Reklama

Trójcowo

Niedziela w Chicago 21/2005

Józef Abrozowicz

Polska Misja pw. Świętej Trójcy w Chicago 22 maja obchodzi dzień patronalny

Polska Misja pw. Świętej Trójcy w Chicago 22 maja obchodzi dzień patronalny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trudno sobie to wyobrazić, że kiedy w okolicy dzisiejszej ulicy Noble zamieszkali pierwsi nasi emigranci, tereny te były błotniste, gnieździły się tam zające i dzikie kaczki. Gdy w 1850 r. osiedlił się tu pierwszy Polak, jego posesja znajdowała się mniej więcej tam, gdzie teraz jest kościół św. Stanisława Kostki. Po kilkunastu latach mieszkało tu już 30 rodzin, przybyłych głównie z Pomorza, Śląska i Wielkopolski.

Początki osadnictwa

W 1864 r., kiedy na ziemiach polskich dogorywało powstanie styczniowe, do Polonii chicagowskiej przybył ks. Leopold Moczygęba. Dzięki jego staraniom, założono pierwsze emigracyjne towarzystwo ludowe pod nazwą „Towarzystwo św. Stanisława Kostki”. Taki właśnie był początek polskiego życia religiono-kulturalnego w Chicago. Gdy polska osada liczyła już 150 rodzin, a było to w 1869 r., Towarzystwo to zbudowało pierwszy polski kościół (drewniany) pod wezwaniem św. Stanisława Kostki.

Budowa Kościoła i utworzenie parafii

Reklama

Niemal jednocześnie powstał blisko drugi ośrodek duszpasterski - kościół Świętej Trójcy. „Przyczynił się” do tego częściowo wielki pożar, który ogarnął Chicago w 1871 r. Kościół św. Stanisława szczęśliwie ocalał, a zapotrzebowanie na robotników do odbudowy miasta ściągnęło tu rzesze emigrantów polskich. Ponieważ świątynia nie mieściła już polskich emigrantów, zrodziła się potrzeba budowy nowego kościoła i tę inicjatywę podjęło nowo powstałe Towarzystwo Świętej Trójcy. Budowę nowego kościoła (drewnianego) ukończono w 1873 r. W kilka lat później zbudowano plebanię (1879 r.)
Początkowo kościół Świętej Trójcy był filią kościoła św. Stanisława Kostki, dopiero w 1893 r. utworzono odrębną parafię. (...) Od 1893 r. nastąpiła stabilizacja życia parafialnego na Trójcowie, a wraz z dopływem nowych fal emigrantów następował rozwój parafii. W dwa lata po utworzeniu parafii oddano do użytku budynek szkolny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowy kościół i inne budowle

Na początku XX wieku, parafia Świętej Trójcy była już bardzo prężna, a liczba parafian zwiększała się mimo powstawania nowych parafii polskich. Odbiciem dynamicznego rozwoju tej wspólnoty była budowa nowego kościoła, został on poświęcony w 1906 r. Kościół ten zbudowano w miejscu dotychczasowego - drewnianego, jest to ten sam kościół, który istnieje do dziś. W 1917 r. oddano do użytku nowy budynek szkoły podstawowej, w tej szkole obecnie mieści się Sobotnia Polska Szkoła. Chlubą Trójcowa była szkoła średnia - High School, istniejąca tu od 1910 r. Nowy gmach tej szkoły, zbudowany w 1928 r., istnieje do dziś i spełnia swoją rolę, lecz nie uczy się już tam młodzież polska.

Duszpasterze

W pierwszych trzech latach swojego istnienia (1873-76), gdy kościół Świętej Trójcy stanowił filię kościoła św. Stanisława Kostki, duszpasterzami parafii byli księża zmartwychwstańcy. Od czasu utworzenia parafii (1893 r.), duszpasterstwo powierzono księżom ze Zgromadzenia Świętego Krzyża, którzy pracowali tu do 1975 r., z tego czasu 56 lat przypada na rządy zasłużonego dla Trójcowa i Polonii, słynnego proboszcza ks. Kazimierza Sztuczki. Po odejściu księży ze Zgromadzenia Świętego Krzyża (1975 r.), na 10 lat wrócili tu księża zmartwychwstańcy (do 1986 r.). W czasie przejściowym (1986-88), administratorem parafii był ks. Józef Mytych.

Bracia i siostry zakonne

Reklama

Wraz z objęciem parafii przez księży ze Zgromadzenia Świętego Krzyża, przybyli też bracia z tego Zgromadzenia. Domeną braci było prowadzenie szkół katolickich. Początkowo prowadzili szkołę podstawową, następnie szkołę średnią. Do dziś High School istnieje i dyrektorem jest brat zakonny z tegoż Zgromadzenia. (...)
Od początku istnienia parafii pracowały tu siostry nazaretanki, które prowadziły szkołę podstawową aż do 1975 r. W czasach rozkwitu szkoły, pracowało tu 40 sióstr nauczycielek.
Siostry mieszkały w budynku starej szkoły, następnie w 1959 r. zbudowano konwent dla sióstr. Obecnie mieści się tam wspólnota „Anawim”.

Rozkwit Trójcowa

Szczytowym okresem rozwoju parafii Świętej Trójcy były lata I wojny światowej - kiedy to udzielano rocznie 1300 chrztów. Działało tu wówczas 7 bractw religijnych, 10 oświatowo-społecznych, 2 towarzystwa dobroczynne, 6 towarzystw dziecięcych i młodzieżowych o charakterze kulturalnym i religijnym. Szkoły Trójcowa cieszyły się opinią najlepszych szkół w Chicago, uczniowie szkoły podstawowej i średniej mieli własne orkiestry i grupy teatralne
Do 50. lat XX wieku, Trójcowo znajdowało się w tzw. „Trójkącie polskim”, czyli w historycznej polskiej dzielnicy. Tu koncentrowało się życie religijne, kulturalne, społeczne i polityczne Polonii. Z dwoma pierwszymi kościołami związane były dwie najstarsze organizacje polonijne, a więc Zjednoczenie Polskie Rzymsko Katolickie i Związek Narodowy Polski.

Likwidacja polskiej dzielnicy

Reklama

Budowana w latach 60. autostrada Kennedy’ego, przecięła samo serce polskiej dzielnicy. Kościół Świetej Trójcy znalazł się tuż przy autostradzie, zaś kościół św. Stanisława jeszcze bliżej. Stopniowo odpłynęli stąd Polacy w inne strony Chicago, skutkiem czego były opustoszałe polskie kościoły. Z Trójcowa odeszli księża ze Zgromadzenia Świętego Krzyża i siostry nazaretanki. Na 10 lat wrócili tu księża zmartwychwstańcy, jednak mimo wprowadzenia do liturgii języka hiszpańskiego, parafia nie mogła się utrzymać. Bardzo realne stawało się jej zamknięcie, a nawet likwidacja budynku kościelnego. Tyko dzięki usilnym staraniom Polonii kościół ocalał.

Utworzenie Polskiej Misji

Pomyślny czas dla kościoła Świętej Trójcy nadszedł w 1987 r, kiedy to kard. Joseph Bernardin utworzył w tym kościele Polską Katolicką Misję św. Trójcy. W lutym 1988 r., objął placówkę ks. Władysław Gowin, chrystusowiec. Ogromne są jego zasługi w odrodzeniu tu polskiego duszpasterstwa. Wraz z utworzeniem Polskiej Misji odrodziło się tu również życie kulturalne - powstała Sobotnia Szkoła Polska, zespół folklorystyczny „Lajkonik”, orkiestra dęta „Trójcowo”.

Trójcowo dziś

Od kilkunastu lat do kościoła Świetej Trójcy na nowo uczęszczają Polacy. W każdą niedzielę we Mszy św. uczestniczy ok. 3 tys. wiernych. W pobliżu kościoła mieszka niewielu Polaków. Na co dzień mieszkają tu księża, siostry zakonne i wspólnota „Anawim”. W każdy weekend Trójcowo „zaludnia” Polonia - w soboty działa szkoła polska i „Lajkonik”, działa też Stowarzyszenie Pomocy Nowej Emigracji, chór parafialny, schola dziecięca, służba liturgiczna, wspólnoty Żywego Różańca, grupy modlitewne dorosłych i młodzieży i inne. Tu w szczególny sposób można doświadczyć duchowości o rysie specyficznie polskim. W tym kościele odbywają się też centralne uroczystości religijno-patriotyczne Polonii z udziałem hierarchów kościelnych, władz państwowych i organizacji polonijnych.

Obecny zespół duszpasterski

Reklama

Od utworzenia w tym kościele Polskiej Misji, duszpasterzami są księża z Towarzystwa Chrystusowego. Również od 15 lat w Polskiej Misji pracują Siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej. Obecnie w parafii pracują trzej księża i cztery siostry. Blisko dwa lata temu, przeszedł na emeryturę zasłużony dla tej Misji ks. Władysław Gowin, obecnie dyrektorem Polskiej Misji jest ks. Paweł Bandurski.

Renowacja

Choć parafia ma przede wszystkim wymiar duchowy, nie cierpią zwłoki również sprawy przyziemne. Ta piękna świątynia, zbudowana blisko 100 lat temu, wymaga gruntownego odnowienia. Aktualnie wymieniony jest już dach na kościele, odrestaurowano też „Katakumby”, w kolejce na remont czekają wieże, wnętrze kościoła...

Ewenement

Schodząc do dolnej części kościoła, przenosimy się duchowo do... Grobu Chrystusa w Jerozolimie i do rzymskich Katakumb. W taki sposób zaprojektowali ten kościół Polacy 100 lat temu, aby można było odbyć symboliczne nawiedzenia miejsc świętych. Jest tam zgromadzonych ponad 20 relikwii, przywiezionych do kościoła w rożnych latach, najwięcej w początkach XX w. W ostatnim czasie sprowadzono relikwie św. s. Faustyny i św. o. Pio. Można tam też zobaczyć kamyki i inne elementy, przywiezione przez Polaków 100 lat temu z Jerozolimy i innych miejsc świętych.

Sentymenty

I tak to na skutek zmian urbanizacyjnych i lokalnej „wędrówki ludów”, w miejscu gdzie kiedyś ogniskowało się życie Polonii, zamieszkują teraz odmienne etnicznie nacje, pewnie zupełnie nieświadome niedawnej przeszłości tego miejsca. Taka niewiedza nie może jednak dotyczyć nas Polaków, a kultywowanie tradycji to patriotyczny obowiązek. Skoro czasu nie można cofnąć, niech więc w naszej świadomości kościół Świętej Trójcy pozostanie - symbolem istnienia tu dzielnicy polskiej, świadkiem życia emigracyjnego wielu pokoleń Polonii, wreszcie kontynuatorem polskiej religijności i patriotyzmu. Jednym słowem, niech pozostanie tym czym jest - oddechem Polskości.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

[ TEMATY ]

Nakazane święta kościelne

Karol Porwich/Niedziela

Publikujemy kalendarz uroczystości i świąt kościelnych w 2026 roku.

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Brat Grzegorz Gaweł uwolniony z więzienia. Karmelici wydali oświadczenie

2026-04-29 17:01

[ TEMATY ]

wolność

Zakon Karmelitów

Grzegorz Gaweł

Karmelici.pl

Bart Grzegorz Gaweł

Bart Grzegorz Gaweł

Polska Prowincja Zakonu Karmelitów wydała oświadczenie i poinformowała o uwolnieniu br. Grzegorza Gawła z białoruskiego więzienia. To wydarzenie stało się powodem wielkiej radości i wdzięczności za dar wolności.

Z wielką radością przyjęliśmy informację, że 28 kwietnia br. brat Grzegorz Gaweł O.Carm. został uwolniony z białoruskiego więzienia. To dla nas, jego współbraci z Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów, jak również dla wszystkich osób, które otaczały go modlitwą, ogromna ulga i powód do wdzięczności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję