Reklama

Terroryzm

Niemcy: wstrząs i przerażenie po ataku w Münster

Biskup Felix Genn jest „do głębi wstrząśnięty” dramatem, jaki się rozegrał w niemieckim Münster. Trzy osoby zginęły, a około 30 zostało rannych, gdy w sobotę po południu furgonetka wjechała w ludzi siedzących przed restauracją Kiepenkerl na starym mieście, w sąsiedztwie katedry i kościoła św. Lamberta. Sześć osób jest w stanie ciężkim a sprawca ataku zastrzelił się.

[ TEMATY ]

Niemcy

zamach

Twitter.com

„Nie znamy jeszcze dokładnych powodów, ale bez względu na to jakie będą, to co się wydarzyło, jest przerażające. Myślami i modlitwą jestem wraz z ofiarami i ich rodzinami” - powiedział biskup Münster. – "Zapraszam wszystkich mieszkańców diecezji, abyśmy dziś połączyli się we wspólnej modlitwie" - dodał hierarcha. Bp Genn podziękował też za ofiarne działanie policji oraz służb ratunkowych. „To, czego dokonują, zasługuje na największy szacunek” - powiedział.

Niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało o czterech ofiarach śmiertelnych, włącznie ze sprawcą. Na razie nie wiadomo, czy był to zamach terrorystyczny. Media, m.in. tygodnik „Der Spiegel” twierdzą, że sprawą był człowiek niezrównoważony psychicznie.

Reklama

Münster ma być wkrótce miejscem 101 „Katholikentagu” - Zjazdu Katolików Niemieckich, który odbędzie się tam w dniach 9-13 maja. Przewodniczący Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich (ZdK), Thomas Sternberg jest przerażony i zaniepokojony wydarzeniami w Münster. W rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA wyraził współczucie dla ofiar śmiertelnych oraz ich bliskich. ZdK jest organizatorem Katholikentagu. „Zdarzenie, do jakiego doszło w tym właśnie mieście i w okresie oktawy świąt wielkanocnych, zupełnie mnie załamało. Jako ZdK oraz Katholikentag modlimy się za członków rodzin ofiar oraz za rannych” - napisał Sternberg na Twitterze.

"Jeszcze nie wiadomo, jakie konsekwencje dla planowanego Katholikentagu będzie miało to wydarzenie z ofiarami śmiertelnymi. Jesteśmy w kontakcie z policją" - powiedział rzecznik ZdK Theodor Bolzenius. „Teraz musimy przede wszystkim uczcić ofiary, a dopiero później zajmiemy się tematem bezpieczeństwa w czasie zjazdu katolików" - dodał.

2018-04-08 09:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niemcy: szok i modlitwa katolików po masakrze w Hanau

2020-02-20 16:59

[ TEMATY ]

Niemcy

zamach

Hanau

zamordowani

Vatican News/AFP

Upamiętnienie ofiar w Hanau

Zamach na wspólnotę turecką do jakiego doszło w Niemczech zszokował cały kraj. „Modlę się za ofiary i ich rodziny, łączę się z nimi w bólu” – powiedział bp Michael Gerber, ordynariusz diecezji Fuldy, na terenie której leży Hanau.

Właśnie w tym mieście wczoraj wieczorem, najprawdopodobniej prawicowy ekstremista zamordował 10 osób.

Ordynariusz Fuldy poinformował, że w kościołach organizowane są specjalne nabożeństwa w intencji ofiar. Zorganizowany zostanie także marsz solidarności z rodzinami ofiar oraz przeciw przemocy, aby takie tragedie już się nie powtórzyły. Bp Gerber zwrócił także uwagę na rosnącą w Niemczech falę przemocy i antysemityzmu, za którą stoją prawicowi ekstremiści.

Tworzymy silne relacje między różnymi narodowościami - „Moim zdaniem bardzo ważne są osobiste relacje ze wspólnotą żydowską, z synagogą. Jestem przekonany, że takie relacje pozwalają się lepiej poznać, zrozumieć i dzięki temu zawiązują się przyjaźnie – podkreślił w rozmowie z Radiem Watykańskim bp Gerber. - W Hanau mieszka bardzo dużo migrantów, z różnych stron świata. Dlatego też wspólnota Kościoła katolickiego stara się być otwarta na wszystkich. Organizujemy wspólnie z nimi różne spotkania, wydarzenia, co jest jasnym sygnałem dla społeczeństwa, że pragniemy tworzyć wspólnotę, a nie kroczyć obok siebie. Staramy się więc tworzyć mocne, stabilne relacje między różnymi narodowościami.“

Mężczyzna, mający niemieckie obywatelstwo, zaatakował dwa bary z fajkami wodnymi. Policja wychodzi z założenia, że morderca działał sam, a następnie popełnił samobójstwo. Ciało mężczyzny znaleziono w jego mieszkaniu wraz z ciałem zamordowanej matki. Prokurator Generalny Niemiec nie wyklucza motywów ksenofobicznych.

Zaangażowana w pracę z migrantami Wspólnota św. Idziego potępiła zamach podkreślając, że „nie można bezczynnie patrzeć na tak straszliwe akty przemocy wymierzone w przedstawicieli mniejszości, które przywołują najciemniejsze momenty historii”. Podkreśliła zarazem, że Europa musi odważnie bronić takich swoich wartości jak pokój, tolerancja i integracja, na których odbudowała swą przyszłość po II wojnie światowej.

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: szok i modlitwa katolików po masakrze w Hanau

2020-02-20 16:59

[ TEMATY ]

Niemcy

zamach

Hanau

zamordowani

Vatican News/AFP

Upamiętnienie ofiar w Hanau

Zamach na wspólnotę turecką do jakiego doszło w Niemczech zszokował cały kraj. „Modlę się za ofiary i ich rodziny, łączę się z nimi w bólu” – powiedział bp Michael Gerber, ordynariusz diecezji Fuldy, na terenie której leży Hanau.

Właśnie w tym mieście wczoraj wieczorem, najprawdopodobniej prawicowy ekstremista zamordował 10 osób.

Ordynariusz Fuldy poinformował, że w kościołach organizowane są specjalne nabożeństwa w intencji ofiar. Zorganizowany zostanie także marsz solidarności z rodzinami ofiar oraz przeciw przemocy, aby takie tragedie już się nie powtórzyły. Bp Gerber zwrócił także uwagę na rosnącą w Niemczech falę przemocy i antysemityzmu, za którą stoją prawicowi ekstremiści.

Tworzymy silne relacje między różnymi narodowościami - „Moim zdaniem bardzo ważne są osobiste relacje ze wspólnotą żydowską, z synagogą. Jestem przekonany, że takie relacje pozwalają się lepiej poznać, zrozumieć i dzięki temu zawiązują się przyjaźnie – podkreślił w rozmowie z Radiem Watykańskim bp Gerber. - W Hanau mieszka bardzo dużo migrantów, z różnych stron świata. Dlatego też wspólnota Kościoła katolickiego stara się być otwarta na wszystkich. Organizujemy wspólnie z nimi różne spotkania, wydarzenia, co jest jasnym sygnałem dla społeczeństwa, że pragniemy tworzyć wspólnotę, a nie kroczyć obok siebie. Staramy się więc tworzyć mocne, stabilne relacje między różnymi narodowościami.“

Mężczyzna, mający niemieckie obywatelstwo, zaatakował dwa bary z fajkami wodnymi. Policja wychodzi z założenia, że morderca działał sam, a następnie popełnił samobójstwo. Ciało mężczyzny znaleziono w jego mieszkaniu wraz z ciałem zamordowanej matki. Prokurator Generalny Niemiec nie wyklucza motywów ksenofobicznych.

Zaangażowana w pracę z migrantami Wspólnota św. Idziego potępiła zamach podkreślając, że „nie można bezczynnie patrzeć na tak straszliwe akty przemocy wymierzone w przedstawicieli mniejszości, które przywołują najciemniejsze momenty historii”. Podkreśliła zarazem, że Europa musi odważnie bronić takich swoich wartości jak pokój, tolerancja i integracja, na których odbudowała swą przyszłość po II wojnie światowej.

CZYTAJ DALEJ

Dziennik watykański: prawie 2,5 tys. języków na świecie zagrożonych zagładą

2020-02-20 20:21

[ TEMATY ]

ONZ

język

dziennik watykański

języki zagrożone

Wikipedia

Cypryjskie pismo sylabiczne

Od 1950 do naszych czasów na świecie wymarło ponad 230 języków, obecnie zaś na granicy całkowitego zaniku znajduje się 2465 języków. Dane te przedstawił watykański dziennik „L’Osservatore Romano”, powołując się na Interaktywny Atlas Języków Zagrożonych, stworzony przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO). Od ponad 20 lat 21 lutego obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego, w tym roku pod hasłem „Języki bez granic”.

Według tegoż opracowania do 2100, a więc w ciągu najbliższych 80 lat nikt już nie będzie mówił ponad połową z istniejących dziś przeszło 6 tysięcy języków.

Do najbardziej zagrożonych całkowitym wyginięciem dokument zaliczył dwa języki celtyckie: mański i kornicki na Wyspach Brytyjskich oraz liwoński na pograniczu litewsko-łotewskim i sarcee (lub sarsi) używany jeszcze przez niewielką grupę tubylców w Kanadzie. Trzy pierwsze języki są już właściwie od dawna wymarłe, np. ostatni mówiący po mańsku (na wyspie Man między Anglią a Irlandią) zmarł w 1953, po kornicku – pod koniec XIX w., a ostatni Liwończyk zmarł, według UNESCO, w 2009.

Jednakże w ostatnich latach dają się zauważyć próby odrodzenia obu języków celtyckich i dziś – jak podaje dziennik – na wyspie po mańsku mówią na co dzień 53 osoby a dla dalszych około stu jest on drugim językiem. Po kornicku mówi jeszcze ok. 500 osób, głównie w Kornwalii (na południowo-zachodnim wybrzeżu Anglii), a ok. 2,5 tys. zna ten język. Językiem sarcee, zwanym też tsuut’ina, mówi jeszcze 75 osób z jednej ze społeczności indiańskich w Kanadzie.

„L’Osservatore” zwraca uwagę, że przyczyny zaniku języków mogą być różne: wojny, epidemie a nawet wielkie klęski żywiołowe, np. w 1815 wybuch wulkanu na jednej z wysp Indonezji uśmiercił ostatnich ludzi posługujących się językiem tambura. Najczęściej jednak wymieranie języków następuje stopniowo, w miarę rozszerzania się języka większego, np. angielskiego czy francuskiego – wówczas te, które są mniej używane, zwłaszcza w urzędach, w szkole czy środkach przekazu, zaczynają zanikać. Należy pamiętać, że 40 proc. mieszkańców naszej planety nie ma dostępu do nauczania w swym języku ojczystym.

Poza tym bardzo niewielka jest liczba osób mówiących językami zagrożonymi wyginięciem – ocenia się, że zaledwie 0,2 proc. ludności świata używa aż ponad 3,5 tys. języków mniejszościowych.
Z drugiej strony 80 proc. mieszkańców Ziemi mówi na co dzień jednym z 83 najliczniejszych języków (są to przede wszystkim angielski, hiszpański i hindi). Język zaś pozostaje żywy również na podstawie jego „użyteczności” z punktu widzenia posługujących się nim.

Wiele małych języków, szczególnie tych używanych na obszarach wiejskich, w krajach z innym językiem oficjalnym, traci swą użyteczność. Gdy mówiący nimi widzą, że ich mowy nie naucza się w szkole ani nie używa się w instytucjach, stopniowo przestają przekazywać ją następnym pokoleniom i takie języki zaczynają zamierać. A tymczasem utrata własnego języka oznacza też szybszą lub wolniejszą utratę rodzimej kultury, historii i tradycji.

Z myślą o obronie języków narodowych UNESCO w 1999 ustanowiło Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego, obchodzony co roku 21 lutego. Ma on na celu uwrażliwienie ludzi na zachowanie i ochrony języków zagrożonych wyginięciem, na tolerowanie i poszanowanie innych oraz zapewnienie istnienia społeczeństwa wielokulturowego. W tym roku przebiega on pod hasłem „Języki bez granic”.

Organizacja uważa bowiem, iż aby istniały społeczeństwa zrównoważone, należy popierać różnorodność kulturową i językową, a działalność w obronie pokoju wymaga zachowania różnic kulturowych i językowych, co z kolei wspiera tolerancję i poszanowanie innych. UNESCO zachęca państwa członkowskie do świętowania tego Dnia z udziałem jak największej liczby języków, aby przypominać ludziom, że owo zróżnicowanie ma zasadnicze znaczenie dla zrównoważonego rozwoju świata. Dzięki tej inicjatywie można dostrzec postępy w nauczaniu wielojęzycznym, opartym na języku macierzystym, z rosnącą świadomością jego ważności, zwłaszcza dla dzieci w wieku przedszkolnym oraz coraz większe zaangażowanie na rzecz zwiększania jego roli w życiu publicznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję