Reklama

Na krawędzi

Wyjechać

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przy okazji pracy nad powiatowymi strategiami rozwoju czy nad wymaganymi przez Fundusze Strukturalne Planami Rozwoju Lokalnego (w skrócie - PRL!) badamy także opinie młodzieży na temat ich własnych szans życiowych. W badaniach ankietowych przeprowadzanych w szkołach pytamy, jakie są ich życiowe plany. Wyniki tych badań są bulwersujące, choć nie zaskakują. Otóż kilkadziesiąt procent młodzieży nie widzi dla siebie miejsca w swojej małej ojczyźnie, znakomita większość z nich deklaruje także, że jeśli tylko zdarzyłaby się okazja, natychmiast i bez żalu opuściliby Polskę i to na zawsze. Oczywiście, większość z deklarujących tego nie zrobi - po prostu nie pojawią się zapewne takie masowe szanse. Ale ważne jest co innego: co się stało, że tych młodych ludzi tak mało trzyma w Polsce? Gdzie i kiedy popełniono błąd, co dzisiaj można i trzeba zrobić, by przywiązanie młodzieży do małej i dużej Ojczyzny zwiększyć i pogłębić?
Poprzedni felieton zakończyłem optymistycznie: uznałem, że nowe pokolenie też pozostawi po sobie ślad na miarę Powstania Warszawskiego i „Solidarności”, daj Boże, by nie w walce, lecz w pokojowej pracy. Zdania nie zmieniam, bo mówiłem o elicie, o tym jednym procencie społeczeństwa, które zechce wziąć odpowiedzialność. Teraz martwię się o pozostałe 99%. Dlaczego chcą wyjechać, dlaczego tak mało ich trzyma w Polsce? Przy okazji - to, że ciągnie ich w świat to normalne i dobre, dobre i dla nich i dla Polski. Niech się przejadą, niech poznają świat, niech się świata nauczą, zdobędą doświadczenie, niech tam odniosą sukcesy i porażki. Ale potem niech wrócą, niech współtworzą tym doświadczeniem Polskę. Niech chcą wrócić...
Co młodych odpycha od własnej ojcowizny i od Polski? Mówią, że tutaj nie widzą dla siebie szans. To chyba nawet nie to, że „starzy” zajmują wszystkie stanowiska, że nie dopuszczają. W tym pomoże po prostu biologia. Chyba skuteczniej odpycha stękanie i narzekanie - nic się tu nie uda, u nas w Polsce to tak zawsze, chcieliśmy jak najlepiej, a wyszło jak zawsze... Myślę, że nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wpływa to na przysłuchujących się młodych ludzi, jak takie właśnie rozmowy w domu wpływają na malutkie jeszcze dzieci. A na to nakłada się cukierkowy obrazek tego, co daleko, co nieznane i kuszące. „Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma” - stare przysłowie poparte jest teraz stosami kolorowych reklam i stron internetowych. Zatem pytanie pierwsze: jak obudzić w nas samych i jak przekazać słuszną dumę narodową Polaków? Dumę nie z tego, że koniecznie jesteśmy od innych lepsi - dumę z tego, że jesteśmy dobrzy. I honor - że nigdy my, Polacy, nie będziemy „odwalali fuchy”, nie będziemy niczego robili byle jak.
A potem trzeba - w domu, w szkole, w kościele - popracować nad prostą postawą: jest wokół tyle niedoskonałości? Świat nie jest idealny? Drażni rozmaite paskudztwo i durnowatość? To właściwie dobrze: mamy dużo do zrobienia, jesteśmy potrzebni tej ziemi, tej Ojczyźnie. Jedźmy nauczyć się dla niej pracować, jedźmy zdobywać dla niej przyjaciół - i wracajmy tutaj ją budować. A jeśli tam zostaniemy - to stamtąd ją wspierajmy. Warto - naprawdę warto!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po prostu Faustyna

Niedziela Ogólnopolska 40/2016, str. 22-23

[ TEMATY ]

Faustyna

św. Faustyna Kowalska

Ze zbiorów Muzeum Diecezjalnego w Płocku

W jaki sposób ta niepozorna kobieta, zamknięta w klasztorze, mogła odcisnąć tak silne piętno na obliczu współczesnego Kościoła?

Wpatruję się w te zdjęcia, jakbym mogła dzięki temu odkryć tajemnicę jej świętości. Pierwsze – to fotografia młodej dziewczyny, zrobiona w jakiś słoneczny dzień, drugie to już zdjęcie zakonnicy – św. Siostry Faustyny. Te zdjęcia dzieli kilka lat, ale duchowo są to lata świetlne. To wiemy dziś, tajemnicą pozostaje, co zdarzyło się między tymi dwoma ujęciami. W jaki sposób ta niepozorna kobieta, zamknięta w klasztorze, mogła odcisnąć tak silne piętno na obliczu współczesnego Kościoła? W jaki sposób modlitwa, którą zapisała w swoim „Dzienniczku”, stała się jedną z najchętniej odmawianych? Jakim cudem? No właśnie...
CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: Kościół to coś więcej niż mury

2026-10-04 16:30

Marzena Cyfert

organista Jarosław Mikołajczak został uhonorowany papieskim Orderem Świętego Sylwestra

organista Jarosław Mikołajczak został uhonorowany papieskim Orderem Świętego Sylwestra

– Czy nasza parafia jest winnicą, w której dojrzewają owoce? – pytał abp Józef Kupny podczas 32. rocznicy konsekracji kościoła pw. Ducha Świętego we Wrocławiu. Metropolita przypomniał, że piękna świątynia i udział w liturgii nie wystarczą, jeśli wiara nie przemienia codziennego życia.

Uroczystość była także okazją do wprowadzenia relikwii św. Franciszka z Asyżu oraz uhonorowania papieskim Orderem Świętego Sylwestra parafialnego organisty Jarosława Mikołajczaka.
CZYTAJ DALEJ

„Z samego dna wydobył mnie ten cudowny koralik”. Poruszające świadectwo Dariusza Stemplewskiego

2026-10-05 20:58

[ TEMATY ]

świadectwo

Karolina Krasowska

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji "Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H"

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H

W roku jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca do sanktuarium w Rokitnie pielgrzymowali członkowie Róż Żywego Różańca i Apostolatu Margaretka. Podczas spotkania, na które złożyły się wspólna modlitwa, koncert oraz Msza św., poruszające świadectwo wygłosił Dariusz Stemplewski. Jego słowa przypominają, że w dobie narastającego niepokoju i osobistych kryzysów, różaniec wciąż pozostaje potężnym ratunkiem i kołem ratunkowym wyciągającym z najgłębszych życiowych dołków.

Żyjemy w czasach, w których nie ma już miejsca na półśrodki. Wydarzenia zaledwie z ostatniego tygodnia – informacja o powstaniu "abortomatu" w Warszawie czy profanacja figury Matki Bożej przez dwóch młodych ludzi, którzy na nią wskoczyli, udając akt seksualny i ją policzkując – dają wiele do myślenia. Jeśli ktoś zastanawiał się, czy nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca jest dziś ważne i czy to, co mówiła Matka Boża w Fatimie o wynagradzaniu, wciąż pozostaje aktualne, ma przed sobą jasną odpowiedź.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję