Reklama

Giełczew

Wielkie wydarzenia zbawcze

2019-02-25 10:25

Grzegorz Jacek Pelica

Grzegorz Jacek Pelica

Po krótkiej przerwie, na szlak peregrynacji wróciła kopia Krzyża Trybunalskiego.

Rekolekcje „Źródło” przeżyła parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Giełczwi. - Nasza parafia przeżywa wielkie wydarzenia zbawcze - mówił proboszcz ks. Krzysztof Stanicki, witając 9 lutego abp. Stanisława Budzika. - Rekolekcje „Źródło” przygotowały nas do nawiedzenia Krzyża Trybunalskiego i do dzisiejszej uroczystości. To czas głębokiej modlitwy, refleksji nad życiem, w które zawsze wpisany jest krzyż - podkreślał. Przybywającego do parafii po raz pierwszy abp. Budzika powitali rodzice kandydatów do bierzmowania, podkreślając, że ta obecność przypomina apostolski fundament wiary „In virtute Crucis” i dalsze czuwanie nad wiarą dzieci. W imieniu duchowieństwa dekanatu turobińskiego o pasterskie błogosławieństwo prosił dziekan ks. Władysław Trubicki.

Przy gościńcu aniołów

Z nadzieją o przygotowanej przez Księdza Proboszcza młodzieży opowiada dyrektor szkoły. - Zauważyłam, iż kandydaci bardzo poważnie podeszli do tego ważnego dla każdego wierzącego człowieka wydarzenia. Młodzież zdawała sobie sprawę, iż przez ten sakrament jeszcze ściślej zwiąże się z Kościołem. Uczniowie oraz ich najbliżsi byli bardzo przejęci w tym niezwykle istotnym dla nich oraz całych rodzin i szkoły dniu. Jako dyrektor, nie mogłam nie uczestniczyć w tym momencie ich życia. Staram się być zawsze z nimi. Pamiętam jeszcze, z jak wielkim przejęciem zostali przyprowadzeni przez rodziców do kościoła, aby przyjąć do swego serca po raz pierwszy w życiu Komunię św. Minęło kilka lat, a oni nadal, kierowani przez najbliższych, duszpasterzy, nauczycieli i wychowawców, nie odwrócili się od Boga. Wręcz przeciwnie, bo uważam, że ich wiara się umocniła. Dowodem jest dzisiejsza obecność na Mszy św. i pragnienie przyjęcia sakramentu bierzmowania - mówiła Agnieszka Bartnik-Zając, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Stanisława Mikołajczyka w Giełczwi.

Reklama

- Z Chrystusowego Krzyża płynie łaska miłosierdzia i moc Ducha Świętego, którego dzisiaj szczególnie wzywamy dla naszych kandydatów drogi dojrzałości chrześcijańskiej. Niech uroczyste pożegnanie Krzyża będzie drogą do radości Zmartwychwstania! - życzył Ksiądz Arcybiskup, przypominając o godnym przygotowaniu do Wielkiego Postu i świąt wielkanocnych.

Pasterz przypomniał rangę relikwiarza „żywej cząstki Ołtarza naszego odkupienia i znaku radykalnego miłości Boga do człowieka; krzyża, który jest wołaniem o miłość oraz drzewem pulsującym pełnią życia i zbawienia”. O krzyżu, który dla starożytnego psalmisty był jak drabina Jakuba i gościniec aniołów, mówi wierność naszych praojców i tysiącletnie dzieje polskiej kultury. Metropolita podkreślał aspekty dziękczynienia, które związane są integralnie z Eucharystią i wszystkimi siedmioma sakramentami.

Dar Wieczernika

- Chcemy dziękować za dar Ducha Świętego, który jest szczególnym darem Wieczernika i Chrystusa Zmartwychwstałego. Duch Święty uczy nas modlitwy i zapewnia jej skuteczność. Jest wielkim budowniczym wspólnoty Kościoła: umacnia naszą jedność i rozlewa Bożą miłość w sercach wiernych - mówił Ksiądz Arcybiskup, podkreślając jak fundamentalnym spoiwem Kościoła jest Duch Święty.

- Obecność Ducha Świętego poznajemy w dziełach, które czyni. Porównujemy Go do wichru: niewidzialny, ale wieje a taką mocą, że potrafi wyrywać drzewa z korzeniami. Jak oddech, którego nie widać, ale bez niego możemy przeżyć jedynie chwilę. Obrazem może być przeniknięty Nim do głębi człowiek: uduchowiony i uświęcony tak, że promieniejący Duchem Świętym. Każdy ochrzczony i bierzmowany może być nazwany znakiem Ducha Świętego, który w nim mieszka jak w świątyni - powiedział abp Budzik, życząc konfirmowanym, aby Zmartwychwstały uczynił z nich chrześcijan dojrzałych, odpowiedzialnych i konsekwentnych.

Widzialnym znakiem tej woli były dary ołtarza: świeca jak Jego światło, siedem róż jak dary Ducha, stuła - symbol władzy kapłańskiej oraz chleb, wino i woda. Na zakończenie bierzmowani poprosili o poświęcenie pamiątkowych krzyżyków, „błogosławionych śladów na drodze dojrzałego życia wiary, która prowadzi do zachwytu odkrywania Jezusa Chrystusa”.

Tagi:
krzyż peregrynacja

Peregrynacja w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie

2019-05-26 22:36

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 25-26 maja nawiedził parafię Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie. Naukę w czasie nawiedzenia wygłosił misjonarz peregrynacji ks. Adrian Put. Przedstawiamy fotorelację z powitania obrazu i Mszy św.

Andrzej Planner
Wprowadzenie obrazu św. Józefa do kościoła NMP Królowej Polski w Gorzowie
Zobacz zdjęcia: Peregrynacja w parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gorzowie
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Okryci szatą Maryi

2019-07-10 09:40

Julia A. Lewandowska
Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 16-17

Brązowy szkaplerz to nie talizman, nie ma właściwości magicznych. Noszenie go nie zagwarantuje nam automatycznie zbawienia. Od wieków jest on natomiast symbolem pójścia za Chrystusem na wzór Maryi, najdoskonalszej uczennicy Pana

Grażyna Kołek

Historia szkaplerza świętego sięga XIII wieku, kiedy pewnemu bogobojnemu człowiekowi – Szymonowi Stockowi w Cambridge w Anglii ukazała się Matka Boża. Szymon był generałem Zakonu Karmelitańskiego i dostrzegając zagrażające zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie do Matki Bożej o pomoc. W nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, synu najmilszy, szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej chwili karmelici noszą szkaplerz jako znak szczególnej więzi z Maryją. W 1910 r. papież Pius X zezwolił na zastąpienie szkaplerza (dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami) medalikiem szkaplerznym.

Dwie obietnice i dwie łaski

Tradycja Karmelu wiąże ze szkaplerzem obietnice i łaski Maryi, które przekazała Ona generałowi zakonu i zapewniła je noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. Papież Jan XXII ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z 1322 r. i dzięki niemu szkaplerz stał się powszechny. W bulli jest mowa o tzw. przywileju sobotnim. Po pierwsze, Matka Boża obiecała, że „kto w nim (szkaplerzu – przyp. aut.) umrze, nie dozna ognia piekielnego”, a w drugiej obietnicy zapewniła o wybawieniu z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Rychłe wybawienie z czyśćca otrzymają ci, którzy nosząc szkaplerz, zachowają czystość według stanu i wierność modlitwie: „Ja Matka w pierwszą sobotę po ich śmierci miłościwie przyjdę po nich i ilu ich zastanę w czyśćcu, uwolnię i zaprowadzę na świętą Górę żywota wiecznego”. Obok tego Matka Boża obiecała wspierać noszących szkaplerz na drodze naśladowania Chrystusa, a w ostatniej godzinie życia pomóc w ostatecznej walce o wieczne zbawienie. Noszący szkaplerz święty ma również uczestnictwo w dobrach duchowych całego Zakonu Karmelitańskiego za życia i po śmierci (Mszach św., pokutach, modlitwie i ofiarach).

Szkaplerz to potężna tarcza

– Znam wiele osób okrytych szatą Maryi – szkaplerzem świętym i propozycję podzielenia się doświadczeniem opieki Matki Bożej z Góry Karmel skierowaną właśnie do mnie przyjęłam z zaskoczeniem. Jestem tylko cząstką Bractwa Szkaplerza Świętego w parafii pw. Świętych Pierwszych Męczenników Polski – mówi Irena Karpeta z Częstochowy. – Po zastanowieniu propozycję odebrałam jako znak Bożej ekonomii w moim życiu. Z perspektywy lat rozumiem, że całe moje życie i to, co przede mną – łącznie z wiecznością – jest realizacją Bożego planu dla mnie i obecności w nim Maryi. W realizację tego planu wpisuje się też przyjęcie szkaplerza świętego z rąk ówczesnego księdza wikariusza, a obecnie karmelity – o. Adama Hrabiego. To przez jego kapłańską posługę i przykład życia zostało we mnie zasiane ziarenko duchowości karmelitańskiej i pojawiło się pragnienie przyjęcia szkaplerza. Data też jest znacząca – mamusia i ja przyjęłyśmy szkaplerz w uroczystość Matki Bożej z Góry Karmel 16 lipca 2001 r. Otrzymałyśmy wtedy dar matczynej opieki Maryi i szczególnych łask obiecanych wszystkim okrytym Jej płaszczem, ale też dar, który stawia wymagania, by doskonalić się w Jej cnotach. Napisałam kiedyś: „Maryjo – Drabino Jakubowa/ Flos Carmeli/cnót boskich najpiękniejszy wzorze,/ kto Ciebie naśladuje/ Niebo osiągnąć może!”. Wstępując w 2002 r. do Bractwa Szkaplerznego, przyjęłam wszystkie wypływające z tego zobowiązania i zawierzyłam się całkowicie Matce Karmelu. Ona pomagała mi opiekować się chorą mamusią i jest obecna w moich własnych doświadczeniach zdrowotnych. Od Niej uczę się pokory, zaufania, posłuszeństwa, wdzięczności, radości wbrew wszelkim przeciwnościom i otwartości na drugiego człowieka. Przez te wszystkie lata, obleczona szczególnym znakiem bliskości Maryi, Jej zawierzam się na nowo każdego ranka i z Nią zanurzam się w sen. Dla mnie szkaplerz jest potężną tarczą i osłoną przed złym, ale i wielkim zobowiązaniem, by szata mojego życia była tkana na wzór życia Maryi.

Życiowy drogowskaz

– Odkąd tylko pamiętam, kochałem Matkę Bożą. Zachwycały mnie Jej matczyna miłość i opieka, którą zawsze odczuwałem – mówi Kazimierz Świeżak, animator Bractwa Szkaplerza Świętego w Prowincji Krakowskiej. – Dlatego kiedy w 2001 r. karmelita o. Dawid w przystępny sposób opowiedział nam, jakim darem Matka Boża obdarzyła swoje dzieci, nie wahałem się i od razu wiedziałem, że pragnę też przyjąć szkaplerz święty. Celem każdego katolika jest przecież osiągnięcie zbawienia, a Pan Bóg nigdy nie nakłada na nas ciężarów nie do uniesienia i nie żąda zbyt wiele. Przyjmując szkaplerz święty, zobowiązałem się do codziennego odmawiania modlitwy „Pod Twoją obronę”, noszenia szkaplerza świętego i pobożnego życia. Daje mi to nadzieję na szczególne miejsce w sercu Matki Bożej i wierzę, że moje życie jest pod Jej szczególnym spojrzeniem i że nie pozwoli mi Ona pogubić się w drodze do nieba. Widzę też, jak Matka Boża przez te wszystkie lata nieustannie pobudza mnie do przemiany życia. Staram się regularnie spowiadać w czasie pierwszych piątków miesiąca, a w 2017 r. obudziło się we mnie pragnienie, żeby zostać nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. Wszystko, co dobre w moim życiu, zawdzięczam Bożej łasce, opiece Królowej szkaplerza świętego i, oczywiście mojej żonie.

Szkaplerz przyjąłem 16 lipca 2001 r. z rąk o. Dawida Ulmana, karmelity z Czernej. Do jego przyjęcia zachęciło mnie zapewnienie Matki Bożej o Jej szczególnej opiece, pomocy i obronie w niebezpieczeństwach duszy i ciała oraz o tym, że kto w nim umrze, nie dozna ognia piekielnego, a Matka Boża wybawi go z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci. Zachwyciło mnie to. Szkaplerz stał się dla mnie drogowskazem w życiu, ponieważ jego przyjęcie zobowiązuje również do naśladowania cnót Matki Bożej, starania się o świętość życia, codziennej modlitwy.Widzę, jak to ważne wydarzenie wpłynęło na całe moje życie i ciągle je zmienia.

* * *

Maryja stanowi klucz do zrozumienia Pana Boga i jako Matka dba o wszystkie swoje dzieci. Św. Jan Paweł II podczas audiencji ogólnej 25 lipca 1988 r. w Watykanie powiedział: „A może dzieci potrzebują jakiejś szczególnej szaty, czegoś więcej niż zwykłe odzienie? (...) I właśnie Ona, Dziewica Karmelu, Matka szkaplerza świętego, mówi nam o swej macierzyńskiej trosce, o swym zatroskaniu o nasze odzienie; o nasze odzienie w sensie duchowym, którego szkaplerz jest symbolem, o odzianiu nas łaską Bożą i o wspomaganiu nas, aby zawsze była białą ta szata, którą (...) otrzymaliśmy podczas chrztu świętego. Ta biała szata jest symbolem owej duchowej szaty, w którą została przyobleczona nasza dusza – szaty łaski uświęcającej. Współpracujcie z tą dobrą Matką, Matką szkaplerza świętego, która dba bardzo o wasze szaty, a szczególnie o tę szatę, którą jest łaska uświęcająca w duszach Jej dzieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalwaria Pacławska: w niedzielę rusza 32. Franciszkańskie Spotkanie Młodych

2019-07-16 10:50

tk, jms / Kalwaria Pacławska (KAI)

Pod hasłem "Obecność" w niedzielę 21 lipca w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla rozpocznie się 32. Franciszkańskie Spotkanie Młodych (FSM). Jest to najstarsze ogólnopolskie spotkanie dla młodzieży o charakterze religijnym. Pierwsza edycja odbyła się w 1988 roku. „Nie będzie nudy” – obiecuje dyrektor FSM o. Marcin Drąg OFMConv.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Zaczynamy treningiem fitness, śniadaniem oraz jutrznią. W późniejszych porach dnia będziemy mieli okazję spotkać wyjątkowego gościa, który podzieli się swoim świadectwem lub powie do nas konferencję. Z pewnością nie będzie nudy, bo różnorodność gości jest w tym roku wyjątkowa!” – deklaruje szef FSM.

„Popołudniami oraz wieczorami czekają nas koncerty i nabożeństwa. Te punkty nie będą jednak tak oczywiste, jak się to wydaje... Na oba z nich polecamy się zaopatrzyć w wygodne buty. Nie zabraknie również teatru, rozgrywek sportowych (to będzie szalony czas!) czy Cinema FSM, który jest tak lubiany przez uczestników” – dodaje franciszkanin.

"FSM jest dla każdego katolika i niekatolika. W naszym planie zawsze jest sporo czasu na zabawę i integrację, ale nigdy nie zapominamy o modlitwie, byciu w bliskości z Bogiem" - zachęcają organizatorzy. Oprócz spotkań z gośćmi na FSM-ie organizowane są kina pod chmurką, tańce oraz zawody sportowe. Wydarzenie ma charakter biwakowy, co sprzyja niepowtarzalnej atmosferze.

Wyjątkowym punktem programu ma być nabożeństwo Exodusu. Co prawda organizatorzy nie chcą zdradzić zbyt wielu szczegółów na jego temat, ale proszą wszystkich o modlitwę o dobrą pogodę.

Spotkania w grupach pozostają bez zmian, a uczestnicy znajdą również trochę czasu wolnego, który z pewnością wykorzystają w najbardziej aktywny sposób, jaki tylko sobie wymyślą.

Każdego dnia odbywają się konferencje z zaproszonymi gośćmi. W tym roku będą to m.in. abp Adam Szal, ks. Wojciech Węgrzyniak, Maciej Bodasiński i ks. Krzysztof Porosło. W ubiegłych latach z uczestnikami FSM spotkali się m.in. Krzysztof Ziemiec, Adam Woronowicz, Radosław Pazura, Przemysław Babiarz i Tomasz Zubilewicz.

Na FSM zapraszani są także muzycy, którzy każdego wieczoru bawią młodzież. W tym roku do Kalwarii Pacławskiej przybędą m.in. Mate.O i Tęgie Chłopy, wystąpi także TeatrA.

Organizatorem Spotkania jest krakowska Prowincja św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów).

Szczegółowy program 32. Franciszkańskiego Spotkania Młodych na stronie fsm.franciszkanie.pl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem