Reklama

Chleb wartością narodu

Niedziela częstochowska 38/2004

Stoisko „Lech Jędryka”

Stoisko „Lech Jędryka”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Częstochowscy piekarze i cukiernicy po raz kolejny przygotowali Święto Chleba podczas tegorocznej Wystawy Rolniczej, zorganizowanej w czasie Dożynek Jasnogórskich. Zapach chleba zapraszał na parter Miejskiej Galerii Sztuki. Przychodzący tutaj szukali dobrego chleba, czyli pachnącego kwasem, dobrze wypieczonego, chrupiącego...
Tłumy przyciągała atrakcyjna aranżacja stoiska „Lech Jędryka”, gdzie można było podziwiać ogromne pajdy trzykilowego bochna - zamawianego najczęściej na wesela. (Lech Jędryka jest tegorocznym laureatem Nagrody Prezydenta Miasta). Chleb ze smalcem można było skosztować na stoisku firmy „Consonni” i „Arto”. Wśród smakoszy chleba wykupywany był każdy gram żareckiego chleba z kaszy gryczanej. Jak mówi prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarstwa RP - Lech Jędryka jeszcze pełen emocji po wystawie w Paryżu, gdzie polskie stoiska były oblegane i chleb polski uznany za najlepszy, nie mamy się czego wstydzić: „Pieczemy dobry chleb, umiemy produkować, ale nie potrafimy się poruszać w gąszczu coraz to nowych przepisów, jesteśmy bezradni wobec licznych kontroli i nie potrafimy zadbać o reklamę, o sprzedaż na wolnym rynku, gdzie promocja jest podstawą”. To grzechy główne polskiego piekarnictwa. Bolączką piekarnictwa jest tani chleb, piekarnie powstające „na dziko”, kierujące się iluzyjnym szybkim zyskiem. Prezes Lech Jędryka jest optymistą i ufa, że: „W najbliższej przyszłości piekarze polscy znajdą miejsce na spotkanie i rozmowę, aby zatroszczyć się o polski chleb, żeby był szanowany i nie był rozdawany za darmo. Chleb polski jest wartością narodową i powinien kosztować tyle, ile kursy przewidują. Przykładowo we Francji bochenek kosztuje 9 zł, w Polsce 1,80 zł”.
Piekarzom życzymy szybkich restrukturyzacji i odpowiedniej ceny pieczywa. Nam, przeciętnym zjadaczom chleba, dobrego, zdrowego polskiego chleba na naszą kieszeń.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na ten Nowy Rok

Niedziela przemyska 51/2002

Krzysztof Świderski

W Nowy Rok od świtu po kolędzie chodzą "szczodraki-szczodroki" składając mieszkańcom życzenia pomyślności, dostatku i zdrowia. Kiedyś gospodynie obdarzały ich małymi bułeczkami - "szczodrokami" wypiekanymi z pszennej mąki. Starsi chłopcy chodzili po kolędzie z "drobami" (okolice Sieniawy). Przebierali się w kożuchy odwrócone włosiem na zewnątrz lub okręcali się słomianymi powrósłami. Na twarze zakładali malowane maski. Często kolędowali w towarzystwie muzykantów. Obdarowywano ich miarką zboża lub drobnymi kwotami pieniężnymi. "Szczodroki" i "droby" śpiewali kolędy i składali rymowane życzenia: "Na szczęście, na zdrowie, Na ten Nowy Rok. Oby wam się urodziła kapusta i groch, Ziemniaki jak pniaki, Reczki pełne beczki. Jęczmień, żyto, pszenica i proso, Żebyście nie chodzili gospodarzu boso". Dawniej we wsi Nienadowa po szczodrokach chodzili dwaj parobcy przebrani za stary i nowy rok. Inscenizowali oni odejście starego i przybycie nowego roku, posługując się następującym tekstem: Stary rok: "Jestem sobie starym rokiem, Idę do was smutnym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Nowy rok potwierdzał to słowami: "Jestem sobie nowym rokiem, Idę do was śmiałym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Wynagrodzeni podarkiem lub poczęstunkiem śpiewali: "Wiwat, wiwat, już idziemy, Za kolędę dziękujemy. Przez narodzenie Chrystusa Będzie w niebie wasza dusza". Natomiast we wsi Słonne z życzeniami po szczodrokach chodziły dzieci i zbierały datki na ołówki szkolne. Z życzeniami po domach chodzili też starsi gospodarze, rozrzucając po podłodze ziarno pszenicy, owsa jęczmienia, co miało zapewnić im urodzaje. My także nie zapominajmy o noworocznych życzeniach. Niech "szerokim strumieniem" płyną z naszych serc.
CZYTAJ DALEJ

Bóg nie wstydzi się ludzkiego życia

2025-12-29 08:33

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Natchniony Autor mówi: „dzieci, jest ostatnia godzina” (eschatē hōra). To nie musi być zegar końca świata, który odlicza dni. To raczej jakość czasu. Odkąd przyszedł Chrystus, wszystko dojrzewa do decyzji za Nim albo przeciw Niemu. Dlatego znakiem epoki są „wielu antychrystów” (antichristoi). Nie jedna postać z legend, lecz każda nauka i postawa, która rozbraja Ewangelię, bo oddziela Jezusa od Ojca, łaskę od nawrócenia, prawdę od miłości.
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący KEP: w 2026 r. musimy zmierzyć się ze spadającym zaufaniem do Kościoła

2026-01-01 07:44

[ TEMATY ]

episkopat

abp Tadeusz Wojda SAC

BP KEP

Abp Tadeusz Wojda

Abp Tadeusz Wojda

Jednym z wyzwań w 2026 r. będzie spadające zaufanie do Kościoła katolickiego, co wiąże się z koniecznością większej przejrzystości – powiedział PAP przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda. Zapowiedział, że w marcu może zostać zatwierdzony dokument dot. komisji ws. pedofilii.

PAP: Co będzie największym wyzwaniem dla Kościoła katolickiego w Polsce w 2026 roku?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję