Całe ściany wyłożono lustrami i zegarami, a na środku stanął konfesjonał. Można zadumać się nad nieuchronnością przemijania. W Muzeum Ziemi Kłodzkiej w Kłodzku prezentowana jest jedna z najlepiej zaaranżowanych wystaw w Polsce - „Oczy czasu”.
Wielu przyjeżdża wiele razy, żeby zobaczyć ponownie imponującą kolekcję zegarów: czasomierze szafkowe, podłogowe, szwarcwaldzkie (z kukułką, ikonowce, architektoniczne, z porcelany), kominkowe, podróżne, z pozytywkami, a nawet mechanizmy zegarów wieżowych. Część czasomierzy powstało na Dolnym Śląsku, m.in. we Wleniu i w Kowarach, ale najbardziej znana wytwórnia działała w Świebodzicach.
Aż trudno uwierzyć, że pierwszymi czasomierzami były prymitywne zegary słoneczne, których rolę w starożytnym Egipcie spełniały obeliski. Ale w pochmurne dni były bezużyteczne. Wymyślono zegary wodne, ale i one bywały niepunktualne. „Filozofowie łatwiej godzą się niż zegary” - mawiał Seneka. Kto był wynalazcą zegara mechanicznego - co do tego zdania są podzielone. Według jednych był nim chiński uczony Liang Lingcan w 724 r., a według innych Gerbert z Aurillac, znany bardziej jako papież Sylwester II (ok. 945-1003).
Najstarsza wzmianka o zegarze wrocławskim pochodzi z 1362 r., kiedy to mistrz kowalski Petzold zobowiązał się doglądać go do końca swego żywota. Kiedy mieszkańcy Krakowa i Gdańska dopiero zaczęli odmierzać swój czas przy pomocy zegarów, we Wrocławiu już je ulepszano. Dolnoślązacy mają się więc czym pochwalić też w tym względzie.
Z okazji Nowego Roku kłodzka wystawa została poszerzona o kolejne eksponaty, wyciągnięte z magazynów. Wystawiono je w miejscu, gdzie zwykle są wystawy czasowe. Właściwa ekspozycja czynna jest na II piętrze.
Kard. Pizzaballa: chrześcijanie zmęczeni negocjacjami pragną pokoju
2026-08-07 11:35
Vatican News
Vatican Media
Kard. Pizzaballa wyraził zaniepokojenie sytuacją w Ziemi Świętej
Łaciński patriarcha Jerozolimy przybył do Asyżu, aby zainaugurować działalność Global House of Friendship and Hope (Światowego Domu Przyjaźni i Nadziei) – międzynarodowego projektu promowanego przez Elijah Interfaith Institute. W rozmowie z Radiem Watykańskim - Vatican News wyraził zaniepokojenie sytuacją w Ziemi Świętej, w której „nie ma ani wojny, ani pokoju”. Nawiązał też do przypadającej w październiku tego roku 40. rocznicy modlitwy o pokój św. Jana Pawła II w Asyżu z przedstawicielami różnych wyznań i religii - informuje Vatican News.
W rozmowie z mediami watykańskimi kard. Pierbattista Pizzaballa opisał sytuację w Jerozolimie jako „charakteryzującą się ogromnym napięciem”. Mówił, że choć „nie jesteśmy w stanie wojny z bombardowaniami na szeroką skalę”, to jednak „przemoc jest w pewnym sensie ogólnym kryterium interpretacji stosunków w Strefie Gazy, na Zachodnim Brzegu, w Izraelu i w Palestynie”.
Przeor Jasnej Góry: „W pieszym pielgrzymowaniu jest coś niezwykłego”
2026-08-07 13:57
mir /KAI
Karol Porwich/Niedziela
- W pieszym pielgrzymowaniu jest coś niezwykłego - przyznaje Przeor Jasnej Góry. O. Grzegorz Prus ponad dwadzieścia razy „smakował pątniczego chleba”. Zapewnia, że Jasna Góra jest przygotowana na spotkanie z pielgrzymami, z radością przyjmie każdego. W najbliższym czasie (8-14 sierpnia) na uroczystość odpustową Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny do Sanktuarium dotrzeć mają dziesiątki tysięcy pątników.
Podziel się cytatem
- mówi przeor Jasnej Góry o. Grzegorz Prus.
Eksplozja rakiety Ch-101 w Tarnawie-Kolonii ujawniła Rosjanom uśpienie naszych systemów obrony – mówi PAP gen. rez. Jarosław Kraszewski. Według niego pociski zmierzające w kierunku Polski najlepiej byłoby niszczyć jeszcze nad Ukrainą, problem w tym, że Rosja mogłaby to potraktować jako bezpośrednie włączenie się Polski do wojny.
W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim 30 lipca spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Jak ustalono, rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Niestety, nie w każdym przygranicznym powiecie zawyły syreny alarmujące ludność o zagrożeniu (stało się tak tylko w 10 na 17 powiatów), a nawet jeśli syreny zawyły, to mieszkańcy nie reagowali prawidłowo. O ocenę sytuacji PAP poprosiła byłego dowódcy Wojsk Rakietowych i Artylerii gen. rez. Jarosława Kraszewskiego. Nasz rozmówca wskazuje nie tylko, kto i co zawiodło, ale również mówi, co należy zrobić, by więcej nie doszło do takiej sytuacji. Tłumaczy też m.in., dlaczego Polska nie może zestrzeliwać rosyjskich rakiet, które znajdą się niebezpiecznie blisko granicy ukraińsko-polskiej, już nad terytorium Ukrainy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.