli przetrwać w kryjówce wiele miesięcy. System podziemnych miast jeszcze dzisiaj zachwyca swoją niezwykłością.
Każdy dzień pielgrzymowania po Turcji przynosił nowe doświadczenia. Opuszczając Kapadocję, już z zainteresowaniem myśleliśmy, co przyniosą kolejne dni, w których odwiedzimy m.in. stolicę dawnego Cesarstwa Wschodniego - Konstantynopol.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Maryja pierwej poczęła Chrystusa w sercu niż w łonie

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

„Pismo poddało wszystko pod władzę grzechu, aby obietnica dostała się dzięki wierze w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą”. Paweł domyka swój wywód o Prawie obrazem, który na zawsze wszedł do teologii: „Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić ku Chrystusowi”. Grecki paidagōgos to znana już nam postać (zob. glossę na 5 IX), niewolnik prowadzący chłopca do szkoły, pilnujący go surowo, ale tymczasowo. Wulgata mówi: lex paedagogus noster fuit in Christo. Prawo miało czas swej służby. Strzegło, dyscyplinowało, prowadziło. Z nadejściem wiary rola pedagoga się kończy, bo uczeń doszedł do Nauczyciela. „Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa”. Metafora szaty jest chrzcielna w sensie najdosłowniejszym. Starożytna liturgia znała zdjęcie starej szaty przed zanurzeniem i białą szatę po nim. Przyoblec się w Chrystusa znaczy nosić Jego samego jako swoją nową tożsamość. Z tej tożsamości Paweł wyprowadza zdanie, które przewróciło porządek starożytnego świata: „nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie”. Trzy wielkie mury starożytności, etniczny, społeczny i płciowy, tracą moc rozstrzygania o godności przed Bogiem. Tekst nie znosi różnic natury i powołania, znosi tylko ich władzę dzielenia. W Kościele zdanie to pracowało powoli, ale nieubłaganie. To z niego czerpała starożytna praktyka wyzwalania niewolników w kościołach (manumissio in ecclesia, uznana przez Konstantyna), z niego wyrosła też kanoniczna zasada, że w Chrystusie wszyscy wierni są równi co do godności i działania (dziś wprost w kan. 208 KPK: vera aequalitas quoad dignitatem et actionem). Zwieńczenie wraca do Abrahama: „jeżeli należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama, dziedzicami zgodnie z obietnicą”. Dziedzictwo idzie po wierze. Rodowód chrześcijanina jest chrzcielny.
CZYTAJ DALEJ

Jasnogórscy Paulini zaprosili Leona XIV na Jasną Górę

2026-10-10 18:48

[ TEMATY ]

Watykan

Paulini

Leon XIV

Vatican Media

Przeor Jasnej Góry o. dr Grzegorz Prus oraz kustosz sanktuarium o. dr Krzysztof Wendlik spotkali się z Papieżem Leonem XIV podczas audiencji generalnej w Watykanie. Wręczyli mu kopię wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej i przekazali zaproszenie do wizyty w Częstochowie.

Paulini przebywali w Rzymie na zaproszenie Dykasterii ds. Ewangelizacji, w związku z konsultą poświęconą duszpasterstwu w sanktuariach na całym świecie. Przy tej okazji uczestniczyli w audiencji generalnej, podczas której mogli osobiście przywitać się z Ojcem Świętym.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: Kara śmierci niedopuszczalna. Uderza w godność osoby

2026-10-10 18:52

[ TEMATY ]

kara śmierci

Leon XIV

Vatican Media

Papież uznaje karę śmierci za niedopuszczalną, ponieważ godzi ona w nienaruszalność i godność osoby ludzkiej. Leon XIV stwierdził, że sprawiedliwość i dobro wspólne mogą być chronione bez uciekania się do tej kary.

Papież Leon XIV napisał na swoim oficjalnym koncie w serwisie X, że Kościół katolicki uważa karę śmierci za niedopuszczalną. „Kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ godzi w nienaruszalność i godność osoby ludzkiej. Dobro wspólne może być chronione, a wymogi sprawiedliwości mogą zostać zachowane bez uciekania się do kary śmierci.” – napisał Ojciec Święty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję